Bogini śni w roślinach :). Babka – władczyni drogi.

Zapomnieliśmy już o znaczeniu Drogi, nie wiemy że pierwsze drogi służyły celom kultowo- sakralnym, ponieważ kiedyś człowiek żył przede wszystkim w sakralnym uniwersum. My żyjemy już  tylko w materialnej świecie, w którym nie ma chęci poznawania Bogini Matki.
W dawnym, jeszcze od czasu neolitu obrazie świata, wszystko obracało się w koło. Wszystko jest wiecznie powtarzającym się braniem i dawaniem. Karuzelą życia i śmierci umieraniem i powracaniem.

A Babka lancetowata

http://plantsgallery.blogspot.com/2010/12/plantago-lanceolata-babka-lancetowata.html

Babka królowa dróg rośnie na drogach, na poboczach, zapomniana, pogardzana, nieznana. Dawne anglosaskie błogosławieństwo wymieniało  naszą  babkę zwyczajną, której już nie zauważamy wyrzucając z wypielęgnowanych trawników:
„I ty, babko, matko ziół
otwarta na wschód, do wnętrza potężna!
po tobie toczą się koła,
po tobie jeżdżą kobiety,
na tobie kładą się panny młode,
po tobie stąpają byki.
Wszystkim oparłaś się i opierasz,
tak też oprzyj się ropie i napadom
i sile cierpienia, które szerzy się w kraju!”.
Rytuał zbierania ziół zabraniał używania żelaza do wykopywania korzeni. Uzdrowiciel wybierał się rano jeszcze przed wschodem słońca, wyruszał nieumyty, bez słowa i bez oglądania się za siebie, bez żelaza które jest znienawidzone przez większość duchów roślinnych, szedł w stanie zmienionej świadomości sam „jak duch” na spotkanie ducha rośliny, która swoją obecnością wskazuje na zaświaty. Ofiarował trochę swojej krwi, albo odrobinę mleka, lub miodu i zwracał się babki wyżej cytowanym zaklęciem.

Kompleksowy Mit o Wielkiej Bogini od dawna wierzono że późną jesienią, podczas listopadowej szarugi, ponurych krótkich dni i długich nocy, bogini opuszcza świat zjawisk i udaje się do królestwa światła, głęboko pod powierzchnią ziemi. Zabiera ze sobą zieleń i nasiona do głębi królestwa ziemi. Na wiosnę bogini znów się pojawia, wraz ze śpiewem ptaków, zielenią i radością życia. Nadejście bogini i jej brata/kochanka boga wegetacji i płodności, długo przeżywano w obrzędach kultowych. Bogini w w pokrytej jaskrawymi barwami statule, lub ekstatycznej kapłance, wieziona była na wozie zaprzężonym w woły w świątecznej procesji, od wschodu ku centrum osady. Podczas dni procesyjnych, cała osada świętowała orgie związane z kultem płodności. :)

A babka zwyczajna

Babka zwykła.
Królowa naszych dróg.

Babka zwykła, była od wieków świętą rośliną, była też częścią „zielonej dziewiątki”, kultowej potrawy wiosennej, którą jedzono na przednówku, wiążąc się z siłami natury u progu młodego jeszcze nowego roku.
Jeszcze przez  średniowiecznych  lekarzy babka uznawana była wraz z rutą i szałwią, za wszystkoleczącą roślinę. Do dziś pociera się nią  bąble po ugryzieniu owadów, lub przykłada na zranione podczas dziecięcych zabaw kolano, wtedy gniecie się liść babki z odrobiną śliny a nawet z zaklęciem – jak kiedyś,   „krew odejdź”. :)
Święta Hildegarda polecała sok z babki na winie i miodzie, jako środek przeciw artretyzmowi, smażone korzenie, podawane na ciepło na opuchnięte gruczoły, papkę roślinną z miodem przy złamaniach kości, oraz gotowane liście, do smarowania przy ukłuciach owadów i napadach kolki.
Wielkie są możliwości tej rośliny, czyści krew, uwalnia flegmę, zbija gorączkę, rozluźnia skurcze, wzmacnia żołądek, leczy skaleczenia a medycyna ludowa dodaje do tego spisu jeszcze: przy obrzękach gruczołów, oparzeniach, wrzodach, chorobach płuc, guzach, krwawieniach, bólach głowy i nie sposób wymienić wszystkiego.
Paracelsus który był także lekarzem polowym chwalił możliwości babki jako tej która hamowała krew: „nie istnieje roślina która bardziej wysusza i zarazem umacnia niż „Plantago”. Pliniusz zaś, mocno przesadzając dodaje, że rozcięty kawałek mięsa, gdy jest gotowany razem z babką, zrasta się znowu. :) Ksiądz Kneipp: sok z babki zszywa otwartą ranę jak złotymi nićmi i jak na złocie nie osadza się rdza, tak babki lancetowatej unikają zgnilizna i zepsute mięso.” Uczony Erazm z Rotterdamu pisał że nawet ropuchy leczą się babką, kiedy zostaną ukąszone przez trujące pająki.
A oto opowieść prawdziwa o antytoksycznym działaniu babki lancetowatej:

