Ratuje wątrobę. Jest ładne, ma kolce i plamki. :) Główny lek na dolegliwości wątroby i nie tylko :).

A ostropest ziele

Ostropest plamisty.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ostropest_plamisty

A ostropest kwiat

A tak kwitnie.

Jest takie ziółko, niedobre, wiem bo się nim kłuje na działce,  przed wyrzucaniem z ogrodów broni się jak oset :). Ładny  jest jednak, bo ma  plamki. :)
Ostropest plamisty znany od czasów Starożytnej Grecji. Porządnie przebadany przez tysiące naukowców, ostropest zawiera związek aminokwasów które odtruwają organizm. „Ostropest używany profilaktycznie chroni zdrowe komórki wątroby i nerek przed zniszczeniem, stłuszczeniem i toksynami. Używany jest również w kosmetyce. Regeneruje skórę, reguluje nawilżanie skóry.”
Na całym świecie jest to znany lek stosowany w szpitalach przy marskości wątroby a poniżej znalezione na FORUM:
„(..)właśnie to jest bardzo niedoceniane zioło… ma ono bardzo dużo silnie działających składników i to najwięcej w jego ziarnach, a nie w liściach, więc wszelkiego rodzaju picie wywarów z liści nie da tak dobrego efektu jak połykanie – koniecznie zmielonych ziaren.. działanie jest dobre, co sprawdziła mama mojego sąsiada, który miał zniszczoną wątrobę od narkotyków..znacząca poprawa uwidoczniła się w badaniach, poza tym łyżeczka tych ziaren dziennie jest lepsza dla Waszej skóry niż jakiś przereklamowany krem, więc dziewczyny naprawdę (…)

A ostropest mielony

Dary Natury, tej firmy polecam.
mielony i w ziarenkach do żucia.

Sprzedawałam Ostropestu po kilka opakowań dziennie, bywało że nie nadążałam z zamówieniami, bardzo wam polecam stosowanie w domu na: chlebek z masełkiem, na ziemniaczki posypać, do zupy dorzucić nie gotować, dwie łyżeczki dziennie połknąć popić wodą, nie jest  gorzki i nie kłuje w gardło :). W domu zawsze mieć ziółko a gdy potrzeba kupić tabletki.
A teraz zapraszam do poznania kilka ważnych informacji: Informacje TUTAJ, korzystając ze źródła zebrała w jedną wiązkę pewna kobieta a poniżej już tylko to co ja uznałam za ważne:
Zapewne nie każdy wie, ale wątroba wydziela 1/5 ciepła wydzielanego przez nasz organizm. To naprawdę sporo. Aż 20% ciepła. A skoro wątroba wydziela tyle ciepła, oznacza to, że wykonuje naprawdę ciężką pracę. W ciągu ostatnich 20 lat badania prowadzone przez naukowców na całym świecie potwierdziły niezwykłą skuteczność ostropestu plamistego (łac. Silybum Marianum) w leczeniu wątroby. Jest to zioło blisko spokrewnione ze słonecznikiem. Leczy schorzenia powstałe m.in. w wyniku ostrych i przewlekłych zatruć. Pomocne jest również w ostrym wirusowym zapaleniu, marskości czy stłuszczeniach wątroby”.
I właśnie w tym kierunku jest wykorzystywane. W wirusowym zapaleniu, przy marskości. Ostropest bowiem zawiera w sobie związek zwany Silymaryną którego boi się wirus C powodujący zapalenia wątroby.
Pozbawione puchu kielichowego owoce „Chronią komórki wątrobowe przed hepatotoksycznym działaniem czynników chemicznych, bakteryjnych i wirusowych. Związki te uszczelniają błony komórkowe wątroby, utrudniając przenikanie toksyn” – wyjaśnia profesor Jambor. Podobno ostropest potrafi pomóc nawet w przypadkach zatrucia muchomorem sromotnikowym. Podany do 48 godzin po zjedzeniu tego grzyba może zapobiec zatruciu jego toksynami. Zmniejsza też poziom cholesterolu całkowitego, a także funkcji LDL. Należy wiedzieć, że:
- osoby z alergią na stokrotki, karczochy, kiwi, mogą być również uczulone na ostropest.
– ostropest może obniżyć poziom cukru we krwi, dlatego osoby chore na cukrzycę mogą stosować ostropest, jednak mając świadomość, że powinny dostosować dawkę lekarstw tak aby poziom cukru nie uległ zmianie.
A o co chodzi?

