Adam i Ewa nigdy się nie spotkali.

mitochondria

http://pl.hdbuzz.net/107mitochondria.
bardzo interesujące, warto przeczytać. 

Tak twierdzą genetycy co to znaczy? Słów kilka o mitochondriach -musimy niestety by poznać zdanie genetyków.
Mitochondria są paleniskiem komórki. Tu powstaje energia. Przeżuwamy jedzenie i ze spalania tlenu i  pożywienia powstaje energia. Mitochondria zawierają własny DNA dalej już poważnie: -  otóż plemniki nie mają mitochondriów, co UWAGA oznacza ni mniej ni więcej że DNA przenoszone jest wyłącznie powtarzam, wyłącznie!! przez komórki jajowe. Tak więc zarówno synowie jak i córki dziedziczą owe maleństwa mitochondria po matkach. Ale, ale, ale :) jedynie córki przenoszą je dalej.
I teraz będzie według genetyków:
geny i przeznaczenie„Rodowód po mieczu dziesięciu współcześnie żyjących mężczyzn i po kądzieli dla dziesięciu współcześnie żyjących kobiet. Rezultaty działalności reprodukcyjnej mężczyzn są bardziej zróżnicowane  – jedni mają więcej dzieci inni wcale. Natomiast większość kobiet wydaje na świat zbliżoną ilość potomstwa. W rezultacie ostatni wspólny męski przodek naszych dziesięciu panów żył na długo PO ostatniej wspólnej przodkini pań. Reasumując:  Adam prawie na pewno, nigdy nie spotkał się z Ewą. (…) W rzeczywistości Ewa niemal na pewno zmarła na długo przed narodzinami Adama. Wskutek tego że wielu mężczyzn nie znajduje partnerki chromosomy Y wymierają szybciej niż mitochondria. Geny spadkobierców Adama i Ewy wskazują jasno że …. nigdy nie mieli okazji do wspólnego upadku przez wspólne popełnienie najmniej oryginalnego grzechu. Chromosomy Y są zdumiewająco do siebie podobne, mitochondria przeciwnie cechuje spora zmienność. Ubóstwo rozbieżności między liniami męskimi pozwala przypuszczać że wspólny przodek żył na tyle niedawno iż spadkobiercy nie zdążyli jeszcze nagromadzić różnic. Jedna  z hipotez mówi że mogło to być nie dalej jak dwadzieścia siedem tysięcy lat temu. Natomiast ostatnia mitochondria przodkini – Ewa – mogła żyć  dziesiątki tysięcy lat przed Adamem. (…) :)
Steve Jones „Bóg , geny i przeznaczenie”.

I jak brzmią słowa ST w świetle powyższych zdań?
„Więc niewiasta spostrzegła że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu,  i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy.(…)” Księga Rodzaju 3: -6. Biblia tysiąclecia.
Dalej też będzie fajnie jest to potwierdzenie że genetycy mają rację otóż:
Geny-giganci-potwory-i-człowiek„A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły się im córki(!), Synowie Boga widząc że córki człowiecze są piękne brali je sobie za żony wszystkie jakie im się tylko podobały.
A w owych czasach byli na ziemi giganci a także później gdy Synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych te im rodziły synów. Byli to owi mocarze mający sławę w dawnych wiekach” Księga Rodzaju 6: 1-2 Biblia tysiąclecia.
Tak gdzieś około 27 tysięcy lat temu, jak mówi jedna z hipotez. :)
Kim byli owo giganci którzy byli przed Synami Boga i także później?
Słowo „nefilim” – giganci, olbrzymi, spotykamy także w Księdze Liczb: „Widzieliśmy tam nefilimów, synów Anaka, którzy pochodzą od nefilimów;  tak iż we własnych oczach byliśmy jak koniki polne i takimi też byliśmy w ich oczach”
Byli jak koniki polne tak wielka różnica wzrostu?
Pozostała do dziś przekazywana ustna tradycja, że dawno dawno temu, Ziemia była planetą kobiet. W jaki sposób się więc rodziły dzieci? Może znały te dawne kobiety co mądrość posiadły sposób taki: – przez partenogenezę czyli dzieworództwo? Wtedy jednakże rodziłyby się tylko same córki.  A te giganty co z jednym ich przedstawicielem Dawid walczył kim byli, Synami czy byli jeszcze przed Synami? :)

Sirrush1

http://nowaatlantyda.com
dziwny stwór.

