Roślinki nasze domowe, ich oddziaływanie na nas – co o nich wiemy lub raczej czego nie wiemy. :)

Jest na świecie kobieta  która miała szczęście posiadać babcię. :)
Babcię która miała wiedzę o roślinach o kwiatach o ich oddziaływaniu na człowieka, na dom, opowiadała bajki, uwrażliwiała.
Babcia: „Tłumaczyła mi związki między ziemią a pogodą, wiatrem i słońcem i nauczyła pielęgnować rośliny….”
Gdy dziewczę dorosło, chciała więcej wiedzieć o tym jak rośliny działają na człowieka. Miała przyjaciół wśród zielarzy, szamanów, utrzymywała kontakty z etnologami, ze starym bawarskim zielarzem, od wszystkich czerpała wiedzę. Także sama obserwowała, robiła notatki o swoich reakcjach przebywając w otoczeniu roślin dzikich i domowych.
Z czasem pojawiła się wiedza w jaki sposób rośliny oddziałują na nastrój człowieka. Wielokrotnie sprawdzała swoje reakcje i gdy zauważyła że ciało reaguje tak samo na poszczególne rośliny wtedy uznawała to za wiedzę. Kolejnym etapem jej badań stały się rośliny dziko rosnące, krzewy, drzewa, zioła, dowiedziała się bardzo dużo o wpływie na samopoczucie człowieka, wielu roślin zarówno domowych jak i ogrodowych.
Autorka jest lekarzem praktykującym leczy choroby psychiczne, zajmuje się aromaterapią.

A energiaInformacje wprost od niej -> „Energia roślin pokojowych” Eva Katharina Hoffman.
Rośliny potrafią neutralizować trucizny jakie mamy w domu z kleju, farb, ze sztucznych tworzyw. Pisze więc tak:
„Do pięciu najbardziej niebezpiecznych zagrożeń zalicza się zanieczyszczenie „klimatu” mieszkania, przez szkodliwe substancje. Nadmierna hermetyczna izolacja domów, materiały budowlane które wydzielają: formaldehyd, ksylen, toluen, benzen, chloroform, amoniak, aceton.  Badania przeprowadzone przez NASA dowodzą ze rośliny mogą filtrować powietrze zanieczyszczone szkodliwymi substancjami a nawet je przetwarzać, neutralizują:
Do takich roślin należą:
Formaldehyd: nefrolepis, złocień krzaczasty, dracena, chamedoree, fikus Benjamina, bluszcz, skrzydłokwiat, szeflera.
Ksylen, toluen (metylobenzen) difenbachia, nefrolepis nerczyłusk, anturium, fikus Benjamina.
Amoniak: anturium, złocień krzaczasty, maranta trzcinowata, fikus Banjamina, dracena, azalia.

Kłopotliwe rośliny domowe:
Te rośliny mają także cechy pozytywne. Trzeba jednak uważnie rozmieszczać je w domu. Ich energia jest tak silna że można ją stosować do obrony albo silnej stymulacji:
Aechmea, echmea: silne impulsy energetyczne ostre jak strzały, może powodować u człowieka niepokój. Czasami jej energia może  pomóc osobom, które nie potrafią się same obronić.
Cactacease, katusowate: im dłuższe i bardziej ostre są ich igły, tym bardziej agresywna jest ich energia. Pozytywną stroną posiadania kaktusów jest to, że ich energia może obronić dom, przed niekorzystnymi impulsami zewnętrznymi.
Gwiazda betlejemska: niestety często uprawia się ją w ubogiej w składniki ziemi i przy użyciu substancji przyśpieszających wzrost. Rośliny własnego chowu emanują pozytywną energią, która działa pobudzająco na nasz system nerwowy i ciało.
Neoregelia – ostre jak strzały impulsy energii działają jak kolce i powodują uczucie niepokoju, zagrożenia a nawet budzą agresje. Z drugiej strony roślina chroni przed złymi sąsiadami i negatywnymi emocjami pochodzącymi z zewnątrz.
Sansewieria gwinejska to gatunek bardzo wojowniczy, który potęguje i magazynuje zarówno złe jak i dobre emocje.
Jukka - jej agresywna ostra i podobna do błyskawicy energia, powoduje wybuchy złości u choleryków i niepokój we wszystkich pomieszczeniach. Ma jednak doskonałe zastosowanie w ogrodzie, na granicy naszej posiadłości, gdzie może służyć jako ochrona przed negatywną energią z zewnątrz.
Rośliny emitujące najsilniejszą energię:

