Polka w Afganistanie.

Pracuje tam od kilku lat.  Lubię czytać jej blog. Rzadko pisze, ostatni wpis w Listopadzie  i ten mną poruszył. http://doafgu.blogspot.com/2014/10/the-song.html
„Znikające kobiety. Zapadające się dusze. Jaka jest szansa by korzystać z pełni człowieczeństwa?”  Film warto obejrzeć, odważna ta kobieta, bardzo odważna. :)

Wnioski wyciągnęłam z wiedzy o krajach muzułmańskich takie: to że u nich tak się dzieje jest …. winą kobiet. Tak, dokładnie tak się kończy pieszczenie synów, wynoszenie ich ponad siebie, ponad ich siostry. Z takiego synusia rośnie przekonany o swojej wyjątkowości gnojek. Pielęgnuje więc swoją wyjątkowość, którą jak wierzy ma między udami, tym myśli i tym czuje. Gdy dorasta swoje przekonanie opiera na religii, ale pism świętych nie znając, słucha co mu  imani w głupi łeb kładą.
Nie rosną partnerzy, nie rosną mężczyźni, rosną mali chłopcy i  taki nawet mając 80 lat, jest nastolatkiem. Trzeba ich mijać ze spuszczoną głową, trzeba spowijać siebie w chusty, by nie zauważyli, trzeba milczeć i cierpieć umierając ze sponiewieranym ciałem i duszą upokorzoną.

To kobiety wychowują dzieci, córki skazując na ciężkie życie, synów hołubiąc od malutkiego, rośnie taki w biedzie, ale w przekonaniu że wolno mu więcej. Gdy dojrzewa, zatrzymuje swój umysł na myśleniu roszczeniowym, to mu się należy i to dostaje, niszcząc życie czyjeś córki, bijąc, gwałcąc i robiąc dzieci, bo uważa że tak okazuje swoją męskość. A i jeszcze, kombinować potrafi, jakby tu nie pracując, mieć.

Tak, wiem są Arabowie co potrafią pięknie pracować razem z żoną, Pakistańczycy nawet  i Afgańczycy, ale dziś to są wyjątki, jak rodzynki w  cieście. Czytałam że kiedyś Afganistan był prawie normalnym krajem, ludzie mieli zwierzęta, wychodzili z nimi na spacery, kobiety pracowały, uczyły się, były lekarzami, pielęgniarkami, ale pozwoli by Islam nimi zawładnął, nie walczyli o siebie, dziś mają zniszczone miasta a skarlały Duch państwa, umiera.
Piosenka która jest Siłą”.
http://doafgu.blogspot.com/2014/10/the-song.html

Dopóki kobiety nie zaczną traktować córki tak samo jak synów, będą cierpiały.
Być może generalizuję,  być może ktoś powie taka kultura. NIE, to nie kultura to zwyczaje, którym się nadało prawo, poprzez siłę. Tylko zwyczaje i pozwolenie by zawładnęły życiem, to nawet nie tradycja. Myślę że „rodzynki” to potomkowie cywilizacji dawnej Persji, którzy rozpłynęli się w masie pospolitości Arabskiej, oto wiersze z tomiku Drugi dywan perski:

Z poezji Perskiej:

Asdżai z Marwu
Wczoraj na sto sposobów leczyłem me serce
snem o mej okrutnej miłej leczyłem swe serce.
Żeby chociaż stać się godnym dotknięcia stóp
twoich,
przez noc całą oczami myłem moje serce.

Chakani
O północy, gubiąc kroki,
do zaułka mojej miłej
biegłem niczym duch bez cienia,
wijąc się jak cień, śpieszyłem.

Duch oddychal w tym zaułku,
tutaj wił się w cierpieniach,
cień u bramy jej pozostał,
gdy do domu się wkręciłem

(…długi ten wiersz aż…)

Nocą – nie jak zakochany
pełzłem, całowałem progi,
rankiem – jużem nie Chakani
ale chakan mojej miłej.

:) Lubię perską poezję te dawną sprzed setek lat.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Polka w Afganistanie.

  1. Katarzyna pisze:

    Elka, bosz, jak dobrze, przeczytac taki tekst. Od dawna mi to siedzi we lbie, ze dopoki kobiety nie beda chcialy zmienic swego losu, to kaszana. Przeciez kobiety w Europie same sobie wywalczyly, zrzucenie gorsetow , krotkie wlosy, mini a potem prawa wyborcze, prawo do pracy.
    To o czym piszesz, plus wiara w sile, jednosc kobiet. Bo dopoki sie bedzie traktowalo synowe, jak podludzi, male dziewczynki, jako przedmiot transakcji, nie ma szans na zmiane.

  2. Pantera pisze:

    W kazdej religii kobieta ma narzucona podrzedna role, nie tylko w islamie. Nie bez przyczyny kosciol katolicki staje okoniem w sprawie sygnowania konwencji przeciw przemocy w rodzinie, nie bez powodu kobiety nie maja wstepu do kaplanstwa, a pelnic moga role jedynie pomocnicze.
    Latwo krytykowac inne religie, podczas gdy wlasna jest niewiele wiecej warta.