Możliwe genetyczne manipulacje:
Grzech anielskich synów bożych na czym polegał?
„Otóż polegał on na złamaniu zakazu współżycia seksualnego i płodzenia potomstwa z przedstawicielkami obcego aniołom gatunku! Względem prawa Bożego grzech ów był bardzo ciężki. Biblia nie akcentuje tego – że w ogóle współżyli seksualnie, lecz że opuścili właściwe im miejsce zamieszkania, czyli niebo i przeniósłszy się na Ziemię, czynili to z ziemiankami.” Stary Testament nazywa aniołów synami Bożymi, ludzi zaś sługami.

wygnanie

http://www.biblia-orygenes.org/2011/08/wygnanie-z-raju.html

A kimże był ten, co zwiódł i namówił do zeżarcia owocu poznania wiedzy?
Miał to być Szatan, ale kim że on był ów Szatan, no cóż sam Pan nie wiedział, bo pytał: Księga Joba:
„Otóż zdarzyło się pewnego dnia, że przybyli synowie Boży, aby się stawić przed Panem, a wśród nich przybył też i szatan. I rzekł Pan do szatana: Skąd przybywasz? A szatan odpowiedział Panu, mówiąc: Wędrowałem po ziemi i przeszedłem ją wzdłuż i wszerz”
(Księga Joba 1.6-7).
No skąd przybył? Z Ziemi przybył i przewędrował ją wzdłuż i wszerz. Kopalnia wiedzy dla Pana.
No o co chodzi? Zbierał informacje, może to jakiś  przedstawiciel innej cywilizacji niż cywilizacja Synów i Pana?   W Biblii  Księga Ezechiela 28.12-15  opisuje szatana jako niespotykanie urodziwego anioła”.

Wiedza prowadzi do wiecznego życia.
Ta zjedzona wiedza, do czego mogłaby doprowadzić ludzkość, gdyby Pan się nie połapał w porę i nie wygnał z Raju (gdziekolwiek on był ten Raj)?
Bóg obawiał się tej wiedzy,  bo powiada tuż po sporządzeniu odzienia ze skór i przyodzianie w nie winowajców:
„(..) Po czym Pan Bóg rzekł: oto człowiek stał się tak jak My, zna dobro i zło, niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki.”  Księga Rodzaju 3:-21. Biblia Tysiąclecia.
No tak fajnie fajnie. :) A nie lepiej to było robotem pozostać, nie myśleć i nie czuć? :)
Pokuszę się o swoje mizerne zdanie i nawet je powiem: :)
Po zastanowieniu:
robotskłaniam się w kierunku  żeśmy to MY kobiety,  zeżarły ten owoc zmuszając też chłopa do jego pożarcia, bo sam na ten pomysł by nie wpadł. :)
Mężczyzna - Człowiek stworzony w Raju Pana, hodowany w jakimś celu – być może jako mięso armatnie? Bez chwili wahania wykonujący rozkazy, nie znający dobra ani zła, jak android jak robot, tysiące Synów stworzonych sztucznie w laboratoriach Raju.
Aż  pojawili się na ziemi – być może zwabieni jej naturalnymi skarbami, Pan i Jego zastępy. A tu Planeta Kobiet, może potomkiń Lilith? Kobiet wolnych, niezależnych.
Synowie rozkaz mieli, nie dotykać pięknowłosych, ale nie posłuchali .  I tak ci mężczyźni synowie Boży uwiedzeni zostali pięknem, zdradzili Pana i poznali dobro i zło. Zdaniem moim. :)

Inne spojrzenie: Drzewo  poznania „jako i My znający dobro i zło”. Czemu to grzech? Wymagający wygnania, owoc wiedzy. Co oddziela co niszczy mosty zjednoczenia?
Może myśli, kołowrót myśli, świat szczegółów skupiający uwagę pożerający energię? Wygnani w świat zgęszczonej energii, czy wystarczy tylko przestać dawać mu szczególną uwagę zasilać strachem  i drzewo życia odkryje  przed nami swój owoc wiecznego życia?
Czy pytania zadawane, zastanawianie się szukanie odpowiedzi, to most do Jedności zjednoczenia z … Panem? A może z kimś kim się było – zanim, ciekawość doświadczania życia w ciele skusiła by tu przybyć, doświadczać.

Teraz już czas byśmy poszukali Drzewa Życia i z niego owoc zjedli.
Jak znam życie obowiązek ten spadnie na kobiety, dalej pięknowłose, niepokorne  nie przykrywające w większości swoich głów chustkami. Córki Ewy a może niepokornej diablicy Lilith?
Warto przeczytać – się podpierałam:
http://www.paranormalne.pl/topic/20799-%26-8222%3Bsynowie-bozy%26-8221%3B-i-corki-ludzkie-kim-byli-nefilimowie/
http://www.gotquestions.org/Polski/Upadek-szatana.html

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Książki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Adam i Ewa nigdy się nie spotkali.