Bambus (Bambusa vulgaris) – wspaniała energia tej rośliny roznosi się po całym domu dobrze działa na ludzi i zwierzęta.
Delikatne wibracje o wysokiej częstotliwości, wzmacniają kreatywność i wrażliwość.
Zielistka Sterneberga (Chlorophytum comosum) wspaniale usuwa domowe zapachy. Wibracje tej rośliny tworzą wir dobrej energii, która wywołuje dobry nastrój mieszkańców i zamienia energię negatywną na pozytywną.
Bluszcz (Hedera helix) pielęgnacja nie sprawia kłopotu a roślina ma działanie pobudzające i emituje poziome strumienie energii. Ma bardzo pozytywny wpływ na ludzi i pomaga im znaleźć wyjście nawet z najbardziej zawikłanych sytuacji.
Motylnik (Oncidium papilio) ulubiona roślina kobiet symbolizująca flirt. Jej wibracje dodają pewności siebie i przebojowości a także ułatwiają nawiązywanie kontaktów (także erotycznych).
Drzewko cytrynowe/pomarańczowe (Citrus) roślina ta pięknie pachnie, wywołuje radość dobry nastrój i wyzwala energię życiową. Jej wibracje unoszą się jak chmura nad rośliną i zmieniają energię z negatywnej na pozytywną.
Dracena (Dracaena) jej wibracje są dla ludzi bardzo przyjemne, stale emituje silną energię, która unosi się nad nią pionowo do góry. Potrafi także neutralizować działanie szkodliwych substancji.
Nefrolepis (Nephrolepis) – paproć. Działa na system nerwowy jak oczyszczający flirt. Jest bardzo dobrym nabytkiem dla osób które wiele pracują umysłowo i muszą się odnaleźć w pracy zespołowej.
Róża doniczkowa (Rosa chinensis) otwiera nasze serca. Emituje najdelikatniejsze i najwyższe wibracje wśród wszystkich kwiatów, ale tylko wtedy gdy kwitnie. Pobudza człowieka do twórczości, powoduje jego pozytywny stosunek do ludzi i zwierząt, oraz sprzyja zawieraniu przyjaźni.
Opis jak oddziałują rośliny na nas jak choćby takie i w taki sposób:

AraukariaAraukaria. Araucaria heterophylia
Roślina wiecznie zielona z rodziny igłowatych, może osiągnąć wysokość nawet dwóch metrów. Stanowisko i pielęgnacja:
Araukaria wymaga stanowiska jasnego ale osłoniętego od bezpośredniego działania promieni słonecznych, zwłaszcza w południe. Dobrze rośnie także w pomieszczeniach chłodniejszych. Należy ją regularnie podlewać odwapnioną wodą o umiarkowanej temperaturze.
Oddziaływanie:
Roślina aktywizuje wszystkie funkcje ciała, pobudza do myślenia i działania.
Cechy szczególne: Roślina doskonale nadaje się do pomieszczeń biurowych i sal konferencyjnych ale nie cierpi choleryków. Jej energia pozwala odkrywać w sobie nowe cechy, potrzebuje przestrzeni, tak człowiek potrzebuje „przestrzeni” i „czasu,” aby właściwie rozwijać się emocjonalnie i duchowo. WibracjeRoślina emanuje silną i bardzo obecną energią którą niełatwo jest zignorować.  Ekologia: Dobrze rozkłada szkodliwe substancje i doskonale nawilża powietrze.
Araukaria emituje silną energię, która wypełnia całe pomieszczenie.