A Now Silimarin

Firma NOW droga ale… :)
http://www.musclepower.pl/silymarin-2x-300mg-50caps/preparaty-zdrowotne

Chodzi o Silimarynę konkretnie. I proszę znów się podpieram autorytetem, profesor Różański na swojej stronie tak napisał:
Sylimaryna stabilizuje strukturę błon komórkowych, działa żółciotwórczo, żółciopędnie, detoksykująco, przeciwzapalnie, hepatoprotekcyjnie, lipotropowo, rozkurczowo, w większych dawkach rozwalniająco, rzadziej przeczyszczająco. Reguluje pasaż treści pokarmowej, wypróżnienia. Chroni komórki wątrobowe przed szkodliwym wpływem chloroformu, eteru, czterochlorku węgla, mikotoksyn (w tym również toksyn z muchomora sromotnikowego), acenolu (…). Wymiata wolne rodniki. (..) Sylimaryna  redukuje preoksydację lipidów. Wzmaga polimerazę I RNA, pobudza translację w komórkach wątroby. Redukuje kumulację kolagenu, zapobiegając marskości i zwłóknieniu wątroby, nerek i serca.(..)”  UFFF – Strasznie dużo mądrości.
I już zrozumiale bardziej:
Obniża stężenie cholesterolu we krwi, hamuje wytrącanie się blaszek miażdżycowych”
A jeszcze bardziej poniżej można z tego tekstu zrozumieć że i schudnąć można i cholesterol zły zgubić i o skórę zadbać i …. :)
Sylimaryna oddziałując na gospodarkę tłuszczową wpływa na skład ilościowy i jakościowy łoju. Spowolniony zostaje proces rogowacenia gruczołów łojowych i naskórka. Może to zostać wykorzystane w leczeniu trądziku i łuszczycy. Ponadto hamowanie stanu zapalnego przez sylimarynę zachodzi również w skórze. Sylimaryna zmniejsza reakcje autoagresji immunologicznej. Zalecana jest ochronnie w przypadku narażenia na działanie toksycznych związków chemicznych, w przypadku wirusowego zapalenia wątroby, alkoholizmu, nadużywania leków przeciwbólowych i chorób alergicznych. Sylimarynę należy przyjmować doustnie w dawce 100-200 mg przynajmniej 1 raz dziennie, przez pół roku. Dopiero dłuższe zażywanie sylimaryny przynosi efekty, ważne jest bowiem wysycenie komórek i utrzymywanie stałego poziomu związku we krwi. W Polsce dostępna jest sylimaryna w drażetkach, kapsułkach oraz w płynie (..) „.
Dowiecie się więcej od profesora TU no i gdzie kupić i jaki lek poleca TU.

A Silicanar

http://bolbrzucha.wordpress.com/tag/sylicynar/

Herbapol Poznań wpadł – według profesora, na świetny pomysł i połączył sylimarynę z cynaryną. Chwaląc pisze:
Uważam to za doskonałe rozwiązanie, bowiem oba kompleksy związków aktywnych wzajemnie się uzupełniają i wzmagają we właściwościach hepatoprotekcyjnych (ochraniających miąższ wątroby), żółciopędnych, żółciotwórczych, przeciwzapalnych i lipotropowych. W większych dawkach preparat działa przeczyszczająco. Zażywany przez dłuższy okres obniża poziom cholesterolu i lipidów we krwi, zapobiega miażdżycy i stłuszczeniu narządów miąższowych oraz serca. Zapobiega kolkom żółciowym.”
O profesorze Różańskim i jego kompetencjach jako badacza:
… doktor nauk biologicznych z zakresu medycyny.
Autor ok. 50 prac naukowych z zakresu biologii, historii medycyny i farmacji, toksykologii, farmakologii, medycyny środowiskowej i pracy oraz fitochemii.
Wieloletni stypendysta szwajcarskiej Fundacji Büchnera; (..)
Autor wielu receptur i rozwiązań technologicznych preparatów dla przemysłu kosmetycznego i farmaceutycznego. Autor wdrożonych projektów fitomelioracji i bioremediacji gleb oraz zbiorników i cieków wodnych.
Zainteresowania zawodowe: chemotaksonomia, fitotoksykologia, ekotoksykologia, medycyna środowiskowa, fitochemia, fitofarmakologia, patologia, historia i filozofia nauk medycznych oraz biologicznych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Zdrowie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

32 odpowiedzi na „Ratuje wątrobę. Jest ładne, ma kolce i plamki. :) Główny lek na dolegliwości wątroby i nie tylko :).

  1. Jasna8 pisze:

    Genialny wpis , bardzo dziękuję …
    Ciekawe czy dla zwierzaków można to stosować.

    • elka pisze:

      Jest w proszku zmielony, łatwo dozować, myślę że gdy wątroba pieska czy kotka otłuszczona czy zarobaczywiona przywrami i choruje, zapewne jak i u człowieka można. Raczej sobie nie pozrywają tego, kłuje jak diabli oset jeden. :)

  2. Ako pisze:

    świetne porady, pozwól, ze sobie wydrukuję i polece bliskim, dzięki Elu

  3. abigail pisze:

    Świetnie! Zaraz tego plamistego zakupię :D… Kanapka z ostem? Mniam :D

  4. Mika pisze:

    Elka, jaki fajny wpis! Bardzo pozyteczne dla mnie wiadomości i dla mojej wątroby również. Od jutra zaczynam , nawet mam w domu, tylko nie jadłam…