Amerykańska specjalistka w dziedzinie etnologii była świadkiem zdarzenia u Indian Odżibwej. Podczas zbierania jagód, kobietę ugryzła jadowita żmija. Pośpiesznie przybyły mężczyzna obwiązał ranę powyżej ugryzienia i udał się na poszukiwanie babki. Kiedy wrócił w dwójnasób już spuchniętej ręce, zrobił małe nacięcie i włożył zwilżone korzenie babki w te rany. Ku zdziwieniu niedowierzającej specjalistki, kobieta została uratowana. (Simonis 1991, s. 662)
Na mojej ziołowej grządce, rośnie babka lancetowata, którą tam przeniosłam z pola, korzystam z soku jej liści bo lubią mnie komary. Dodam jeszcze że babka lancetowata jest silniejsza w działaniu niż babka zwykła.
Ze wszystkich gatunków babki można zrobić pyszne potrawy, liście zawierają dużo karotenu, witaminę C i witaminę K tamującą krew, kwas cytrynowy i inne cenne składniki, szczególnie młode  liście nadają się świetnie na sałatkę a ich smak przypomina smak borowika, są bardzo smaczne z ziemniakami cebulą albo z pokrzywą czy dodawane do zup, piure, zapiekanek a nawet jako pasta kanapkowa.
W Indiach, Chinach, Brazylii babka zwyczajna jest uprawiana jako warzywo liściaste i oferowana do sprzedaży na targach z produktami rolnymi. Ogonki liści  są wykorzystywane do wytwarzania włókien. Liście babki lancetowatej uprawiane są komercyjnie jako narkotyk leczniczy z powodu ich działania uśmierzającego podrażnienia i wykrztuśnego są także  świetnym środkiem na dolegliwości płuc. Zwarty w liściach kwas krzemowy, wzmacnia tkanki, związki śluzowe działają jako środek wygładzający skórę, (na zmarszczki miłe panie na zmarszczki :) ) a garbniki wzmacniają osłabione przez kaszel i nieżyt oskrzeli płuca.
Potrawy:
Ruska sałatka z babki lancetowatej:
120 g młodych liści babki,
50 g liści pokrzywy
80 g cebuli
50 g startego chrzanu
sól i ocet
1 jajko
Kwaśna śmietana.
Babkę i pokrzywę krótko parzyć w gotującej wodzie, odcedzić, drobno pokroić, dodać posiekaną cebulę, chrzan, sól, ocet do smaku. Przystroić talarkami jajka i polać kwaśną śmietaną.
Mój sposób:
Umyte liście babki lancetowatej i zwyczajnej, krótko zaparzyć w gotującej wodzie. Odcedzić, wrzucić do blendera miksować dodając trochę odcedzonej wody, oliwę z  oliwek, przyprawy: trochę soli, można troszkę sproszkowanego imbiru, albo pieprzu,  sok z cytryny i jedno żółtko. Miksować do połączenia wszystkich składników, używać do ziemniaków, makaronu czy kaszy no i do sałaty jako zielony sos. Robię też taki ze szpinaku.
Przyprawa do zup:
Liście babki suszyć w cieniu, dokończyć suszenia w piekarniku. Przechowywać w puszkach,
używać jako przyprawy do zup.
Tempura z babki zwyczajnej:
Liście babki zwyczajnej dobrze umyć, wyciągnąć „nerwy” z dolnej części liści. zanurzać w cieście naleśnikowym i smażyć na gorącym tłuszczu.
Opracowane według „Zioła lecznicze i magiczne” Wolf-Dieter Storl autor. Bardzo książkę polecam wszystkim, którzy pragną poszerzyć swoją wiedzę i zadbać o zdrowie.