    • elka pisze:

      A kobiety wspierają religie. :)

      • Olga Jawor pisze:

        Wspierają…Bo to jest zamknięte koło. One są samotne. One pragną jakiegos wsparcia w swej bezbronnosci i widzą ją niestety tylko w osobie boskiej. A ona poprzez religie znowu wtłącza je w ten sam, tłamszący je schemat….
        Kiedyś, dawno znałam pewną światłą Afgankę( dawno do mnie nie pisała, pewnie jest żle…)

        • elka pisze:

          Zamknięte koło a ludzie potrzebują wiary szukają, Boga pojmują jako mężczyznę a jest to ważny pierwiastek twórczy tak samo jak pierwiastek kobiecy. Wzajemnie się równoważą wspierają tylko u samej podstawy są jednością.
          Niszczenie za zewnątrz jednego z nich to niszczenie siebie samego.

  3. amelia pisze:

    Jakże smutne, wręcz tragiczne jest życie tych kobiet, wiem, bo mieszkając w Niemczech miałam takie rodziny za sąsiadów. I wiem, ile tam nieszczęść, oczywiście tych kobiecych. Widziałam, mężczyzn siedzących w knajpacha, kobiety obarczone dziećmi, zakrefione po czubek nosa, bojace się na kazdym kroku swoicch mężów oprawców i synów, tych chołubionych niegdyś. A kobiety tak piękne, dobre i godne wszystkiego, a mają złamane życie, one i ich córki.
    Jakie to smutne!

  4. Hana pisze:

    Podpisuję się pod Twoimi słowami. Szanuję czyjąś religię, ale tylko jeśli wynika z wiary popartej głęboką wiedzą. Nie znoszę kołtuństwa, bezmyślności i owczego pędu, a wszystko to widzę w islamie, lub raczej w jego wybiórczych przejawach. Męski konformizm rozbuchany do granic.

    • elka pisze:

      Też szanuję ale jeśli ma podstawy, tylko że religia i wiara to dwa zupełnie różne pojęcia. Religia to właśnie najczęściej bezmyślne podążanie, owczy pęd, kołtuństwo i widzę to w naszej religii także, bardzo zbliżonej do Islamu. Wiary jako takiej prawdziwej ufnej nie ma w ogóle. A skąd się bierze męski konformizm? Jakie są jego podstawy?

  5. Lidia pisze:

    Nic dodać, nic ująć. Patriarchat ma się doskonale, nawet w krajach tak zwanych cywilizowanych.

  6. Jasna8 pisze:

    Masz świętą rację, bo tak są wychowywani synowie i to się przenosi z pokolenia na pokolenie, niestety…

  7. Zbyszek pisze:

    Straszne życie. Czy kiedyś człowiek odzyska człowieczeństwo? Aż dziwne, że tyle w tym pustej religii. Pozdrawiam :)

  8. abigail pisze:

    Brrrr… Współczuję im… Taka filozofia, moralność, etyka, wreszcie religia… – a może odwrotnie? Może w innej kolejności przyczynowo-skutkowej… Trudne to bardzo.

  9. elka pisze:

    Przyczyna? Myślę że leży w dawnych czasach. Gdy brak było mężczyzn, każdy był cenny a gdy się chłopak urodził piały z zachwytu.
    A poza tym narzucone prawa „boga”, czyli przychylam się zdecydowanie do cywilizacji pozaziemskiej. Pewien film mnie o tym przekonał. Film o zdarzeniach prawdziwych, na Alasce, w małym miasteczku z udziałem mieszkańców i psycholożki wraz z jej rodziną.

  10. Iwona pisze:

    Też czytam tego bloga Elu. Współczuję im. Ale one tak żyją również w innych, cywilizowanych krajach. Biedne, zdoktrynizowane, nieświadome istoty…

    • elka pisze:

      A te które stają się świadome w drugim pokoleniu mieszkając w krajach cywilizowanych są szybko kasowane, przez braci, ojców, wujków, jako hańba rodziny. To że sami siebie hańbią nie widzą tego.

    • margo pisze:

      Iwona to samo mogą te kobiety powiedzieć o Europejkach. To ich kultura, zwyczaje i prawo, dla nas szokujące dla nich są to normy, które szanują, nawet jak nie wiedzą kto Szekspir czy gdzie znajduj się Oslo. Pozdrawiam

  11. margo pisze:

    Łatwo mówić nam o wyzwoleniu kobiet w krajach arabskich, tam prawa są okrutne dla niepokornych i strach powstrzymuje kobiety przed walką o swoją osobistą wolność. Religia jest dla nich obroną i ucieczką przed bezsilnością. Pozdrawiam

    • elka pisze:

      Chyba się nie zgodzę. Czy u nas też religia jest obroną dla kobiet i ucieczką przed bezsilnością czy wpycha w bezsilność i wspomaga gwałt?
      Kobiety w Iraku chyba? żesz się mi mylą te dwa kraje na okrągło, Irak Iran, wywalczyły już sobie wiele i walczą dalej. Widziałam też o Turcji dokument, tam kobiety ostrą walczą, nie tylko o siebie, ale prawa dla gejów dla Kurdów.
      Nic nie usprawiedliwia bezdusznej obojętności i ucieczkę pod skrzydła gwałcicieli, czyli religii.
      Ale to moim zdaniem tak wygląda.

