Cmentarz Ewangelicki.

http://elkiblog.pl/index.php/pomniki-pamieci/

Link do październikowego wpisu z zeszłego roku. A teraz zdjęcia poprawione.:

A cmaetarz 7Karol Scheibler postać niezwykła. Wspierał charytatywne przedsięwzięcia, pozyskiwał pracowników przez zapewnienie im dachu nad głową, budował domy, przedszkola, szpitale, świątynie, szkoły dla pracowników. Zmuszony do emigracji z Austrii gdzie zarządzał najstarszą przędzalnią, przeniósł się do Łodzi, tu żył, budował i tworzył nie tylko dla siebie, ale dla całej społeczności. „Miał dużo ale i dawał dużo.” Prawda że ogromny to pomnik? Zabytek klasy O. Żona ufundowała artysta zaprojektował, ktoś wybudował.

A cmentarz 8

A cmentarz 14A cmentarz 11

A cmentarz 18

 

A cmentarz 35A cmentarz 38

A cmentarz 40A cmentarz 39

A cmentarz 36

A cmentarz 33

A cmentarz 27
A cmentarz 29

 

A cmentarz 31

 

 

 

 

 

Grobowiec rodzinny, mnie ten pomnik najbardziej porusza. Anioł otwierający drzwi za którymi jest – w moim wyobrażeniu, inny świat. Za chwilę drzwi się otworzą Anioł wejdzie  do swojego własnego świata.

A cmentarz 21

 

Lekarz społecznik. Pomysłodawca pierwszego szpitala dla robotników. Z Wikipedii:
Współtworzył także Towarzystwo Pogotowia Ratunkowego założone w 1899 roku, jak również był współtwórcą Oddziału Łódzkiego Towarzystwa Higienicznego „Kropla Mleka”, w którym zajmował się krzewieniem higieny wieku niemowlęcego i dziecięcego.
Pomnik jeden z piękniejszych na cmentarzy Ewangelickim, do siedzącego doktora podchodzą ludzie chorzy.

 

A cmentarz 24A cmentarz 25

A cmentarz 26

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Foto. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Cmentarz Ewangelicki.

  1. Pantera pisze:

    Na ewangelickim spoczywaja moi tesciowie, na katolickim moi dziadkowie ze strony mamy i jej brat. Ten ostatni pochowany zostal na odkupionej od ewangelikow czesci katolickiej.

  2. Olga Jawor pisze:

    Tak, na cmentarzach jest tyle wspomnień, uczuć, westchnień i spokoju. Moje liceum graniczyło z murem cmentarza. Wymykałam się więc nań często i w cieniu nagrobków odpoczywałam od zgiełku i nabierałam dystansu do tego, co męczyło mnie i szarpało nerwy w tamtych czasach. Cisza wolnych od listopadowych tłumów cmentarzy przemawiała zawsze do mnie najbardziej. A najbardziej tych opuszczonych, schowanych w gąszczu. W moich wędrówkach znajduję czasem takie stare, zarośnięte, zapomniane cmentarzyki…

    • elka pisze:

      Olu, nadszedł czas najbardziej ciemny jesienno-zimowy, od kilku dni, zapalam małe świeczki wieczorem, by przypomnieć że światło jest tylko jest go mniej. Nasi przodkowie palili ogniska w czasie dwóch najciemniejszych miesięcy na skraju wsi, chroniąc społeczność przed złymi wpływami z zewnątrz.
      :)

  3. Lidia pisze:

    Bardzo ładne miejsce :) A koty na cmentarzach robią na mnie niesamowite wrażenie. One są z pogranicza światów.

  4. Jasna8 pisze:

    Lubię cmentarze odwiedzać, gdy jest pusto.
    Przejść, popatrzeć na stare groby, zadumać się nad nicością naszego życia.
    Jesteśmy a za chwileczkę będziemy w przeszłości…
    Kiedyś mój Ojciec wydawał się wieczny ;-)
    A już go nie ma od paru lat…

  5. margo pisze:

    Mam pół kilometra do Ohlsdorf, drugi największy cmentarz na świecie. Forma parku, z dróżkami dla pieszych, rowerów czy autobusów. Niesamowita atmosfera, ławeczki, staw z kaczkami i przepływająca rzeka. Po alejkach spacerują dzikie gęsi. http://tiny.pl/qvjh7Pozdrawiam

  6. margo pisze:

    Źle wkleiłam link, spróbuje jeszcze raz. http://tiny.pl/qvjh7

  7. lilia pisze:

    Wiele pomników oddaje to co najważniejsze: świetność ludzi pochowanych tam. Oni tez zyli i walczyli z losem każdego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>