A figiwiecFigowiec, fikus benjamina.
Pochodzenie:
Tropikalna Azja, Afryka, Ameryka.
Stanowisko/pielęgnacja:
powinny stać przez cały rok w bardzo jasnym miejscu, ale nie w pełnym słońcu, w wilgotnym powietrzu a latem w cieple.
Podlewa się je umiarkowanie, przy suchym powietrzu, wskutek ogrzewania powinno się je zraszać. Oddziaływanie:
Roślina działa pobudzająco i nadaje się szczególnie dla ludzi pasywnych i introwertyków. Nie nadaje się natomiast dla małych dzieci i zwierząt domowych, ponieważ jej wibracja nie jest dostatecznie harmonijna.
Figowiec przeszkadza również w wytężonej pracy umysłowej.
Cechy szczególne: Nie należy ustawiać rośliny w sypialni u małych dzieci powoduje alergię. Ekologia: Figowce najlepiej stawiać w biurze przy kopiarkach i drukarkach, ponieważ przyśpieszają likwidację aldehydu mrówkowego. Likwidują również inne substancje szkodliwe jak ksylen, toluen i amoniak. Rośliny te są także dobrymi nawilżaczami powietrza. Wibracje: Spiralne wiązki energii skierowane w różne strony.

A jukkaJukka Yucca.
Pochodzenie:  USA. Meksyk.
Oddziaływanie:
Jukka jest agresywna i dominująca. jest to typowy samotnik. Może być pomocą dla ludzi nieśmiałych, którzy chcieliby nauczyć się przebojowości, nie nadaje się natomiast dla choleryków.
Cechy szczególne:
Z uwagi na agresywny wygląd liści u niektórych gatunków szpiczasto zakończonych, jukka w pomieszczeniu potrzebuje dużo miejsca.
Powiązania:
Jukki znajdują też zastosowanie w klasycznej homeopatii (drażliwość, wzdęcia, zgaga).  Wibracje:
Strzeliście na zewnątrz atakująca, twarda i chropawa energia.

A paproćNefrolepis, nerczyłusk Nephrolepis.
Paproć. Paprocie są szczególnie ulubionymi roślinami domowymi. Bardzo wytrzymałe i żyją wiele lat. Liście osiągają często metrową długość ich odmian jest całe mnóstwo.
Stanowisko/pielęgnacja:
Powinny cały rok stać na jasnym stanowisku, aż do niemal w pełni słonecznego, w cieple i w wilgotnym powietrzu: należy je podlewać jedynie wodą wapienną i spryskiwać. Przy czym nie można dopuścić do przesuszenia bulw.
Oddziaływanie:
Wpływ harmonizujący cały układ nerwowy.   Ekologia:
Usuwają substancje szkodliwe, takie jak formaldehyd, ksylol czy toluol i wykazują bardzo natężoną transpirację. Z tego względu nadają się idealnie do zatłoczonych pomieszczeń.
Wibracje:  Pasma energii rozchodzą się spiralnie w zewnętrza ku górze coraz subtelniejszą falą.

A fiołekFiołek alpejski cyklamen. Cyklamen persicum.   Pochodzenie:
Europa Południowa i obszar śródziemnomorski.
Stanowisko/pielęgnacja
Należy trzymać roślinę przez cały rok w miejscu jasnym i chłodnym (nie przekraczającym 16 stopni C a latem w lekko wilgotnym ale nigdy nie mokrym. Podlewać tylko ziemię nigdy nie bulwę.
Oddziaływanie:
Fiołek alpejski uaktywnia serce i układ krwionośny oraz wpływa na dobry rytm serca. Dobrze oddziałuje też na osoby ciepiące wskutek samotności i mające uczucie, że są niekochane.
Powiązania: Kwiat stosowany w homeopatii (centralny układ nerwowy, żeńskie hormony płciowe, nos, oczy). Cechy szczególne:
Dzięki troskliwej pielęgnacji i poświęcaniu mu uwagi fiołek alpejski staje się tym piękniejszy im jest starszy. Jeśli się zestawi kilka roślin, działanie ich się spotęguje.
Wibracje:  Wychodzące ze środka rośliny równomierne ciepłe promieniowanie działa aktywizująco i dobrze wpływa na człowieka.