  12. margo pisze:

    Ela my na to patrzymy oczyma Europejek, ale nikt nie pyta się Afganek jakich chcą reform. Po drugie, co niby ma zmienić prawo samostanowienia dla obecnych kobiet. Nie posiadają nic, nie mają wykształcenia, ani doświadczenia by utrzymać się samej. Nadać prawa łatwo, ale trzeba zapewnić możliwości by z tych praw korzystać. Iran, Irak czy Turcja to kraje bardziej rozwinięte gospodarczo czy społecznie, ale Afganistan, upłynie jeszcze bardzo dużo wody niczym coś się zmieni. Gdzie niby tam te kobiety miały by się kształcić i kto by miał to robić. Zapewniam Cię, że nie zrobi tego żaden nauczyciel. Więc zamiast krzyczeć o wolności kobiet, lepiej popracować nad poprawą sytuacji bytowej w Afganistanie, oraz oświatą. Ciemnota nie jest tylko u kobiet, mężczyznom również brakuje wiedzy. Pamiętajmy też, że są to muzułmanki i ich wiara trzyma je w miejscu, ale warto pomyśleć, że to my tak widzimy, ale nie one. Sprzeciwiam się przeciwko obrzezaniu dziewczynek, karanie śmiercią kobiet za niewierność, samosądom wykonywanym na kobietach, zmuszanie ich do samobójstwa. Natomiast zwyczaje muzułmańskie zostawiam mieszkańcom, to ich prawo. Kupowanie, żony, sprzedawanie córki…. u nas też był ten zwyczaj, tylko o tym nie mówiło się oficjalnie.
    Dobrej nocy

    • elka pisze:

      Masz rację a jednak Afganistan był krajem gdzie kobiety pracowały uczyły się i były niezależne. Teraz tam brakuje wiedzy a przede wszystkim wolności.
      Też sprzeciwiam się okaleczaniu dziewcząt, wydawaniu za mąż dziesięciolatek dla mnie to pedofilia, usankcjonowana prawem zwyczajowym. To także muzułmańska wiara, której się z całą siłą sprzeciwiam, ale te kobiety matki cieszą się że ich córki wpadną w ręce pedofila, które je w noc poślubną zamęczy na śmierć. Tak i u nas był zwyczaj sprzedawania córek i kupowania żon, ale my w tym kraju wywalczyłyśmy sobie prawa a one, kobiety muzułmanki są bierne i o tej bierności niemocy myślę że jest bardzo zła. Ciepło pozdrawiam Margo :) i także dobrej nocy.

  13. 4_dina pisze:

    Zgadzam sie z tym co piszesz, ze to kobiety ponosza odpowiedzialanosc, chociaz mysle, ze jadnak nie cala, ze skladaja sie na to rowniez inne czynniki, ze problem muzulmanski jest jednak bardziej zlozony.
    A co do maminsynkow to mialam przyjemnosc mieszkac z takim jednym synusiem mamusi, chociaz nie byl to muzulmanin, a ukrainiec, jak sam o sobie mowil. Chlopak mial bardzo roszczeniowa postawe, wydawalo mu sie, ze skoro ja mam dzieci w jego wieku to mam obowiazek za nim sprzatac. A gdy moja cierpliwosc sie wycerpala i dalam wyraznie do zrozumienia, ze nie jestem jego sluzaca zaczal sie stawiac, a ostatecznie sie wyprowadzil. A poza tym nie wolno bylo miec innego zdania niz on, a calkowitym swietokradztwem bylo podwazanie zdania jego dziadka, a w drugiej kolejnosci jego ojca, kiedy sie to robilo mozna bylo zostac jego wrogiem. Zreszta ja mu powiedzialam w oczy to, ze mama go wychowala na pana i wladzce. Prawda jest, ze w ten sposob wychowani chlopcy nie sznuja kobiet, a nasz wspollokator byl tego swietnym przykladem.

    • elka pisze:

      Można powiedzieć że Ukraińcy są ludźmi z niewielka albo całkowicie pozbawieni empatii, większość znaczy się zdecydowana.
      Muzułmański, katolicki każda religia i jej wyznawcy to problem złożony.
      Nauczyć dzieci szacunku do siebie wcale nie jest to łatwe szczególnie tam gdzie takich wzorców nie ma.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>