Przeczytać książkę.

Zamówiłam dopiero. Przeczytałam recenzję i zachwyciłam się tym, co w sumie jest na wyciągnięcie ręki, jeśli się chce. Nic nowego człowiek nie odkrył bo i o tym pisał Prentice Mulford w swoich książkach: „Przeciw śmierci” „Moc ducha” czy „Moc życia” a ja zachwyciłam się słowami z recenzji książki i postanowiłam ją kupić, opis książki: tutaj.
i TU.

A w syberyjskich

http://merlin.pl/W-syberyjskich-lasach_Sylvain-Tesson/browse/product/1,1171114.html

Autor Sylvain Tesson w „Syberyjskich lasach.”  Ciekawy to człowiek skądinąd, jego czyny mówią same za siebie :). Postanowił odnaleźć siebie w syberyjskiej tajdze nad jeziorem Bajkał. Spędził tam pół roku, od Lutego do Lipca. Poszukiwanie wewnętrznej ciszy, skupienia, odnalezienie siebie zawdzięcza tym kilku miesiącom w towarzystwie piękna, lasu, ludzi którzy go odwiedzali i niedźwiedzia nocą chodzącego dookoła chaty. Pisze:
Dość wcześnie zrozumiałem, że nie uda mi się zrobić czegoś wielkiego, żeby zmienić świat. Pyrzekłem więc sobie, że na jakiś czas zamieszkam gdzieś w syberyjskich lasach. Wynająłem drewnianą chatę, z dala od wszystkiego, nad brzegiem Bajkału. Tam, podczas sześciu miesięcy, mając pięć dni drogi do najbliższej wsi, zagubiony wśród zagarniającej wszystko natury próbowałem być szczęśliwy. Wierzę, że mi się to udało. Dwa psy, piec na drewno, okno wychodzące na jezioro wystarczają do życia. A jeżeli wolność oznacza posiadanie czasu? A jeżeli szczęście przychodzi, gdy mamy samotność, przestrzeń i ciszę – wszystkie te rzeczy, których zabraknie przyszłym pokoleniom? Dopóki będą istniały drewniane chaty w głębi lasu, nic jeszcze nie jest stracone”.
A Dalej tak:

Przybyłem tu, nie wiedząc, czy starczy mi sił, żeby zostać, odjeżdżam z pewnością, że wrócę. Odkryłem, że zamieszkanie w ciszy jest radością. Dowiedziałem się paru rzeczy, które są wiadome znacznej liczbie ludzi bez zamykania się w pustelni. Dziewiczość czasu to skarb. Obserwowanie mijających godzin jest bardziej podniecające niż pokonywanie kilometrów. Oko nigdy nie nuży się widokiem piękna. Im lepiej znamy rzeczy, tym stają się piękniejsze. (…) Byłem wolny, bo bez drugiego człowieka wolność nie zna granic. Kontemplowałem poemat gór, piłem herbatę, patrząc na różowiejące jezioro. Zabiłem w sobie pragnienie przyszłości. Oddychałem tchnieniem lasu i śledziłem łuk księżyca. Trudziłem się, chodząc po śniegu, i zapominałem o zmęczeniu na szczytach gór. Podziwiałem wiek drzew, oswoiłem sikorki, zrozumiałem próżność wszystkiego, co nie jest ukłonem w stronę piękna. (…) Nauczyłem się siadać przy oknie. Roztopiłem się w swoim królestwie, czułem zapach porostów, jadłem dziki czosnek i spotykałem niedźwiedzie. Urosła mi broda. Opuściłem grobowiec miast i żyłem przez sześć miesięcy w kościele tajgi. Sześć miesięcy jak całe życie.

Nie ze wszystkim się zgadzam z autorem, uważam bliskość z drugim człowiekiem za wielki dar no i  bliskość ze zwierzętami, co także niespodziewanie odkrył autor otrzymując dwa szczeniaki które miały odpędzać niedźwiedzia. Ciekawe że w samotności odkrył tolerancję dla ludzi. No to książką się zainteresowałam i zamierzam kupić, by samej móc ocenić, czy rzeczywiście warto się przeprowadzać w głusze. :)

Warto przeczytać obie recenzje z uwagą, może i was zachęcą do zamówienia książki tak jak mnie. A co do Mulforda to jego słowa z książki:  „Przeciw śmierci”:

„Myśląc budujemy z niewidocznego materiału coś, co siły do siebie przyciąga – dla naszej potrzeby lub szkody, stosownie do charakteru myśli, któreśmy wysłali.
Wszystko co nas spotyka jest skutkiem długo pielęgnowanego nastroju.
Kto obawia się odpowiedzialności i woli pewny kąt i pewne wynagrodzenie, zawsze zostanie mniej lub więcej maszyną, wydaną na łup innych.
Bać się nieszczęścia przewidywać przeszkody, rozmyślać o trudnościach – jest rzeczą wprost rujnującą i najpewniejszą drogą do nędzy.
Nieszczęście jest zawsze winą lub też brakiem rozumu. Odpowiedni stosunek towarzyski jest najpierwszą podstawą do osiągnięcia szczęścia, zdrowia i powodzenia. Uzdrowienia są tak samo zaraźliwe jak choroby! Chwytamy zdrowie jak ospę”.

uczą spojrzenia na siebie z pełną odpowiedzialnością za swoje myśli.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Książki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Przeczytać książkę.