A gruboszGrubosz drzewko szczęścia, Crassula arborescens
Jako roślina kubkowata drzewko szczęścia osiąga wysokość do jednego metra. Tworzy gruby pień z rozgałęzioną koroną. Przypominające monety okrągło – owalne szarozielone i pokryte białoszarym nalotem liście, mają czerwone brzegi. Rzadko i tylko latem, pokazują się na gruboszu różowe kwiaty. (bardzo niepozorne wręcz niewidoczne)     Pochodzenie:     Afryka Południowa.
Stanowisko/pielęgnacja:  grubosz nie ma żadnych szczególnych wymagań, potrzebuje przez okrągły rok jasnego i słonecznego miejsca, przez lato powinien stać na dworze, osłonięty od deszczu. O tej porze roku oszczędnie go podlewać.
Oddziaływanie:
Wywołuje dobry nastrój i pogodę ducha oraz pomaga otworzyć się ludziom zamkniętym w sobie. Cechy szczególne: W feng shui drzewko szczęścia należy do roślin doniczkowych wydzielających dobre energie.  Jeśli się je postawi razem z drzewkiem pomarańczowym i kwitnącym złocieniem w obrębie strefy bogactwa, poprawią się finanse. Gdy dziesięcioletnie drzewka szczęścia zaczynają kwitnąć, kiesa także się powiększa.  Wibracje:
Małe spiralki tańczą wokół liści wesoło i radośnie, jak chmara motyli.

ananasEchmea - Aechmea po prostu ananas – długie zaopatrzone w ciernie liście.
Pochodzenie  Brazylia.
Stanowisko/pielęgnacja:
jasne niezbyt ciepłe miejsce.  Regularnie nawilżać jej podłoże ale nie na tyle, aby woda stała w doniczce.
Oddziaływanie:
Echmea pomaga ludziom, którzy kryją swoje wrażliwe wnętrze, pod groźnym agresywnym zachowaniem. Roślina uspokoi i pomoże ujawnić sympatię i przyjaźń tym, którzy czują się nieustannie atakowani przez innych ludzi i trudno im jest ujawnić wrażliwą i sympatyczną stronę, swojej osobowości. Ostre jak strzały strumienie wibracji źle wpływają na ludzi chorych i potrzebujących spokoju. Dzieci i zwierzęta również często reagują na nie negatywnie. Cechy szczególne:
Echmea nie powinna stać w pomieszczeniach publicznych. Jej energia działa na jednych pozytywnie a u innych wyzwala agresję. Nie wolno jej stawiać w pokoju dziecięcym.
Ekologia: Roślina ma zdolność do rozkładania szkodliwych substancji.
Wibracje: Echmea wysyła ostre impulsy energii, tak jakby chciała powiedzieć: zostaw mnie lepiej w spokoju.

