Dawne dzieje, jaki „gen” powoduje powstanie państwa? Germanie stworzyli Polskę? :))

Od dawna naukowcy zastawiali się  co powodowało że jedne plemiona ginęły, nic nie tworząc  a inne tworzyły struktury plemienne a następnie tworzyły państwa.
Co to za cechy które umiały luźne związki rodowe  przetworzyć w grupę, wreszcie w naród?

W pierwszym tysiącleciu naszej ery mimo ciągłych wojen,  tworzyły się  podwaliny do dziś funkcjonujących państw. Czytając choćby tylko Juliusza Cezara I wiek p.n.e, można dowiedzieć się jak funkcjonowały plemiona zanim stały się narodami. Opisuje on w swojej książce „Wojna Galijska”  plemiona spotykane na swojej drodze do dominacji Imperium Rzymskiego, choćby tytułowych Galów, to są jeszcze dzikie ludy, chociaż już o wyraźnie zarysowanych podstawach tworzący związki, mające potencjał państwotwórczy.
Pytanie brzmi, jaki czynnik spowodował że mimo wojen i wzajemnego wyrzynania, plemiona  zorganizowały się i przetworzyły w państwa?
Czynnikiem tym była religia chrześcijańska, od 3 wieku naszej ery podbijająca Europę. Jej zwycięski marsz, dzięki uznaniu przez warstwy rządzące, spowodował konsolidację u samych podstaw i przemianę – chociaż niełatwą, plemion w narody.
Wspólna religia, połączyła pojedyncze osoby i grupy w całość. Wtedy powoli przyszło to co najważniejsze – bezpieczeństwo, rozwój, handel i wymiana. Od tego się zaczyna pojęcie przynależności, bez tego słowo Naród brzmi  jako puste hasło.

I tak po roku 500 naszej ery, bliżej tysięcznego,  powstały takie państwa jak Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Szkocja, także Polska, Czechy, Rosja.
Ta ostatnia ochrzczona w 988 roku przez mnichów przybyłych z Grecji, poprzez takie kraje jak Rumunia czy Bułgaria, przyjęła prawosławie.
Właśnie religia stała się czynnikiem wiążącym.

Parę zdań z „Najstarszej Kroniki Kijowskiej. Powieść minionych lat”  o Słowianach:
„Po mnogich latach siedli byli Słowianie nad Dunajcem, gdzie teraz ziemia węgierska i bułgarska. I od tych Słowian rozeszli się po ziemi i przezwali od miejsc na których siedli. (..) Nad jeziorem Morawa przezwali się Morawianami, a drudzy Czechami nazwali się a jeszcze inni Słowianie: Biali Chorwaci i Serbowie. (..) Przezwali się Lachami a od tych Lachów przezwali się jedni Polanami inni Lutyczanie inni Mazowszanami inni – Pomorzanami.”
„Ciekawa jest geneza nazwy „Lachy” nadanej Polsce przez Ruś. Jak ustalono pochodzi ona od etnicznej nazwy plemienia Lędzian,”
- z przedmowy do kroniki.
Spotkałam kiedyś u ciotki, siostry mojej mamy, sąsiada o nazwisku …. Lędzian. :)
Odsyłam chętnych poznania nazw, zwyczajów i walk do kroniki, sporo tam informacji o założeniu grodu Kijów i jego pierwszych władcach no i ich sąsiadach. A teraz krótka opowieść z tejże kroniki Kijowskiej o Bolesławie Chrobrym, czego o nim nie wiemy. :)

Pierwszy raz Chrobry jest wymieniony w kronice  pod rokiem 996:
Włodzimierz Wielki żył w zgodzie z okolicznymi książętami z Bolesławem lackim i Stefanem węgierskim i z Oldrzychem czeskim i był między nimi mir i przyjaźń”.
Po raz drugi Chrobry pojawia się w kronice już jako wróg Rusi, pod rokiem 1018. Chodziło o osadzenie zięcia Bolesława, Świętopełka  na tronie kijowskim: najpierw nad Bugiem wojewoda ruski  Budy (Biały) lży Bolesława przez rzekę krzycząc:
„Oto ci przebodziemy oszczepem brzuch twój tłusty”.. „Był bowiem Bolesław wielki i ciężki że i na koniu ledwo mógł usiedzieć lecz był zmyslen,” przetłumaczono jako roztropny, zmyślny, lub przebiegły. Tyle smaczków z Kroniki. :)

A Szurpiły

Widok na jezioro Jeglówek i Górę cisową. Suwalszczyzna. Źródło. Piękne zdjęcia i ciekawe informacje TUTAJ.

