Lipcowe czary działkowe :)

2tbx

wodna tęcza :)

 

 

 

 

 

1tx

tawułka i inne bylinki uśmiechają się :)

 

 

 

 

 

1kax

bluszczyk kurdybanek ach jak on pachnie

 

 

 

 

 

 

1sx

czciciele słońca buzie zawsze w jego stronę :)

 

 

 

 

 

1dx

i kawałek warzywnika i dżungla :)

 

 

 

 

 

 

 

1px

znajdź mnie :)

 

 

 

 

 

 

1rx

oczarujemy :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2tax

można mieć na zawołanie :)

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Lipcowe czary działkowe :)

  1. planeta pisze:

    Piękne:)
    Naprawde sliczne.
    Właśnie sobie uświadomiłam, ze już lipiec….
    Ależ biegnie szybko czas….
    Nie musi odpoczywać:)
    A to zbój:)
    Lubie patrzeć na czyjeś ogrody, na swój też, kiedy pracuje w nim ogrodnik:)

    Miłego wieczoru Ela:)

  2. planeta pisze:

    I chyba duży masz ten ogród:)
    Może w takich ogrodach dzieją się spełnienia, cuda…
    Chciałabym coś komuś oddać. Chciałabym choć nie zabrałam.
    Bardzo bym chciała.
    Mieć taką magiczną moc…
    Całus:)

  3. elka pisze:

    Witaj Planeto nasz ogród nie jest duży, kilkaset metrów tylko, 300 metrowa działka. Ale jest tak zaprojektowana że są tam wszystkie cieszące ciało i duszę rzeczy.
    Piękno kwiatów i drzew, na warzywa chyba z 70 metrów, na zioła niewielki skrawek i na bylinki też i trawniczki dwa to wszystko cieszy i porusza uwielbiam usiąść i patrzeć w niego.
    Może i się dzieją tam cuda na pewno jest w przemianie zachwaszczonego miejsca w urodzajną różnorodność :) magia. Magia pracy i wyobraźni.
    Jeśli nie zabrałaś to oddawać nie masz co Planeto.
    Lipiec, cieszmy się tą chwilą bo szybko umyka i do Sierpniu zmyka. :)
    Miłego dnia :)

    • planeta pisze:

      Ale oddać bym chciała:)
      A ja mam ogród 1000m, ale mam ogrodnika, w porywach ogrodniczkę:)
      I też mam ładny, ale głownie tam trawa.
      Trochę drzewek, kolorowych krzaczków, kawałek dziczy, bo ja taką lubię, z bluszczem.
      I caaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaałe caaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaałe mnóstwo komarów:)
      Miłego dnia Elu:)

  4. ewa-z-mazurskiej-krainy pisze:

    lipiec…już lipiec. a jeszcze niedawno narzekałam na zimę. mój ogródek też czaruje, ale oczaruje dopiero jak zakwitną dalie….
    widzę dziurki na listkach róż. u mnie też są i nie znam winowajcy.

  5. elka pisze:

    Witaj Ewo miło mi że zaglądasz.
    Mszyce? Chyba mszyce winowajca.
    W jaki sposób ochronić swoje roślinki przed owadami gąsienicami i innymi atakliwymi stworami?
    W Panu Tadeuszu Adam wieszcz opisywał w 4 księdze ogród i tam jest podana nazwa roślin co rosną na przykopie. :) Pospolita u nas roślina niestety przemysł chemiczny od zdrowia ludzi ważniejszy. Pozdrawiam ciepło.

  6. Klarka Mrozek pisze:

    ogród przepiękny, te róże pachną odurzająco, mam takie pod oknem:)
    Nie mam pojęcia o terminie szczepień kotów, o to najlepiej spytać weta, nie umiem ci pomóc

  7. ewa-z-mazurskiej-krainy pisze:

    to znowu ja, elu. to nie są mszyce, w ogóle nie ma u nas mszyć. sa za to biedronki, które sobie z nimi dobrze radzą.
    miło mi, że dajesz mi radę, ale jakoś nie bardzo mi się chce grzebać w „panu tadeuszu”, zresztą lekturze niezbyt przeze mnie lubianej.
    podasz nazwę tej roślinki?
    pozdrawiam,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>