Moje zdjęcia.

GE DIGITAL CAMERA

Park jesienią, krople wody i liść. Nie ma w tym smutku, jest zamyślenie.
GE DIGITAL CAMERA

Dużo kropel.
P1030116

Rzeka pili :) Pilica prawie jak metal.
P1030126

Rzeka wiosną.
P1030128

kaczki na wodzie :) Kliknij na zdjęcia lepiej widać. :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Foto. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „Moje zdjęcia.

  1. Wita kombinator, który psuje gdy tylko ma na to ochotę ;)
    Komentarz do zdjęć.
    Jedno słowo:
    Melancholia

  2. margo pisze:

    Woda bez, której nie ma życia. Posiada moc tworzenia, ale i niszczenia, jak człowiek. Tylko ona ma większą świadomość, że źródło mocy jej wnętrzu. Człowiek szuka na zewnątrz. Piękne zdjęcia i naprawdę skłaniają do chwili zastanowienia. Pozdrawiam serdecznie.

  3. kocica pisze:

    Aloha Ela – dziś – zamyślenia.
    Dziś wpasuje sie w twoje klimaty:)
    Taki czas:)
    Chyba musi być u mnie harmonia miedzy radością i smutkiem, nie mogę cały czas się uśmiechać, bo życie to życie.
    Zmarła po długiej i ciężkiej chorobie moja i męza znajoma:(
    Piękna kobieta, subtelna, dystyngowana, ciepła, wrażliwa i perfekcyjna.
    Czy piękne kobiety powinny młodo umierać? Eee beznadziejne pytanie.
    Ona była moją imienniczką. Lubiłyśmy się, lecz nie przyjaźniłyśmy.
    Wiele lat pracowała z moim mężem, następnie ze mna współpracowała a potem kolejny raz z moim mężem, ale od lat, ani ja, ani mąż nie mieliśmy z nią bliższego kontaktu.
    Niemniej smutno, bardzo mi smutno.
    Opowiadała mi kiedyś moja imienniczka, że u nich w pierwszej pracy dziewczyny z działu zorganizowały konkurs, na najładniejszą żonę kolegów z pracy.
    Było w czym wybierać.
    Nie zdradziła jednak tajemnicy która z nas wygrała bo wszystkie się przyjaźniłyśmy.
    Dama się jest nie bywa:)
    Tylko tajemniczo się uśmiechała opowiadając o tym konkursie.
    Wiesz Ela jedna z tych moich żon przyjaciółek wczoraj tel. mi powiedziała, że właśnie wygrała walkę z ciężką i długą chorobą. Nie wiedziałam. Nasze drogi rozeszły się i mamy ze soba sporadyczne kontakty.
    Niemniej ciepło zawsze myślałam i myślę o jednej i drugiej. Ciepło:)
    Śmierć nie jest kresem, zapomnienie jest kresem drogi życia.

    Co to jest pamięć? Zastawiam się.
    Czy pamięć obowiązuje wzajemność?
    Pamięć ma obraz-ciało-twarz…, bo wspominając kogoś widzimy obrazy.
    Posyłamy ciepłe uczcie do konkretnej osoby np. tej Eli czy tamtej Eli, nie do bez twarzy Eli.
    Dlatego na koniec swojego pobytu tutaj pokazałam fotki:)
    Czy to mądre nie wiem, ale tak czułam?
    Pozdrawiam melancholijnie ale ciepło

    • elka pisze:

      Elu, jak napisałaś śmierć nie jest kresem a pamięć może być kulą u nogi bo przywiązuje do miejsca i do powrotu by być z tęskniącym, z tym który pamięta.
      Niby rozumiem, ale też mam takie istoty za którymi tęsknię, choć tłumaczę sobie sama, że powinnam uwolnić. Jeszcze chwilka jeszcze trochę i pozwolę odejść.
      Dziękuję, podzieliłaś się ze mną bliskością jaką miałaś z tą kobietą z tymi kobietami. Serdeczność w byciu razem to rzadkość.
      Niech wszyscy wygrywają niech się dzieje dobro poprzez Moc dzielenia się sobą.
      I Ciebie pozdrawiam ale wesoło słonecznie z uśmiechem.

      Przyznam się ze ostatniego zdania nie zrozumiałam:
      jakie fotki pokazałaś?
      czemu na koniec tego pobytu tutaj nie będziesz już do mnie zaglądać?

      • kocica pisze:

        Ela ech…, trudno mnie zrozumieć, często siebie nie ogarniam:(
        Nie przejmuj się.

        Elu zamyślenie -Myśliciel Rodina.
        Widziałam tą rzeźbę, cóż ale nie zawsze turystka pośpieszna mnie rozwija.
        Teraz gdy patrzyłam przez chwilę na Myśliciela to chciałam zadałac mu pytanie-nad czym pan się zamyśla? I skarciłam siebie- rzeźby się nie pyta:)

