Junta Generała Jaruzelskiego, fakty i mity radosny gwar zawsze lepiej wiedzących.

Czytam i myślę: Junta Jaruzelskiego, stan wojenny „zbrodnia na narodzie” i myślę naprawdę? Gdzie te tysiące co miały zginąć w czasie stanu wojennego? Ktoś ma w rodzinie takie osoby, ktoś ma w rodzinie kogoś kto był torturowany tak jak w Czechosłowacji, jeszcze przed  1989 roku?  „Wprowadzając stan wojenny w Polsce generał Wojciech Jaruzelski argumentował swój krok, groźbą interwencji zbrojnej ze strony państw Układu Warszawskiego oraz pogarszającą się sytuacją gospodarczą. „Jak tłumaczył Wojciech Jaruzelski, stan wojenny był koniecznym „mniejszym złem”, ponieważ Związek Radziecki miał rozważać zbrojną interwencję w Polsce. Te informacje nie pokrywały się z danymi Departamentu Stanu USA, według których żadnego ruchu wojsk radzieckich nie było”.

agad_gen-_wojciech_jaruzelski_13_grudnia_1981

Generał Jaruzelski 13 Grudnia 1981 rok. Wikipedia.

Nie było takiego zagrożenia, wszyscy radośnie wołają, hop hop krzyczą  ja, ja wiem lepiej – nie było zagrożenia. Doprawdy nie było? Oto relacje ludzi  co widzieli tego co nie było, rodzinnych ludzi  i znajomych. Wracające z ZSRR w Grudniu 1981 roku już puste ciężarówki, bośmy wtedy z tymi „zbrodniarzami” handlowali, przed granicą, między dzisiejszą Ukrainą a Polską, zastali kilometry namiotów wojskowych, „była przerażająca cisza, opowiadał nam w Wigilię tego roku, bliski nam człowiek, „stały czołgi jechaliśmy drogą do granicy, pomiędzy nimi, coraz bardziej przerażeni. Celnik Ukrainiec zacierał ręce: „my was polaczki rezat będziemy” radośnie pokrzykiwał. Po przejeździe przez granicę kierowcy zatrzymywali się i co za wstyd, płakali. Na Bałtyku wracający szkoleniowy jacht z Danii, przepływał pomiędzy okrętami podwodnymi na naszych wodach terytorialnych, „była straszna cisza” powiedział nam uczestnik tego rejsu. Jeśli cisza może być straszna to taka ona była.

Czy Generał Wojciech Jaruzelski prosił o wejście do Polski przywódców rosyjskich? Po wielu latach uczestnik tego spotkania z racji wykonywanej pracy, podczas którego miał generał prosić o wejście, powiedział dwa słowa „nie prosił”. Byłoby to zresztą bez sensu, prosić a potem zrobić coś wbrew.
W 1982 podczas wizyty Generała w Związku Radzieckim ówcześni jego przywódcy, zarzucili mu występowanie przeciwko sojusznikom Układu. Najwięcej żalu mieli do ustawienia wojsk w strategicznych punktach tak,  „że nawet gdyby była potrzeba, sojusznicy nie zmieściliby się tam”. Ot taka podłość ze strony Wojciecha Jaruzelskiego. Czy ktoś wie jak bardzo generałowi nie ufano w ówczesnym Związku Radzieckim? Nie? I większości z wiedzących lepiej, taka wiedza nie jest potrzebna oni nienawidzą!!! Tylko to potrafią. Czy wiedzą że generał nigdy nie mówił na spotkaniach oficjalnych po rosyjsku, zawsze korzystając z tłumacza? Nie i nie chcą wiedzieć, bo i poco? Są przekonani że nie weszliby, a to że rozszerzające się strajki, mogły zagrozić w całkiem niedługim czasie, przewozowi do Niemieckiej Republiki Demokratycznej zaopatrzeniu w żywność stacjonujących tam wojsk i zapewne w broń, to już nie jest interesujące. Tranzyt ten był codzienny a to co się działo w Polsce, zagrażało tym transportom.
Wszyscy z Układu warszawskiego nie mogli się doczekać na rozkaz wejścia do Polski wszyscy!!! To nie jest interesujące, bo co się mogłoby stać nawet gdyby weszli?

Czy pańcie i panów z centralnej Polski wzruszyłby los kobiet i młodych dziewcząt na Wschodzie kraju, gwałconych przez żołnierzy ukraińskich i mężczyzn zabitych podczas obrony swoich kobiet? Oj tam, powie jedna z drugą trzeba milczeć i cierpieć. Prawda pańcie i panowie, że byście po latach tylko popłakiwali, latali na cmentarze i celebrowali kolejną tragiczną rocznicę polski męczeńskiej a ten podły oszust kłamca i drań w generalskim ubranku, pozbawił was tak wielkiej radości.

