Nefryt. Ślęża. Jordanów.

nefryt

http://mineralyskiba.w.interia.pl

Nefryt. Dużo związanych z nim jest podań, legend, przesądów i wierzeń.
Nazwa nefryt pochodzi od greckiego słowa nephros oznaczającego nerkę, według starożytnych wierzeń, miał on właściwości lecznicze w schorzeniach nerek.
Minerał zawiera wapń, magnez, niewielką zwartość żelaza, tlenek glinu i sodu. Jego twardość przekracza twardość najlepszej stali. Ma zasadniczo kolor zielony ale są okazy brązowe, żółte rzadziej niebieskie.
Na wschodzie Nefryt jest symbolem długowieczności i zdrowia. „Wysyła fale podobne do tych jakie wysyła organizm człowieka. Wschód uważa Nefryt za kamień szczęścia, który usuwa zanieczyszczenia z ciała wspierając nerki, leczy narządy wewnętrzne pomaga usuwać substancje odpadowe co jest bardzo korzystne dla zdrowia całego ciała i odnowy komórek i tkanek”.
Występowanie nefrytu jest dość rzadkie na powierzchni Ziemi. Mimo to,  jest on powszechniejszy niż jadeit, przez co jest mniej cenny, ale za to znalazł szersze zastosowanie. Obecnie naliczono około 50 złóż nefrytu. Do najważniejszych należą: W Polsce – na Dolnym Śląsku: Jordanów Śląski, Strzeblów i Tąpadła oraz okolice Złotego Stoku – Góry Złote.

jajko nefrytowe

runy.p2a.p

W pobliżu Jordanowa zatrzymaliśmy się na parkingu zdumienie budził bo wyłożony został mniejszymi i większymi kawałkami nefrytu z okolic Jordanowa.  Do tej pory mamy kilka większych kawałków tego przepięknego kamienia,  nieoszlifowany jest mało atrakcyjny ale  nie oto chodzi. U nas służy jako podstawka pod filiżankę  z herbatą.
Kupiłam też  na kolejnym interston, kawałek  oszlifowanego bębnowo  nefrytu, ale chyba nie pochodzi z Polski. Warto pochodzić po okolicach Jordanowa znaleźć własny kawałek nefrytu i podziękować ziemi za jej dar a używać jako podstawki, lub dać do oszlifowania.
Z nefrytu kiedyś robiono narzędzia i biżuterię, kolczyki, oprawiano w srebro i złoto, także dawno temu siekierki jako że nefryt jest bardzo twardym materiałem.

Można kupić większy kawałek nefrytu. Szperając w internecie znalazłam ciekawą ofertę, co prawda chwilowo duży plaster nefrytu jest niedostępny, ale pewnie można będzie się dowiedzieć się kiedy będzie dostępny. Da mnie ciekawe są ich propozycje wyrobów w kształcie jajek. W sklepie w galerii płaciłam dużo, dużo drożej. Podaję adres dla zainteresowanych:
http://agk.istore.pl/pl/polski-nefryt-polerowany-plaster.html#op1
Góra Ślęża była miejscem kultów pogańskich już  4500 lat temu.
A z tej strony można znaleźć informacje o schronisku i co warto w okolicy zobaczyć:
http://www.foto-przyroda.pl/miejsca/sleza/sleza.htm

Podobne notki:
http://elkiblog.pl/index.php/mineraly-klejnoty-kamienie-pol-i-szlachetne/
http://elkiblog.pl/index.php/szmaragdy-i-nie-tylko/

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Zdrowie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Nefryt. Ślęża. Jordanów.

  1. kocica pisze:

    Ela to znasz tajemniczy Dolny Śląsk :)
    No, tak tutaj mają co robić poszukiwacze wszelkiej maści minerałów.
    Znam geologów, z nimi to o niczym innym się nie rozmawia -ooo tu na praktyce byliśmy – tu piliśmy – a tam to nas do knajpy nie wpuścili !
    Wszędzie byli, nie ma takiej dzóry gdzie nie byli, ale tylko o piwie i o picu gadają :)a nie w jakim celu młotka geologicznego używali :)
    Na Raduni znalazłam i schyliłam się po klucz (nie kamień)- zardzewiały wiekowy duży klucz jak wytrych.
    Zachowałam go nie wiem dlaczego?
    Jegłowa – łupki kwarcytowe – kryształy górskie.
    W Jegłowej Ela byłaś ? Piękne stare i najbardziej przepastne kamieniołomy w okolicy Strzelina, lecz niestety nie wiem czy można tam obecnie chodzić.
    Z łupek piękne są parkany, tynki itp. ale wartości zdrowotnych to chyba one nie mają.
    Pa

    • elka pisze:

      Okolice Strzelina zbieraliśmy tam kryształy górskie ale rzadko trafił się przejrzysty, najwięcej małych i dużych mlecznych. Zaciekawiłam się tymi kamieniołomami i Jegłową. Kryształy to są ciekawe twory. :) Różowe przejrzyste ciemne aż do czarnych. :) Cudne i bardzo zdrowotne. :)
      :)

  2. planeta pisze:

    Oj tam też sie było, i piło, i broiło… Mówi się ze ci z geologii to inna rasa:)
    A grotołazi to smierdziele:)
    Coś w tym jest.
    Też z nimi byłam, wino piłam, broiłam, nie raz i nie dwa. W całej Polsce. Oj to były czasy:) hahahahahahahahahahaha
    Ależ ja wtedy to byłam kokieta. Niejedna dziewucha chciała mi oczy wydrapać:)
    A ja nie zamierzałam odbijać facetów. Ja sie tylko zawsze dobrze bawiłam:)
    Cmok:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>