Plemiona które mimo posiadanych cech państwowotwórczych, nie chciały zrezygnować z religii przodków, zostały prawie doszczętnie zniszczone, prawie bo jakieś resztki się gdzieniegdzie schowały. I tak Prusowie i tak Jaćwingowie jak i Bałtowie, przedstawiciele kultury indoeuropejskiej, mieszkający przez wieki całe na północno wschodnim terenach Polski i Litwy, sięgając w porywach pod Warszawę a na pewno Podlasie, wyginęli wręcz wyrżnięci. By nie zniknąć całkiem, Jaćwingowie w XII wieku z okolic Szurpił niedaleko Suwałk wynieśli się na tereny dzisiejszej Litwy w jej niedostępne tereny bagniste, gdzie przetrwali. Jednak tęsknota  za utraconym  pięknem swojej krainy,  spowodowała w kilka wieków później, powrót na opuszczone ziemie, zarosłe w tym czasie puszczą i  słabo zaludnione. Asymilowali się z ludnością tam zamieszkałą już bez wojen i napaści. Religię chrześcijańską przynieśli  z Litwy.
Wiara Prusów Jaćwingów i Bałtów.
Naukowcy nigdzie nie mogli znaleźć  grobów Jaćwingów no i Prusów takoż. Nie było nawet ciałopalnych urn. Wyszło po latach szydło w worka, otóż wierzenia ludów tych, związane były z reinkarnacją a zmarłych swoich przez wieki tak jak w Indiach palono, u nas przy brzegach jezior. Związek z hinduizmem nasuwa się nie przez przypadek całkiem, bo również i wdowy popełniały samobójstwa po śmierci mężów. Nie stawały na stosach, ale się wieszały. Zwyczaj przez wieki kontynuowany. Do dziś Litwini mają zupełnie innych stosunek do samobójstw, niż inne kraje. Co tu mają do powiedzenia Litwini? Związki z Bałtami i Prusami a najwięcej z Jaćwingami są na Litwie silne. Mimo że Litwini ochrzczeni zostali, czego nie przyjęły plemiona Prusów i Jaćwingów, to  związki emocjonalne z dawną religią gdzieniegdzie zostały im do dziś. Wierzono na przykład, że bogowie (siły niematerialne) przejawiają się poprzez byty materialne, takie jak drzewa najbardziej Dąb, zwierzęta, czy ludzie.

Teraz słów niemało o Germanach.
Niektórzy uczeni zachłysnęli się Germanami, to oni – krzyczą, stworzyli nam kraj, oni nauczyli prymitywnych siedzących w lasach niezorganizowanych, oni zorganizowali nam państwo, wołają głośno niektórzy archeolodzy polscy do spółki z niemieckimi.
A fakty, nie zgadzające z głoszonymi tezami? Tym gorzej dla faktów gdy karkołomne tezy nie znajdują poparcia. Przybyły tu, około roku pierwszego naszej ery, do ujścia Wisły grupy Gotów i Gepidów ze Szwecji, przemieszczając się w dół Wisły na południe, zmierzali ku terenom cieplejszym i to one miały właśnie tworzyć ten kraj. :) Będąc gośćmi przechodnimi sami niezorganizowani, tworzyli kraj nad Wisłą. :)

A co mówią na temat Germanów dawni pisarze przekazujący informacje o współczesnym sobie świecie?
Zajrzałam do Juliusza Cezara. Opowiadając o swoich zwycięstwach w Galii  i podboju wysp Brytyjskich,  Cezar spotkał  i inne plemiona. Jest I wiek przed naszą erą, Cezar opisuje Swebów plemię germańskie:
„Swebowie to najbitniejszy lud pomiędzy wszystkimi Germanami. Podobno kraj ten ma sto okręgów plemiennych z których rokrocznie wyprawiają się za granicę w celach wojennych po tysiąc zbrojnych (..) ale nie ma u nich osobistej lub wydzielonej własności ziemskiej, ani też nie wolno pozostawać dla uprawy roli na jednym miejscu dłużej niż rok. Zbożem niewiele się żywią, lecz przeważnie mlekiem i mięsem bydła domowego i wiele czasu spędzają na polowaniach (..). Przyzwyczajeni są również do tego że nawet zimą nie noszą żadnej odzieży poza skórami, większą część ciała mając odsłoniętą i do tego że kąpią się w rzekach. (…)” O innych plemionach Germańskich, Cezar wyraża się mocno nieprzychylnie, przez podstępność i fałsz ich postępowania i tym Cezar sprawił ostre lanie.