Co się działo w Czechach po wejściu żołnierzy Układu Warszawskiego w 1968 roku, czego nam Czesi do dziś wybaczyć nie potrafią, nie wiecie?  Po co nam taka wiedza mówicie. No fakt, jeszcze zmądrzelibyście, albo nawet musielibyście okazać współczucie, co naprawdę jest straszne.

Od 1968 do 1989 roku w Czechosłowacji działała partia jedyna słuszna, zginęło wielu ludzi w więzieniach, zwyrodnialcy którzy są wszędzie w każdym państwie, torturowali w wymyślny sposób, przedstawicieli robotników, inteligencji, chłopów także. Aż na Zachodzie o nich pisali,  wreszcie w samych Czechach po radosnej takiej działalności, wykonano na jednym z nich wyrok śmierci.
Zakaz pisania książek, artykułów, zakaz reżyserowania, zakaz posiadania ziemi i drzewek owocowych TAK, tak właśnie było aż do 1989 roku, przez 20 lat, dzieciaczki przez 20 lat i tego was junta pozbawiła.

Zaraz po wejściu wojsk Układu Warszawskiego, zamknięto wszystkie,  może tak WSZYSTKIE kościoły i zakony. Prymas kościoła otrzymał nakaz pracy, do wyboru miał dwie, jako palacz w piecach w szkołach lub mycie okien, wybrał mycie okien, jak powiedział to bliżej ludzi, zakonnice dostały propozycje pracy na szwalniach, albo w szpitalach psychiatrycznych. Reżyser znany (nie chce mi się szukać nazwiska) otrzymał nakaz przekwalifikowania, miał się stać elektrykiem, no i się stał, złe podłączenie przewodów zaowocowało spaleniem skóry i ślepotą,  Helena Wondraczkowa, Karel Gott podpisali lojalki, kobieta która wraz z Wondraczkową występowała nie podpisała, był czas gdy ona i jej córka umierały z głodu, NIKT nie pomógł, wszyscy się bali, dopiero całkiem niedawno obie panie zaśpiewały razem. Skąd to wiem? Mariusz Szczygieł „Zróbmy sobie Raj” i „Gottland”. Tak wiem, to przecież gej, co też może on wiedzieć? Dla was na pewno nic. A i jeszcze co mnie bardzo poruszyło, niemożność  pochowania zmarłego reżysera, którego oszkalowano i wpędzono w śmiertelna chorobę, aż wreszcie ulitował się na rodziną grabarz oddając mu swoją kwaterę do której miał prawo jako grabarz.

Wiem że wszyscy uważają że nie w Polsce takie numery, naprawdę myślicie że by wam Zachód przybył z pomocą? A to że nikt by  za Polskę krwi by nie przelewał, na pewno się to w głowach nie mieści. Czy w 1989 roku na pewno nastąpiłaby taka zmiana jaka nastąpiła? A potem rząd generała Jaruzelskiego, w pokojowy sposób oddał  władzę, jak przystało na juntę i zbrodniczego przywódcę. Zbrodniczego, bo zabronił wam przeżywać tak piękną przemoc, tortury i śmierć tysięcy ludzi, co za zbrodniarz ten Wojciech Jaruzelski, no w waszych głowach się to nie mieści, może są zajęte wyobrażaniem sobie jak według was wygląda życie a nie samym życiem?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

30 odpowiedzi na „Junta Generała Jaruzelskiego, fakty i mity radosny gwar zawsze lepiej wiedzących.

  1. Orka pisze:

    No to”żółwik”i piąteczka.
    Amerykanice mieli zdjęcia satelitarne z lokalizacją,zgrupowaniem wojsk Układu Warszawskiego w koło granic Polski.
    Źli to ludzie,którzy stawiają na piedestał zdrajcę Ojczyzny a plują na patriotę,który nie dopuścił do przelewu krwi.
    Serdeczności zostawiam:)

  2. Pantera pisze:

    Moglabym sie pod Twoim postem podpisac wszystkimi konczynami. General (dla mnie dozywotnio i przez duze G) uratowal zycie tej wszawicy, ktora teraz rzadzi i degraduje Go posmiertnie. Szkoda, ze to zrobil, gdyby ich nie bylo, wszystkim zyloby sie lepiej. Bo czy okupacja radziecka, czy watykanska – wszystko jedno. Od siebie dodam, ze rozmawialam z Niemcem, ktory odbywal wtedy sluzbe wojskowa w DDRach, byla mobilizacja i plan wkroczenia do Polski. Niech wiec to bydlo nie zaklamuje historii, dopoki zyja ludzie, ktorzy ja znaja i brali w niej udzial.