AloesAloes Aloe
Roślina z rodziny liliowatych. Ulubione gatunki nie mają pnia a ich liście tworzą rozetę.
Pochodzenie:  Afryka Południowa. Magadaskar.
Stanowisko/pielęgnacja.
Ustawiony w słonecznym miejscu i oszczędnie podlewany aloes nie wymaga dużo opieki.
Oddziaływanie:
Koncentruje energię, działa wzmacniająco i sprowadza „marzycieli” na ziemię. Pomaga ludziom niezdecydowanym. W pewnym stopniu może chronić przed smogiem „elektrycznym”!
Cechy szczególne:  Grube i mięsiste liście zawierają sok, który działa leczniczo na skórę i błony śluzowe. Wykorzystuje się go do gojenia ran w kosmetyce i medycynie. Uwaga aloes nie jest zalecany jako roślina pokojowa ani lekarstwo dla kobiet w  ciąży!.
Inne zastosowania:  Aloes jest cenionym środkiem homeopatycznym (leki na żołądek, jelita, skórę) ważnym składnikiem preparatów kosmetycznych(maseczki, maści itd) a także „klasycznych” lekarstw (przeciwko zaparciu, na oparzenia). Jest niezastąpiony przy leczeniu skóry (poparzenia słoneczne, rany). Chroni przed „smogiem” energetycznym i negatywną energią.
Mitologia:  Na wyspach Karaibskich i w całej Ameryce Południowej Aloes uważany jest za świętą roślinę. Stosuje się go tam do leczenia bardzo wielu chorób.
W Meksyku Kolumbii i Wenezueli nazywany jest „Sabila sagrada” („święta wszechwiedza”). Składanie ofiar i modlitwy do bogini mieszkającej w aloesie zapewniając zdrowie, bogactwo i pokój. Indianie gujańscy również uważają aloes za roślinę świętą, ponieważ jest zawsze zielona, przeżywa każda suszę i może żyć, leżąc po prostu na ziemi, lub wisząc w powietrzu, bez żadnych korzeni. Energia życiowa rośliny którą emanuje aloes przenosi się na chorych i pomaga wrócić im do zdrowia.  Ekologia: Zmniejszenie ilości szkodliwych substancji a w nocy asymiluje dwutlenek węgla i wydziela tlen. Doskonale nadaje się do sypialni.  Wibracje:  silna energia zatacza coraz mniejsze kręgi.

A bambusBambus: Bambussa vulgaris.
W swojej ojczyźnie roślina osiąga wysokość kilku metrów. Odmiana doniczkowa jest oczywiście o wiele mniejsza, ale czasem niektóre gatunki, mogą dojść nawet do 2-3 metrów wysokości. Niezwykle ozdobne liście, długie zielone pędy. W handlu często występuje zaszczepiona na długim pniu.
Pochodzenie: Tropikalna Azja.
Stanowisko/pielęgnacja:
Postawiony w słonecznym i ciepłym miejscu oraz regularnie podlewany bambus odwdzięczy się pięknymi filigranowymi listkami i naprawdę egzotycznym wyglądem.
Oddziaływanie:
Roślina przekazuje swoją energię pomieszczeniu, ludziom, zwierzętom.
Jest katalizatorem dla energii a jednocześnie oazą spokoju.
Dzięki dużej zawartości kwasu krzemowego (kwarc) jest z ezoterycznego punktu widzenia prawdziwym magazynem informacji.
Cechy szczególne:
Bambus występujący w świecie w tysiącu odmianach zalicza się z chryzantemą, orchideą i śliwką do najbardziej szlachetnych roślin Azji i symbolizuje Buddę.
Oprócz tego jest symbolem elastyczności i wytrzymałości a w feng shui uosabia energię i pragmatyczną zdolność do forsowania własnych planów.

Inne zastosowania:
W medycynie chińskiej substancja uzyskana z liści bambusa – „tabashir: jest ceniona jako środek przeciwko astmie, odtrutka oraz afrodyzjak. Wibracje:
Regularnie wibrująca chmura energii, silna w części centralnej i słabsza na brzegach.

