Karma, czyli Zamierzone Działanie. Huna. Kahuni.

 Dusza

„Słowo Huna,  oznacza „tajemnicę” w sensie poufnej rodzinnej historii i tradycji; studiujesz więc tutaj tajemnicę pradawnej wiedzy psychologicznej. Huna jest wiedzą, która uznana została przez współczesną psychologię dopiero w ciągu ostatnich lat. Na przykład nikt nie słyszał o podświadomości (przynajmniej w akademickich kręgach) lub też w ogóle nie wiedział o jej istnieniu, zanim Sigmund Freud nie napisał o swoim „odkryciu”. Natomiast dawni kahuni na Hawajach nie tylko wiedzieli o niej, lecz również ojej szczególnych i ważnych funkcjach, a także w jaki sposób można doprowadzić do harmonii podświadomości i innych funkcji psyche”. link

Mam taką opowieść: Haiti, tam mieszkają ludzie mający dusze radosne i roześmiane a kobiety żyją nie obarczone rzucanymi na nie przekleństwami grzechu i przekonaniem że seks jest zły. Od zeszłego wieku i wcześniej na wyspę pchali się biali i Kościół. Kościół niewiele zyskał, wolnego radosnego ducha mieszkańców nie pokonał, chociaż zakazał praktykowania czegoś co tam praktykowali także zwykli prości ludzie. Prawie  wszyscy  bowiem na wyspie byli  Kahunami a religii tam nie było. Dziś to wiedza zakazana na wyspie a Kahuni są poszukiwani przez Kościół, chociaż jakoś nigdy ich nie znaleziono. :)
Z Wikipedii – Kahuna – w języku hawajskim: „ka” – strażnik, „huna” – tajemnica, czyli „kahuna” oznacza strażnika jakiejś tajemnicy, ale także osobę posiadającą znajomość jakiejś dziedziny wiedzy, mocy czy umiejętności niedostępnej innym. Kahuni na Hawajach pełnili rolę szamanów, kapłanów i uzdrowicieli. Ich proces nauczania polegał na tym, iż od dzieciństwa obserwowali oni swego nauczyciela; w ten sposób naturalnie uczyli się jego umiejętności i sposobu myślenia.

Biali obserwowali próbując zrozumieć co powoduje że mieszkańcy mają tak wielkie możliwości. Oto jedna z opowieści mieszkającego tam lekarza interesującego się i zbierającego gdzie się dało informacje o pierwotnych mieszkańcach i ich wiedzy praktykowanej na wyspie.

Do jego szpitala przywieziono młodego chłopaka z Irlandii, nie mógł chodzić a oni nie wiedzieli co mu dolega, mimo wszystkich prób, chłopak gasł w oczach. Lekarz trochę pogadał, dowiedział się o chłopaku i wybrał się do wioski, do babci dziewczyny Haitanki z którą młody kręcił.

- Lekarz do babci: – wiem że nie jesteś Kahunką, ale gdyby młody obiecał że wyniesie się z wyspy, jak myślisz może by wyzdrowiał?

- Odpowiedź babci, oczywiście że nie jestem Kahunką ale gdyby obiecał to może coś by się dało zrobić.

Młody przysiąg w przeciągu kilku godzin wyzdrowiał i wyniósł się z wyspy.

Zła wola babci? Młodzi biali mężczyźni, często wykorzystywali  śliczne wesołe miejscowe dziewczęta i znikali, dziewczyny jakże często zostawały z przychówkiem same, babcia broniła swojej wnuczki jej INTENCJĄ była obrona wnuczki przed samotnością i smutkiem. Zagroziła i skończyłoby się źle dla chłopaka, gdyby nie mądry stary lekarz.

Inna opowieść młodzi oczywiście biali, z dużą ilością alkoholu bawili się na plaży, jeden upadł tak nieszczęśliwie że złamał nogę, kość przebiła skórę, wezwano pogotowie. Brzegiem oceanu szła starsza miejscowa kobieta, pochyliła się nad chłopakiem i coś tam mamrotała pod nosem, wyprostowała się i odeszła, chłopak wstał a po złamaniu nie było śladu.