  5. Olga Jawor pisze:

    Będę musiała poszukać ostropestu w moich okolicach. Kiedyś widziałam go na polanie w lesie. Teraz widze mnóstow ostowatych kwiatów na łakach, ale to chyba zwykły oset.
    Z tego, co przeczytałam u Ciebie Elu, to każdemu właściwie przydałoby sie łykanie ostropestowych nasionek albo wyciągów z niego. Dobrze, że piszesz o tak ciekawych i pozytecznych rzeczach. jakosbardziej trafia to wszystko do człowieka i bardziej sie wierzy, niz gdyby przeczytało sie na jakims anonimowym forum.
    A wracajac do dziurawca, to ja czasem popijam go wieczorem. Działa antydepresyjnie, odpręzajaco, uspojkajajaco, dobrze sie po nim spi. Kozy go uwielbiają, a one wiedzą co dobre!:-))
    Pozdrowienia ciepłe zasyłam i zyczenia dobrego dnia!:-))

    • elka pisze:

      Bo dziurawiec to także wielki wspomagacz, Są rośliny należące do świętej, lub wielkiej dziewiątki, w różnych krajach i w czasach :) różne. Ale wszystkie razem leczą holistycznie cały organizm. I to jest najważniejsze dla nas wiedzieć co i na które a potem umieć zebrać dla siebie świętą dziewiątkę. Może po to opisuję różne rośliny? :)

  6. margo pisze:

    Elu nie wypowiadam się na temat ziół ponieważ muszę być z nimi bardzo ostrożna, na wiele mam uczulenie inne mogą mi zaszkodzić, dlatego raczej rezygnuje z nich. Pozdrawiam z chłodnym wiatrem i cudownymi pufami obłoków.

    • elka pisze:

      Margo, każdy robi tak co dla niego jest najlepsze, tak jak czuje. Nasze ciała potrafią się leczyć same a zioła czy leki tradycyjnej medycy, to tylko wspomagacze. Ważne by wiedzieć ze tak jest. Ja lubię wspomagać swoje zdrowie ziołami, kocham je, tak jak kwiaty czy drzewa, ale najważniejsze by wiedzieć że możemy być zdrowi. Ciepło Cię pozdrawiam.

      • margo pisze:

        Ja uważam, że nie ważne czy leczyć będziemy się konwencjonalnie, czy za pomocą metod alternatywnych bez optymistycznego nastawienia każda kuracja będzie o wiele bardziej długotrwała. Cudnych snów życzę.

  7. Antoni Relski pisze:

    Po okresie buntu moja wątroba radzi sobie przyzwoicie, ale wiedza się przyda. Pozdrawiam

    • elka pisze:

      Wątroba się regeneruje sama i nie boli aż do czasu gdy już nie się z czego regenerować. Wtedy jest za późno na naprawę. Cieszę się że się przyda. :)

  8. Lidia pisze:

    Dobrze, że przypominasz, Elu takie informacje :)

  9. iwand71 pisze:

    A ja właśnie wczoraj wyrzuciłam ogromnego osta z ogrodu. Ale nie był plamisty. Taki zwykły to chyba nie ma takich właściwości?

    • elka pisze:

      :) Osty kłujące paskudne są i może mają jakieś lecznicze działanie, ale tego nie wiem i tak byś z niego kłującego nie miała pożytku bo ani pogłaskać ani przytulić. :)

  10. ktomasz999 pisze:

    Ta Twoja seria, to alternatywna apteka. – Może to potrzebne w naszym chemicznym świecie?
    Pozdrawiam.

  11. Agnieszka pisze:

    ile to człowiek się dowie, tą roślinę miałam za nic nie znaczący chwast… idę się z nim przeproić;)
    pozdrawiam!

  12. Barbarka pisze:

    Elu, świetny wpis :).
    Chyba muszę Rudemu zaaplikować razem z siemieniem mu pomielę.
    Pozdrawiam ciepło :)

  13. Barbarka pisze:

    Chyba jednak nie z siemieniem, bo je trzeba parzyć a tu piszesz, że nie gotować?

    • elka pisze:

      Możesz spokojnie dawać to mielone jest. O ostropeście myślę. Siemię nie bardzo ale dobrze byłoby gdyby chciał trochę polizać oleju lnianego, świetnie usuwa grzyby ich nadmiar i dobrze wpływa na sierść np. :) Surowe siemię jest nawet szkodliwe, musi być podawane jogurcie lub w twarogu albo parzone.

      • Barbarka pisze:

        olej to on chyba wciągnie, ja piję jemu też dam :)
        Ostropest mam w ziarenkach, dlatego chciałam zmielić, popróbuję.
        Ciągle zapominam, że co zdrowe dla człowieka to prawdopodobnie dla futrzaków też :). Dziękuję :)

  14. EwelinaJAWOR pisze:

    _____________________________________________
    MERYTORYCZNY I CIEKAWY PRZEKAZ: JESTEM ZA! *****
    INNE ŹRÓDŁA TEŻ POTWIERDZAJĄ DODATNIĄ OCENĘ…

    _____________________________________________

  15. maciej pisze:

    Mam stłuszczenie wątroby wyniki prób wątrobowych wysokie po dwóch miesiącach przyjmowania ostropestu wyniki super wszystko w normach i nawet alkochol był pity (okazyjnie nie co dziennie)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>