AsparagusSzparag, asparagus. Asparagus.
Krzaczasta roślina z rodziny liliowatych o krótkim pniu, prostych lub pnących rozgałęzionych łodygach i podobnych do igły listkach. Niektóre odmiany kwitną.
Pochodzenie: Afryka. Azja.
Stanowisko/pielęgnacja:
Szparag potrzebuje ciepłego i jasnego miejsca osłoniętego przed bezpośrednim działaniem promieni słonecznych. Wymaga regularnego podlewania wodą o temperaturze pokojowej. Nie wolno go przesuszyć. W ciepłych pomieszczeniach należy często spryskiwać.
Oddziaływanie:
Szparag tworzy prawdziwy wir energii. Jego siła zależy od odmiany i budowy rośliny. Pobudza do działania i realizowania zaniechanych planów. Najlepiej żeby stał w pobliżu miejsca pracy. Nie wolno go umieszczać w sypialni!
Inne zastosowania:
Homeopatia (osłabienie, nerki, pęcherz, serce) i w medycynie ludowej wzmacniający potencję, afrodyzjak. Wibracje: Im bardziej delikatnej jest budowy roślina tym subtelniejsze są kręgi tworzonej przez nią energii. Im roślina jest silniejsza i większa tym bardziej dynamiczny jest wir energii.

A wężownicaSanseweria gwinejska. Wężownica. Sanseveria trifasciata.
Wężownica (w Austrii z uwagi na twarde wytrzymałe liście nazywana też „językiem teściowej”) uprawiana jest w tym kraju już od ponad 200 lat. Prosto do góry rosnąca roślina ma twarde, mocne liście osiągające długość nawet do jednego metra: są w szarobiałe pręgi lub żółto obramowane, jej korzenie są tak żywotne że potrafią rozsadzić doniczkę. Pochodzenie: Tropikalne obszary Afryki Zachodniej. Stanowisko/pielęgnacja:
Roślina może żyć praktycznie wszędzie, znosi nawet twardą wodę, nie pogniewa się, jeśli zdarzy się nam zapomnieć o podlewaniu.
Oddziaływanie:
Już samym swym wyglądem (rośnie prosto do góry) i żywotnością wężownica sugeruje konsekwentne dążenie do realizacji emocjonalnych i duchowych celów. dzięki wibracjom rośliny lękliwi mogą nauczyć się wyładowania agresji. Roślina ta to wojownik pośród roślin domowych, potęguje emocje tak pozytywne jak i negatywne.
Ekologia:
Usuwa szkodliwe substancje chemiczne.   Wibracje: Silna energia rozchodząca się jak strzała, na szczycie liścia załamuje się i doznaje zawirowań.

A skalnicaSkalnica rozłogowa.
Saxifraga stolonifera
Skalnica rozłogowa, w Polsce nosząca potoczną nazwę „wąs Polaka”, należy do najpiękniejszych i najmniej wymagających roślin. Na długich nitkowatych rozłogach wyrastających z nasady liścia tworzą się małe roślinki.
Liście, których łodygi zebrane są w rozetkę, mają kształt okrągły, nerkowaty u góry w kolorze ciemnozielonym ze srebrzystymi plamami, u dołu czerwonym do fioletowego.  Pochodzenie:  Chiny. Japonia. Stanowisko/pielęgnacja:
Skalnica wymaga stanowiska widnego, przewiewnego i chłodnego oraz umiarkowanego podlewania. Im bardziej kolorowe liście danej odmiany, tym więcej potrzebuje ciepła i światła.
Oddziaływanie:
Na pierwszy rzut oka roślina robi wrażenie chaotyczne, lecz stopniowo uwidacznia się, jak poszczególne fragmenty tworzą całość, dzięki temu roślina uczy orientacji w dużych skomplikowanych strukturach. Człowiek zaczyna dostrzegać system  firmy czy rodziny i uczy się pracy w zespole. Idealna roślina do wspólnych miejsc pracy.
Wibracje: Burzliwe, wzajemnie splecione wiązki energii, które wydają się wirować wokół wewnętrznej kuli.  U skalnicy wiązki energii wirują zewnętrznie.