Co oni takiego mają w sobie, jaka wiedzę? Szukano i odnaleziono ją w języku, starodawnym języku, leżącym u podstawy tej starożytnej kultury. Badacze zrozumieli że wiedza kryje się w pięknym związku, jaki Haitańczycy nawiązali w sobie sami z sobą. Oni cieszą się związkiem podświadomość – świadomość, mają z nią bliski serdeczny związek ich podświadomość się nie boi się świadomości i dlatego potrafią tak dużo.

A my?

Rozluźnij ciało – moja prawa noga jest rozluźniona, moja prawa ręka jest  itd.
Licz 100/99/98/97 …..  schodź  po schodach w głąb siebie, do wnętrza do piwnicy  i zobacz czy tam jest widno, czy widzicie tam kogoś, czy może ten ktoś się przed wami schował bo się boi kary?
Kiedyś straszono nas Sędzią, co to każde zachowanie nie mieszczące się w obowiązujących ramach, natychmiast karze. Dziś jesteśmy wyzwolonymi ludźmi, nie chodzimy w większości do kościołów w piekło nie wierzymy, ów wyzwoliliśmy nasze podświadomości. Czy rzeczywiście?  Zmieniliśmy jednak piekło, na słowo nie mniej straszne dla naszych podświadomości. Dziś nasza podświadomość słyszy słowa:  KARMA wróci. Podświadomość jest nielogiczna, to są uczucia emocje a gdy ciągle słyszy słowo którego treści nie rozumie, ale odbiera jego negatywny wydźwięk – boi się, znów się boi. I dalej nie mamy z nią kontaktu.

Na Drodze Życia są ważne intencje,  gdy człowiek ma dobre intencje, występuje w obronie siebie, swoich bliskich, to związek podświadomość –  świadomość kwitnie i nie ma co oczekiwać że kogoś dopadnie karma i cieszyć się że go dopadnie kiedyś,  bo ja źle oceniam jego zachowanie.

Tak mnie naszło na pisanie.

Źródło zdjęcia internet, nie pamiętam gdzie je znalazłam.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Karma, czyli Zamierzone Działanie. Huna. Kahuni.

  1. Krystyna pisze:

    Szkoda , ale nie mogę zamieszczać komentarzy to już trzeci…

  2. Olga Jawor pisze:

    Mnóstwo jest w człowieku lęków, jakichś zaszłości, z których sam nie zdaje sobie sprawy, które odsuwa od siebie, bojąc się zmierzyć z samym sobą, nie wierząc tak naprawdę w wyzwolenie, obarczając o to winą kogoś z zewnątrz, bo tak łatwiej, wygodniej…
    Ciekawe te opowieści o kahunach. U nas działało coś takiego jak uroki, złe oko, zaklęcia starych szeptunek…Moze jeszcze gdzieś działa, ale cywilizacja i ogólny harmider panujący na świecie zagłusza te naturalne umiejętnosci, wieź z własną intuicją i podświadomością i wiare w ich moc…
    Pozdrawiam Cię serdecznie Elu i cieszę się, że chciało Ci sie znowu coś napisac na blogu!:-))*

  3. Agnieszka pisze:

    Bardzo ciekawie piszesz o kahunach, i tych wszystkich zależnościach duszy i ciała. coraz gubisz mi się w sieci, ale jakoś od czasu do czasu Ciebie odnajduję i zawsze trafiam na najciekawsze dla mnie wpisy :) przypadek? :) Pozdrawiam serdecznie :)

    • elka pisze:

      Ważne że się znajduję, mąż też się denerwuje na mnie że mu znikam ledwie spuści mnie z oka. :) Cieszę się że podoba że ktoś moją pisaninę docenia. Ciepło pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>