  1. Pantera pisze:

    Moglabym nawet zamieszkac na Syberii, zeby tam tak zimno nie bylo! Ja jestem cieplolubna z natury. Ale latem Syberie odwiedzic? Czemu nie? :)

  2. Gosia pisze:

    Elu, absolutnie zaczarowały mnie słowa tego człowieka! Wierzę, że jego odkrycia są prawdziwymi skarbami. Podziwiam go, jednak nie widzę się na jego drodze. Pójdę własną, ale książkę chętnie przeczytam.

  3. Lidia pisze:

    Syberia jest z pewnością piękna i tajemnicza, ale i zimna. Moim zdaniem, nie wszyscy nadają się do życia stadnego i dobrze, jeśli zdają sobie z tego sprawę, nie zakładając np. rodziny. Być moze autor tej pierwszej książki do takowych należy ;)
    Na pewno ciekawe to doświadczenie, jechać samemu i mieszkać gdzieś w głuszy. Ja tam nie mam takich ciągotek ;)
    O Murdochu słyszałam. Coraz więcej osób twierdzi, że to, co się nam w życiu przydarza, jest efektem naszych myśli i przekonań, a nie jakiegoś fatum. Myślę, że warto spróbować i wziąć odpowiedzialność za swoje życie, a nie liczyć na jakieś tam bóstwa.

    • elka pisze:

      Masz rację Lidko ale to jest najtrudniejsze lepiej płakać i użalać się, niż pomyśleć a może mógłbym/mogłabym coś zrobić inaczej coś w sobie zmienić tyle że łatwiejsze jest narzekanie. Tyle jest pozytywnej literatury teraz i przykładów, że wystarczy czerpać z cudzych doświadczeń, nawet się nie schylając za nisko po tę wiedzę.

      • Lidia pisze:

        Otóż to. Wiedza jest na wyciągnięcie ręki. Nawet u mnie w bibliotece można coś ciekawego znaleźć na temat rozwoju duchowego. Za darmo. No dobra, 3 złote trzeba za kartę biblioteczną zapłacić jednorazowo ;)

        • elka pisze:

          A cóż to jest 3 złote za taką wiedzę. :) Te książki są inspiracją jakoś tak ukierunkowują naprowadzają na myślenie inne niż dotychczas i to jest cenne w nich. :)

  4. natanna pisze:

    Mam te książkę, ale kiedy przeczytam?
    Opinia o niej tej osoby, od której ją dostałam nie była zachwycająca, ale ja sobie ksiązke wybrałam zanim opinia się ukazała.
    Będę czekac na TWOJĄ.

  5. Gorzka Jagoda pisze:

    Czytałam tę książkę w oryginale, a jak :) Jakoś tak mnie nie zachwyciła, chociaż się spodobała. Owszem – ciekawa, ale nic specjalnie głębokiego. Facet zatrzymał się na chwilę w biegu, wyrwał z Paryża i innych takich i odkrył, że na odludziu też można żyć. I że można usłyszeć siebie. A co do samotności – potrzebujemy jej od czasu do czasu, potrzebujemy tej całkowitej wolności. Wtedy dopiero naprawdę możemy być z innymi. Potem, po powrocie.

    • elka pisze:

      Hm, może pochopnie zamówiłam? Ale jak będzie to przeczytam ciekawam swoich wrażeń i opowiem. Mulford jest chyba lepszym tutaj przykładem człowieka, który żyjąc w samotnie, „gdy zmęczyło go puste miejskie życie, zaszył się na moczarach w New Jersey i postanowił zbudować sobie własnoręcznie dom, bez żadnej wiedzy na ten temat” zajrzał w głąb siebie i tam pozostał, ale czyta się ciężko przedwojenne to tłumaczenie.
      Jak pisze wydawca książki: „(..) zaglądając w głębsze obszary swojej osobowości (..) z którego to zaglądania wynika że świat wokół nas jest konsekwencją i w zasadzie kopią, naszych stanów wewnętrznych, otrzymujemy świadomość odpowiedzialności (…).”
      Chyba tego oczekiwałam, ale w bardziej nowoczesnym XXI wiecznym stylu napisane. :) A wygląda na to że będzie to płyciutkie liźnięcie po wierchu ino.
      Zobaczymy. :)

  6. Zawsze chciałam pojechać nad Bajkał, ale chyba nie będzie mi dane. Pół roku to dla mnie byłoby za dużo pośród dzikiej przyrody i w surowym klimacie, ale tak ze 3 tygodnie, to czemu nie? Tam na pewno jest pięknie. Póki co muszę się zadowolić moimi Mazurami.
    Pozdrawiam

  7. Jasna8 pisze:

    Jstem bardzo ostrożna jeżeli chodzi o opinię męskie na różne tematy.
    Oni potrzebują zupełnie czegoś innego niż kobiety. Inna jednak psychika.
    Do innych celów stworzyła ich natura :-)
    Z innych powodów też robią pewne rzeczy :-)
    Ciekawa jestem , jaką będziesz miała opinię o książce i człowieku
    po przeczytaniu książki. :-)

    • elka pisze:

      Potężne męskie ego jest przyczyną wielu działań bezmyślnych bo nie przewidują konsekwencji swoich czynów, bardzo najczęściej egoistycznych, zajętych swoim brzuchem. :) No też jestem ciekawa swojego zdania. :)
      A Krysiu zainspirowałaś mnie, znalazłam opinię męską o kobietach, tak różną od obiegowej że aż muszę o niej napisać. :)

  8. Antoni Relski pisze:

    Z sympatiami do Syberii poprzestanę na Cyruliku syberyjskim, nie spieszno mi tam
    Pozdrawiam

  9. Hana pisze:

    No i znalazłam Cię. Już jesteś na pasku!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>