A prymulaPierwiosnek kubkowaty. Prymula. Primula obconica.
Prymula ma kwiaty białe, czerwone, różowe, niebieskie, zebrane w baldachy, wznoszące się ponad  ciemnozielonymi liśćmi. Pierwiosnek kubkowaty jest jednym z nielicznych gatunków prymul które są chętnie uprawiane. Pochodzenie:  Chiny.
Stanowisko/pielęgnacja:
Feria kwiatów wynagrodzi nam roślina ustawienie jej w miejscu jasnym, lecz niezbyt słonecznym a w porze kwitnienia, raczej chłodnym. Utrzymywać w równomiernej wilgoci, nie dopuszczać do zbytniego nagromadzenia wody. Po okresie kwitnienia przesadzić. Okres kwitnienia trwa dłużej, jeśli roślinę ustawić na ten czas w miejscu o temperaturze od 10 – 15 stopni C.
Oddziaływanie:
Roślina wywołuje wesołość, dobry humor, uskrzydla. Działanie można spotęgować przez sadzenie prymul w grupach lub ustawianie kilku doniczek razem.
Cechy szczególne:
Bezpośredni kontakt ze skórą lub śluzówką może spowodować uczulenia i wypryski. zaleca się ostrożność przy dzieciach. Powiązania: Stosowana w klasycznej homeopatii do leczenia śluzówek i w stanach osłabienia. Wibracje: Wesołe rozety energetyczne, które wywołują dobry humor, jak to ma miejsce u bawiących się dzieci.

A gardeniaGardenia jaśminowa. Gardenia jasminoides
Ta należąca do rodziny marzanowatych roślina doniczkowa, sprawia majestatyczne wrażenie, dzięki dużym, oszałamiająco pachnącym, białym kwiatom i ciemnozielonym błyszczącym listkom.
Na przełomie wieków roślina robiła karierę przede wszystkim jako „kwiatek do butonierki”.
Pochodzenie: Wyspy Riukiu, Japonia, Chiny.
Stanowisko pielęgnacyjne:
Gardenie wymagają jasnego ale nie słonecznego stanowiska i muszą być często lekko podlewane pozbawioną wapna wodą o temperaturze pokojowej.
Oddziaływanie:
Ta prześliczna roślina wzmacnia ludzi szczególnie po przebytych chorobach w depresji, żałobie i pomaga odzyskać radość, optymizm i harmonię.
Cechy szczególne:  Roślina nie rozwija się dobrze w sąsiedztwie głośników, komputerów czy innych urządzeń elektrycznych i nie znosi dużych wahań temperatury. Wibracje:
Bardzo łagodna, przyjemna energia, równomierna jak łagodny, ciepły wietrzyk wiosenny.

A palma kokosowaPalma kokosowa Cocos nucifera
W swojej ojczyźnie palma kokosowa ze względu na orzechy zalicza się do roślin użytkowych i osiąga wysokość do 30 metrów.
Ta palma jest dziś oferowana niejednokrotnie jako kiełkujący orzech ale rzadko kiedy uchowa się przez pierwszy rok. Pochodzenie:  Tropik.
Stanowisko pielęgnacyjne:
Należy trzymać roślinę przez cały rok w miejscu ciepłym i bardzo jasnym. w wilgotnym powietrzu.
Latem chronić przed prażącym słońcem. Podłoże równomiernie zwilżać wodą o temperaturze pokojowej. Zaleca się częste zraszanie. Roślina wymaga także  zimą wiele światła, dlatego podczas krótkich dni zimowych niezbędne jest dodatkowe naświetlanie.
Oddziaływanie:
palma kokosowa działa korzystnie szczególnie na tych ludzi, którzy nie potrafią ujawniać swoich najgłębszych uczuć, przede wszystkim agresji, złości, upokorzeń, rozczarowań.