    • elka pisze:

      Mój mąż powiedział że Cię kocha. :) Nie jestem zazdrosna. :)
      Masz rację Aniu, ale ludzie jak chorągiewki na wietrze, z której strony wiatr wieje, tam chorągiewka łopocze a swoje zdanie nawet, podkreślę nawet, jeśli je mają, trzymają je tylko dla siebie.

  3. darek_lask pisze:

    My teraz wiemy, że oni by wtedy nie weszli. Ha,ha,ha. Jeszcze wiele rzeczy będziemy wiedzieć „odgórnie” , władza zatwierdzi, lud przyklepie, archiwa się pozamyka i pozamiatane. No, można jeszcze wszystkich urodzonych przed 1989 rozstrzelać. Jaki zysk dla ZUS-u!!!!!!

    • elka pisze:

      Witaj, tak my „wiemy” i wszyscy mają to wiemy uznawać za pewnik, ale pomyśl gdyby nie było stanu wojennego i oni by weszli, ile do dziś gromów na Generała by leciało, że dowódcy że wojsko że nic nie zostało zrobione i tle cierpienia i bólu. Jakby nie patrzeć dupa zawsze z tyłu.

  4. Frau Be pisze:

    Dołączam się z podpisem wszystkimi kończynami.

  5. Stokrotka pisze:

    Moje uznanie za ten tekst.!!!Zgadzam się z Tobą całkowicie.
    A ja dodam jeszcze że bardzo współczuję Monice Jaruzelskiej. Ona wtedy też była jeszcze dzieckiem. A bycie dzieckiem GENERAŁA z pewnością jest dla niej bardzo trudne.

    Ja z kolei od Amerykanów wiem , że na zdjęciach satelitarnych na naszej granicy wschodniej wyraźnie było wszystko widać….

    • elka pisze:

      Dziękuję. Wiele z naszych wspomnień, czas zaciera, korzystają na tym ludzie złej woli, szerzą ziarna nieprawdy, więc póki jesteśmy póki żyjemy, mówmy o tym co wiemy.

  6. iwand71 pisze:

    Oj Elu, dawno nie komentowalam ale teraz musze. Ja ze stanu wojennego pamietam kolejki. I to jak mama mowila co mam robic, do kogo isc i tak dalej, w razie gdyby rodzice z pracy nie wrocili. Bali sie, to normalne, w Nysie gdzie mieszkalam wtedy byly cztery jednostki wojskowe, wszystkie zmobilizowane, czolgi na ulicach pamietalam od zawsze w dzien wojska polskiego, ale wtedy tez jezdzily, I patrole caly czas. Moja mama nie miala jeszcze nawet 30 lat, wyobrazam sobie co przezywala. Godziny policyjne. Od 6 do 22 chyba wtedy bylo, tak? Dzieci zakaz chodzenia po ulicach po 18. I wyobrazcie sobie ze sqrv.. ksiadz nawet rorat wtedy nie przelozyl, a wiadomo ze dzieci wtedy lubily roraty bo obrazki sie dostawalo czy cos. Roraty byly na 6.15, a nie kazdy mieszkal przy kosciele… Moglabym opisywac jeszcze wiele, ale po co. Twoj post mowi o czym innym i podpisuje sie wszystkimi konczynami.
    To co sie dzialo w kraju po smierci Generala, na jego pogrzebie, to bylo po prostu niesmaczne. Owszem, pewnie czesc ludzi ma wspomnienia takie jak ja, ze teleranka nie bylo, ale cala ta nienawisc jest podsycana przez katolikow, majacych siac milosc wzajemna i dobroc…
    Byc moze dzieki stanowi wojennemu uniknelismy czwartego rozbioru. Zachod mialby przyjsc z pomoca? A gdzie Zachod byl w czasie wojny? Zachod mial i nadal ma w odwloku taki kraj jak Polska.
    Swietny post Elu. Po prostu swietny.

    • elka pisze:

      Dziękuję Iwonko. Uniknęliśmy Iwonko nie tyle czwartego rozbioru co przedłużenia Związku Radzieckiego na wiele wiele lat. Bardzo polecam Twojej uwadze Mariusza Szczygła książki, to co się działo w Czechosłowacji przez 20 lat od wejścia wojsk Układu warszawskiego powinnyśmy wiedzieć wszyscy, tak jak nam tu było za czasów komuny to po prostu jak u pana Boga za piecem. Tam się działy prawdziwe ludzkie tragedie i nie były to wcale jednostki.

  7. Abeni pisze:

    A jeszcze napiszę, że podobne odczucia mam do Balcerowicza, na którym wieszają psy. W 89 byliśmy w najgorszej sytuacji gospodarczej ze wszystkich postsowieckich państw. Znacznie gorszej od Ukrainy. Czy dzisiaj chcielibyśmy być tam gdzie jest teraz Ukraina?