Dodaję bardzo ciekawe informacje TUTAJ i także TU.

Okazuje się że ludzie znają i stosują. :)

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki, Zdrowie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „Bogini śni w roślinach :). Babka – władczyni drogi.

  1. No proszę! Na pewno wypróbuję te Twoje przepisy, bo mnie bardzo zaciekawiły. A czy można z liści babki cisnąć sok i pić na surowo, czy jest ona jadalna tylko po sparzeniu we wrzątku?
    Pozdrawiam

  2. Jasna8 pisze:

    Ależ to ciekawe :-)
    Wreszcie wiem jak wygląda babka lancetowata.
    A przepisy sobie zapisuję.
    Dziękuje ,że je podałaś, lubię takie potrawy zrobić od czasu do czasu. :-)

  3. abigail pisze:

    Bardzo ciekawe przepisy, spróbuję :).

  4. iwand71 pisze:

    Ja tam zawsze powtarzam że zioła może i nie pomagają ale na pewno nie szkodzą (w odpowiednich ilościach oczywiście, he he). Skoro zwierzęta jedzą trawę to i człowiek pewnie może :-)
    A tak poważnie – zawsze jak wyciskam jakiś sok, szczególnie zielony, to jakieś zielsko z ogródka tam zawsze wyląduje. A co!

  5. julia pisze:

    U mojej mamy jest taki piesio z ADHD, ma juz 5 lat i niestety nie wyrósł z tego. Ale rodzina tak się z nim zżyła, że juz nie mogliby go oddać nikomu, nauczyli się z nim żyć. Mają duży ogród, ma się gdzie wybiegać i jest ok. Ludzie mają tą przypadłość, zwierzęta również. Sunie pewnie wysterylizujecie i zanim znajdziecie inny dom, na pewno ją pokochacie.
    Ja chcę zapytać o fontannę dla kota, o której piszesz, gdzieś w komentarzach.
    Możesz podać coś bliższego na jej temat, jaka to i gdzie kupiłaś ?
    Ważne dla mnie, że jest cicha, bo nie mogłabym żyć w ciągłym plusku wody.
    Źle mi się kojarzy:), a bardzo chciałabym, żeby kocio piłby więcej, bo jada tylko suchą
    karmę i bardzo boję się o jego nerki.
    Pozdrawaim, jestem pierwszy raz na twoim blogu i chyba tu zostanę na dłużej :)
    Wklejam tu ten komentarz, bo nie wiem czy do poprzednich wpisów zaglądasz. :)

    • elka pisze:

      Zaglądam mam na pasku z boku komentarze. :) Fontannę zamówiłam przez internet na allegro. Wpisz w Google i powinny informacje wyskoczyć. Taką mniejszą i wcale nie tanią z dobrego materiału nie plastikową a tę która jest teraz kupiliśmy na Inter Stone giełdzie kamieni półszlachetnych,. Giełdy są w każdym większym mieście. W naszym dwa razy do roku Kwiecień i Październik. Około 200 zł duża i wygodna, teraz oboje z niej piją nie nadążam z dolewaniem wody. :)Plusku wody nie ma.
      Warto poszukać bo rzeczywiście sika kotuś więcej.
      Zaglądaj miło mi poznać. :)

  6. Olga Jawor pisze:

    A ja sie tyle dzisiaj babki nawyrywałam z warzywnika! Pozarły ją kury i kozu, ale na przyszłosc będę pamietać o Twoich radach Elu i sama spróbuję!:-))

    • elka pisze:

      A my dziś widzieliśmy w parku pana z całą torbą baki zwyczajnej, Lora mu chciała torbę zabrać :), więc nie zapytałam co z niej robi. :) Fajnie że ludzie powracają do natury i wiedzą o babce, władczyni dróg. :)

  7. AnkaW pisze:

    Ta tempura z babki jest niezwykle kusząca :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>