To była końcówka roku pierwszego przed naszą erą, Germanie siedzieli w pobliżu Galów (dzisiejsza Francja) czyli tam, gdzie są do dziś. W tym czasie na naszych terenach (Świętokrzyskie) pracowały już wielkie piece hutnicze,  wyrosły grody takie jak choćby Kalissa (Kalisz) wymieniona już przez Ptolemeusza, wiek pierwszy naszej ery, kwitł handel, istniał szlak bursztynowy, jedzono proso i warzywa. Więc gdzie te nauki tworzenia grodów, obwarowań, uczenie upraw, gdzie ta wielkość Germańska co miała nas maluczkich zrobić państwem? To nasi książęta Mieszko I i jego syn, zrozumieli że tylko dzięki czynnikowi jednoczącemu, czyli religii chrześcijańskiej, stworzą wolne niezależne państwo, nie atakowane przez sąsiadów, na już istniejących podwalinach. To ich rozumowi i zmysłowi politycznemu,  zawdzięczamy swoje istnienie jako naród.

Można by długo i bardzo długo ale mnie najbardziej zależy na tym byśmy byli dumni z naszej historii  powstania Narodu. Własnymi siłami stworzyliśmy państwo,  dzięki jednej religii, wtedy bardzo potrzebnej a dziś?
Dziś religia ta staje się kulą u nogi i hamuje rozwój zarówno pojedynczego człowieka, jak i całego narodu, jeśli politycy będą dalej wspierać ginącą i mocno podgniłą wiarę zwaną dziś katolicką, to mogą przegrać to co stworzyli dawni władcy, wtedy jeszcze plemienni. Oni, nie mieli wyjścia musieli, my zginiemy jeśli nie zaczniemy iść w kierunku zmian, które nadchodzą i będą – są wcale niełatwe.
Co będzie czynnikiem jednoczącym w przyszłości? Szczerze mówiąc, nie wiem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na „Dawne dzieje, jaki „gen” powoduje powstanie państwa? Germanie stworzyli Polskę? :))

  1. Antoni Relski pisze:

    No właśnie, żebyśmy się tak nauczyli czerpać dumę z dnia dzisiejszego, nie zapominając oczywiście o historii. My zaś uparcie tkwimy w euforii po Victorii Wiedeńskiej
    Pozdrawiam

  2. Pantera pisze:

    Germanowie TAKIEGO burdelu by nie stworzyli, to dosc zorganizowany narod. ;)

  3. Olga Jawor pisze:

    Tak, Elu – nadal bardzo potrzebujemy jako naród czegoś, co by nas jednoczyło. Tym czymś zdecydowanie nie może byc religia. Ale co w zamian? Miłośc do tej ziemi, poczucie odpowiedzialnosci za nią, poczucie więzi z podobnymi mentalnie ludźmi?Mnie by to wystarczyło chyba…
    Ściskam Cie serdecznie w ten ciepły, pełen ksiezyca w pełni wieczór!:-)

    • elka pisze:

      Olu myślę że miłość to stan umysłu. Jednak to musi być religia, zawsze była od tysięcy lat, nawet katolicka religia to kontynuacja Egipskiej wiary w zmartwychwstanie Ozyrysa, niepokalane poczęcie Izydy, zawsze dziewicy. W tej chwili nie widzę niczego innego. Jest jeszcze wojna i obrona granic kraju, ale to możemy sobie darować, prawda? :))
      Serdeczne uściski.

  4. kalipso pisze:

    A dla mnie religia nie jest kulą u nogi i wcale mnie nie hamuje:) Narodu też nie musi hamować, chociaż tu potrzebne są pewne zmiany, to fakt.