        Fotki ze mną w roli głównej pokazałam na blogu:)
        W fotografiach pociąga mnie uroda (kobieta jest sztuką która chodzi po ulicy, męzczyzn, ludzi), bardziej niż świat. Losy ludzi, nie życie. Obserwatorka jestem.
        W pierwszym wejrzeniu zwykle dowiadujemy się o kims najwięcej, takie znienacka spojrzenia. W ułamku chwili jakby oslepiona bywam.
        Twarz, nie koniecznie młoda, gdyż młoda twarz onieśmielona bywa. Często się obco w sobie czuje.
        Nie jest interesująca, bo jeszcze nie ukształtowana. Czasem gdy idę w tłumie ulicą to patrzę i wychwytuje interesujące twarze. Od zawsze tak miałam, od małego. Mama lubiła ze mną chodzić- tak mówi. Teraz już wiem dlaczego, bo ja ciekawa ludzi zawsze byłam.
        Dobrze mówisz Ela -dobro niech trwa, niech przybywa, niech dobro rośnie w siłę i daje siłę:)
        Pa

        • elka pisze:

          Margo napisała powyżej że „woda wie że źródło mocy jest wewnątrz a człowiek szuka na zewnątrz.”
          Elu szukajmy dostępu do źródła ono nas nie zawiedzie wszystko inne tak.
          Źródła: kiedyś nasi słowiańscy przodkowie boską cześć im oddawali, bo one z wnętrza wypływały i niosły ze sobą to co wnętrze posiada w sobie.
          Rozumiem że aktywny na powrót Twój blog? :) Idę.

        • kocica pisze:

          Ela – Nie aktywuje bloga, na razie obserwuje, a jak trzeba to interweniuję:)
          Bywam adwokatem diabła, bywam anonimem w dobrym znaczeniu tego słowa- o który zapominamy- czyli sobą-bo idę swoją drogą-choć tzw. „wyższa siła” usiłuje mnie namówić do dalszej współpracy, ale już łagodnie, nie siłą- a to znaczy ze dobra przybywa:)
          Niech moc będzie w dobru:)
          Niech moc będzie z nami.

          Milej słonecznej soboty

  4. AnkaW pisze:

    Pierwsze i drugie – te do mnie przemówiły. I ja nie czuję w nich smutku, raczej nostalgię, zamyślenie, oczekiwanie, ale i zachwyt.

  5. abigail pisze:

    Bardzo ładne, klimatyczne zdjęcia :)… Przyjemnie się je ogląda… :)

  6. iwand71 pisze:

    Pilica to rzeka nad ktora spedzilam troszke czasu w dziecinstwie, rodzina mojego taty mieszka w Nowym Miescie :-) Fajna rzeka, dziwna rzeka, zupelnie rozna od Nysy Klodzkiej nad ktora sie wychowalam i od Odry, nad ktora mieszkalam wiekszosc doroslego zycia… Fajne te twoje zdjecia, jak juz ktos powiedzial – melancholijne, ale moze z powodu kolorystyki. Lubie gdy zostaje uchwycone cos nieuchwytnego, a jednoczesnie stanowiacego cale sedno, jak krople rosy, falowanie wody czy kregi na rzece po nurkujacej kaczce. Wiecej zdjec prosze, Elu, moze kiciusia?

    • elka pisze:

      Tak będą i zdjęcia kiciusia tylko się dostaną z aparatu do kompa. :)
      Też lubię Iwonko to coś, gdy zostaje przyłapane i zostaje na zdjęciu, wtedy zdjęcie jest nie tylko ładne a ludzie owo dziwne coś wyczuwają, ważne tylko umieć to uchwycić. No tylko niestety rzadko się udaje ale się udaje. :)
      Serdeczności.

  7. ewa z mazur pisze:

    a mnie się smutno zrobiło….

    • elka pisze:

      Ewo zobacz, na każdym zdjęciu gdzieś słońce świeci. Ja bałwochwalcą jestem, jak Echnaton wielbię Słońce :) i ono gdzieś tam zawsze jest na moich zdjęciach, czasem kładzie się smugą na wodzie a czasem jak punkt, ale jest. Nawet w tych kroplach deszczu na drzewach jest jaśniejszy błysk, choćby w postaci rudego liścia. Uśmiechnij się. :) Ciepło pozdrawiam.

  8. Olga Jawor pisze:

    Pierwsze i drugie zdjęcie są dla mnie czystą poezją. Patrząc na nie przenoszę się umysłem do krainy w czasie zatrzymanej, dalekiej od hałasu, od współczesnosci. Albo do literackich skojarzeń. Czytam akurat po raz enty jedną z moich ulubionych ksiażek – „Rodzina Połanieckich”. I widząc Twoje jesienne pejzaże wkomponowuję je teraz w bolesne przemyslenia Połanieckiego o śmierci Litki Chwastowskiej – dziecka anioła…Natura płacze nad utratą, przemijaniem, bezradnością i samotnoscią ludzką a my nie wstydzac sie możemy płakać wraz z nią. A swiat i tak zobaczy tylko zwykły deszcz…

    • elka pisze:

      Zwykły deszcz. Łzy.
      Łzy uwalniają od bólu oczyszczają, powodują nawilżenie i odpoczynek od bólu. Po co? By mogło się narodzić nowe, powstać z martwych. Nowe w oparciu o stare przecież o to które niby przeminęło.
      Kiedyś czytałam na okrągło prawie” Nad Niemnem” te postacie tak wyraźnie zarysowane, każdy z innym charakterem z rzeczywistości wzięte. Ich uwarunkowane społecznością w jakiej żyli – postawy. Dalej wysoko cenię tę książkę.
      :) Też bardzo lubię patrzeć w te zdjęcia. Mają dla mnie głębszy jakiś przekaz. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>