  1. ewa z mazur pisze:

    a ja i tak twierdzę, że człowiek pochodzi od małpy. jakoś to boskie pochodzenie nijak mi nie pasuje.
    pozdrowienia:)

    • elka pisze:

      Ewuniu trochę się archeologią interesowałam i dalej interesuję z tego co wiem nie znaleziono ogniwa łączącego małpy z homo sapiens.
      Pitekantrop, prymitywny, kopalny gatunek człowieka z epoki środkowego plejstocenu, stanowiący szczebel ewolucyjny pośredni między australopitekami, a formami człowieka, nie był jeszcze człowiekiem.
      A innego nie znaleziono.
      A przecież pitekantropami nie jesteśmy zobacz zresztą jak to stworzenie wyglądało:
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Homo_erectus
      :)
      A przecież to chyba bardziej kosmiczne pochodzenie nie za bardzo boskie. :)
      Buziak kochana

  2. anabell pisze:

    Jeżeli nie czytałaś Zecharia Sitchina „Dwunasta Planeta.Księga pierwsza kronik Ziemi”, to koniecznie przeczytaj. Można ją zamówić w wydawnictwie „Prokop”, mają swą stronę internetową.
    Zawsze uważałam , że jesteśmy produktem genetyki bardzo rozwiniętej cywilizacji.
    Co do Biblii – niewątpliwe Stary Testament powstał w oparciu o sumeryjskie teksty i dopiero rozwój techniki i technologii w tym kształcie jaki mamy dziś, pozwolił na prawidłowe ich odczytanie. Biblia jest w wielu miejscach podciągnięta pod monoteizm,
    co nie jest zgodnie z oryginalnymi sumeryjskimi tekstami.
    Nas stworzyli Bogowie, nie jeden. I nim staliśmy się tacy jakimi jesteśmy teraz upłynęło wiele tysięcy stuleci. Pierwsi ludzie nie mogli się rozmnażać, jak wszystkie hybrydy.
    Bo na początku byliśmy hybrydami.
    Prześliczna opowieść o drzewie wiedzy to opowieść o chwili, w której ludzie mogli się rozmnażać.
    Przeczytaj Elu tę książkę, naprawdę warto.
    Miłego, ;)

    • elka pisze:

      Mam na półce. :) Całej – bez bicia się przyznaję, nie przeczytałam. Ale wysoko cenię Mariana Bielickiego „Zapomniany świat Sumerów”. Tam jest sporo tekstów odczytanych z pisma klinowego. To tak jakby ktoś z przeszłości za dawnych wieków przemówił i odpowiadał na zadawane pytania.
      Z książki wzięłam też zdjęcie głowy kapłanki która jest podobna do mojej mamy z młodości. :) Pisałam o tym:
      http://elkiblog.pl/index.php/twarz-zlodzieja/
      Mnie się podoba opowieść o sumeryjskim Kainie i Ablu zastanawiam się dlaczego tak zostało to przedstawione w Biblii – strasznie zniekształcone.
      Okazuje się że kolebką cywilizacji jest Dwurzecze, najdawniejsze przepisy prawne, pieśni miłosne, handlowe i formy gospodarki i tu w także jest pierwowzór Noego, Hioba, Hadesu i raju. Od zawsze fascynowała mnie ta kultura i jej związki z całym światem.
      serdeczności …

      • anabell pisze:

        Przeczytaj do końca, warto. Sitchin miał dostęp do dobrej literatury uzupełniającej i do badań, do których zapewne pan Bielicki nie miał. Szkoda, że już facet nie żyje. Chętnie bym do niego napisała.

  3. kocica pisze:

    Boska jesteś Ela – wprawiłaś mnie w doskonały nastrój – czuję się niebiańsko :)
    Zawsze wiedziałam że facet to OBCY :)

    Wesołych Świąt jeszcze raz :)

    • elka pisze:

      No wydaje mi się że nie całkiem obcy kiedyś zapewne był dziś już zasymilował się.
      I Tobie też wesołych :)

      • kocica pisze:

        Ela…, cóż obcy czy zasymilowany- ważne że wznoszę się niebiańskie rejony gdzie jaśnieje, unoszę się w górę gdy poczytam sobie o sobie np. u swojego idealnego kochanka W.A.
        I jak sobie ciebie poczytam – czuję się niebiańsko :)
        Potrafisz uskrzydlić kobietę.
        Wesołych…

        • elka pisze:

          :) A pewnie skrzydła darmo rozdaję jeśli się tylko uda mi kogoś uskrzydlić bardzo zadowolonam.
          A wesołych niech będzie – zgadzam się i Tobie wesołych.:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>