    • elka pisze:

      Duże zmiany niestety, w świadomości samych ważnych przedstawicieli religii, uznania przede wszystkim wolnej woli małych członków tej religii, bez nich by nie istniała. No i słów Tego który przyszedł by zbawić. To tylko takie małe poprawki, zmiany. :)

  5. abigail pisze:

    Bardzo ciekawe… Bez korzeni trudno jest żyć. A co będzie scalało ludzi w przyszłości? Co scala teraz?… Religia raczej nie.

  6. robertowski pisze:

    W tych czasach zdaje mi się, nie jest już tak bardzo potrzebny taki scalacz jak religia. Wcześnie władza była w rękach monarchów, a obecnie rządzi kapitał(korporacje ), kţóry narodowości nie ma. Stąd obecnie ta pochwała multikultury itp… Religie zastępuje sport, kultura- nasza drużyna narodowa, poetka noblistka, to daje namiastke przynalezności narodowej. No i tv, wszyscy oglądamy te same seriale.

    • elka pisze:

      No może nie wszyscy takie same seriale oglądają, bywają tacy co telewizora nie mają i komputerów nie znają, mało ale są jeszcze takie „wyrzutki” i niektórzy w skarpetach pieniądze trzymają :). Coś jednak scala ich ze społeczeństwem jeśli nie religia nie sport czy telewizor to może świadomość przynależności?

  7. robertowski pisze:

    Lata nauki histori w szkole też robią swoje, co lipiec świętujemy Grunwald, a jutro będziemy opłakiwać powstańców warszawskich.
    No, ale ostatnio „jesteśmy Europejczykami”, i ważne są wartości „euroejskie” ( a jakie to nie wiem :-|). Polskość a więc i katolicyzm schodzi na drugi plan.

    • elka pisze:

      I znów się nie zgodzę. Katolicyzm to nie polskość, został tu narzucony i w X wieku był bardzo potrzebny, nie było innego wyjścia, ale gdzieś tam wewnątrz trwa żywioł słowiański, uparty i niepokorny, przywalony dogmatami bezsensownymi, ale trwa i wyzwala się pomału, zapewne jeszcze dziesiątki lat minie nim się uwolni kiedyś to nastąpi tak jak nastąpiło w Europie.
      Pytanie w dalszym ciągu aktualne, co w przyszłości scalać będzie ludzi by czuli się narodem? A może świadomość narodu już nie będzie potrzebna? Może ludzkość jako całość bez podziałów na Polaków Niemców czy innych Anglików, łączyć będzie tylko człowieczeństwo?

  8. robertowski pisze:

    Widzisz Elżbieto chrześcijaństwo w Polsce wprowadził Mieszko, a nie drwal Mścisław, czy bartnik Ziemowit. Czyli ten co miał władze i potęge zbrojną, a nie lud. Nie zrobił tego dla ludu, ale dla siebie by tej władzy nie stracić. Dzisiaj politycy teź pracują dla naszego „dobra”. Za Mieszka religia miała scalać ludzi na określomym obszarze. Dziś nie ma takiej potrzeby. A kierunek zmian jest zupełnie odwrotny, następuje koniec państw narodowych.
    Dzięki religi przetrwaliśmy okres zaborów, powstań. Ateiści w wojnie z 1920 roku walczyli po stronie Bolszewików. Dla mnie Polacy to słowiańskie dusze, ale i też katolickie.

    • elka pisze:

      Widzę że nie czytasz ze zrozumieniem tego co napisałam tylko odpowiadasz sam sobie i sam z sobą dyskutujesz. Niejaki Mieszko zrobił to co zrobił bo nie miał innego wyjścia jeśli chciał by zaistniało państwo i nie dla siebie, z Zachodu ciągle chrześcijańskie ataki następowały, pod pretekstem pogaństwa na Wschodzie. Mieszko pozostał w duszy poganinem tak jak niejaki Eryk Szalony, nie z tego kraju co prawda, ale też poganin.
      Nie przyjęły religii plemiona Pruskie i Jaćwingowie i nie zaistniały na mapie jako kraje. A pogaństwo jeszcze do dziewiętnastego wieku a może i do dziś w niektórych rejonach kraju ma się nieźle. :)

  9. Futrzak pisze:

    Jaka Rosja??
    Rosja powstała wieki potem.
    „Powieść minionych lat” Nestora słowem nie wspomina o Rosji a Rusi – Kijowskiej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>