  8. cudARTeńka pisze:

    Tobie, Twoim bliskim i wszystkim czytelnikom bloga na nadchodzący zimowy czas życzę wszystkiego najlepszego:)

  9. LadyM. pisze:

    No, ale teraz się tworzy nową, jedynie słuszną historię, z nowymi, najbardziej bohaterskimi bohaterami. Między innymi takimi, których największe bohaterstwo polegało na tym, że wybrali się na niezbyt przemyślaną wycieczkę i zginęli w katastrofie…

    • elka pisze:

      Nowych bohaterów jest więcej i to takich co albo siedzieli na kiblu bojąc się i krzycząc „idą po mnie”, albo spali do południa a potem byli z racji tego bochaterami (nie poprawiać).

  10. Zbyszek pisze:

    Troszkę napisałem się komentarzy pod tym postem i wszystkie pofrunęły z wiatrem. A dziś piszę z telefonu i są, chyba to mój komputer wariuje na Twoim blogu :( Ale nic to, bo i tak mamy wspólne zdanie w tej sprawie. Pozdrawiam miło i świątecznie :)

    • elka pisze:

      O zmartwiłam się. Coś się widać tu zrobiło nie tak u mnie. :( Posprawdzam w ustawieniach. Serdecznie pozdrawiam Zbyszku.

  11. Wachmistrz pisze:

    To nie są proste sprawy, a jak bardzo to dowód najlepszy mam po sobie samym, że nie potrafię mieć w tej kwestii jednoznacznego zdania… Jako człowiek, co był wtedy naprzeciwko tego ZOMO, co stało wiadomo gdzie i przepędził w konsekwencji własnych ówcześnych wyborów trochę czasu za kratą, może powinienem nienawidzieć i złorzeczyć, ale czeguś nie potrafię… Żem za sprawą tegoż stanu wojennego Panią_Wachmistrzowego_Serca był poznał, z którą żeśmy do dziś razem i dziatek się przyszło dwojga, wcale udatnych, dochować, tom sobie latami dworował, żem winien i może jenerałowi jako podziękować:) Też czeguś nie potrafię… Jako historyk wiem, że nie ma cyrkumstancyj i obieży, z których jeno dwa są wyjścia, albo nie ma żadnego, jeno że tego najwięcej roztropnego zazwyczaj dostrzegają jeno ludzie i politycy naprawdę wielkiego formatu, a i oni czasem dopiero po czasie…
    I dwie do samego tekstu uwagi: mnie po prawdzie nie torturowano, ale zastraszyć próbowano parokrotnie ale takich co z siniakami wrócili, czy i zębem wybitym, tom znał. Byli i tacy, którym nijakie tortornie potrzebnemi nie były, starczyło, że lekarstw im koniecznych nie dopuszczono i ktoś się już z wózka po żywota kres nie podniesie… Też znam… okrom oczywista tych wszystkich postrzelanych i pobitych, co to ich officialiter zrachowano…
    Z drugiej znów strony przytwierdzić mogę, że nie tylko plany wkroczenia były, ale i realizować poczęto. Znałem się ja z końcem dziewięćdziesiątych lat z jednem Ukraińcem z Czerniowiec, z którem żeśmy co tam i handlowali po trochu. Przy jakiem kieliszku zgadało się, żeśmy we wojsku po dwóch stronach granicy byli, bo ja w Elblągu parę lat później, zasię on w Bałtijsku w piechocie morskiej. Paskudnej się jakiej nabawił choroby, co to łączy reumatyzm z jakiem owrzodzeniem, czego się u nich nie za bardzo leczyć umie, a w każdem razie nie tanio… A dostał tego, jako ich z całą brygadą załadowali w listopadzie jeszcze na okręty desantowe i trzymali na morzu aż do Nowego Roku za granicą wód terytorialnych, by w razie prikazu w trzy godziny móc we Stoczni Gdańskiej wylądować…
    Kłaniam nisko:)

    • elka pisze:

      Dobrze znać i drugą stronę ale czy za wszystkie pobicia i brak lekarstwa odpowiada osobiscie Generał? Wszak są wszy uciążliwe i mniej uciążliwe a i są takie co z własnej nieprzymusowej woli z radością dołożą swoje bo … lubią, bo są psychopatami na przykład. Czy to że dużo ludzi kobiet i dzieci szczególnie, nie doświadczyło żołdackiej przemocy wyrównuje rachunki z tymi którzy doświadczyli? Czy wszystkich dałby radę ochronić swoim autorytetem i byciem w wielu miejscach na raz, czy to on wydawał rozkazy bicia i poniżania? Takie sobie pytania.
      A ja ciepło pozdrawiam w Nowy Rok.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>