Do palmy kokosowej ciągnie zwłaszcza ludzi, którzy potrzebują ciepła, światła, miłości.
Powiązania:  W medycynie szamanów roślina ta jest stosowana jako afrodyzjak.
Wibracje:  „Skondensowana energia” strzela jak strzała z dołu w górę, w kierunku słońca.
A krotonTróskrzyn, Kroton Codiaeum variegatum
Przepiękna należąca do wilczomleczowatych bylina charakteryzuje się mnóstwem różnie ukształtowanych i ubarwionych liści. Paleta barw sięga tu od żółci poprzez pomarańcz, zieleń, aż po purpurę i prawie czerń. Istnieją także odmiany pręgowane, nakrapiane, albo w paski. Niestety, ta ulubiona i szeroko rozpowszechniona roślina doniczkowa, ma skłonności do szybkiego tracenia liści, jeśli nie jest prawidłowo pielęgnowana.
Pochodzenie: Południowo-wschodnia Azja.
Stanowisko pielęgnacyjne:  Należy trzymać roślinę przez cały rok w miejscu ciepłym i bardzo jasnym oraz w wilgotnym powietrzu, latem chronić przed prażącym słońcem. Podlewać równomiernie wodą ubogą w wapno i często zraszać. Chronić przed przeciągami. Zimą mniej podlewać. Nigdy nie pozostawiać wody na podstawce.
Oddziaływanie:
Ten piękny krzew działa pobudzająco na ludzi o słabej inicjatywie. Poza tym daje impulsy do kontynuowania raz rozpoczętej pracy.   Cechy szczególne:  roślina ta wzmacnia siłę przebicia i znakomicie nadaje się do hodowli w miejscu pracy. Nigdy nie stawiać jej w sypialni. Ponieważ sok mleczny jest lekko trujący, podrażnia skórę i śluzówkę, należy chronić przed nią dzieci.  Ekologia: Pochłania szkodliwe substancje chemiczne.  Wibracje:
Bardzo silne wirowanie energii, przemieszczające się z rośliny do końców liści.

A mirtMIRT ZWYCZAJNY. Myrtus communis.Ten przepiękny krzew należy zapewne do najstarszych roślin doniczkowych w obszarze śródziemnomorskim uprawiany był od ze wzlędu na olejki eteryczne. Jest to wiecznie zielona roślina o małych ciemnozielonych mięsistych listkach pachnących przyjemnie po roztarciu i drobnych białych kwiatach.  Pochodzenie:  Obszar śródziemnomorski. Stanowisko/pielęgnacja: Latem mirt najbardziej lubi miejsca ciepłe i słoneczne, najlepiej pod gołym niebem, powinien być utrzymywany w równomiernej wilgotności, podlewany zmiękczoną woda. Roślina chętnie poddaje się przycinaniu, toteż można ją formować w kształt wieńca czy piramidy.   Oddziaływanie:
Roślina chroni człowieka w stanach lękowych, dodaje pewności siebie. Niedobra przy schorzeniach grzybicznych i pasożytniczych, które rozwijają się wówczas, gdy człowiek nie potrafi się bronić.  Cechy szczególne: Do dziś w mirtu plecie się wianki ślubne. Według legendy arabskiej roślina ta pochodzi z raju. W mitologii greckiej i rzymskiej mirt łaczony był z Afrodytą i uważany za symbol młodości piękna i dziewiczości.
Wibracje:  Drgania łagodne obłoczne, ale jednak energiczne, wielkopowierzchniowe.

A medilinaMEDINILIA WspaniałaMedinilia magnifica
Fascynujące w tej niezwykle przyjemnej roślinie z rodziny zaczerniowatych są przede wszystkim wielkie mięsiste liście i długie, zwisające kwiatostany oraz różowe podsadki (liście przykwiatowe). Pochodzenie: Filipiny. Stanowisko/pielęgnacja: Roślinę należy trzymać w miejscu jasnym do nasłonecznionego w cieple i wilgotnym powietrzu, chroniąc ją jednak przed ostrym słońcem godzin popołudniowych. Od chwili gdy wypuści pączki trzeba ją podlewać lekko wapienną wodą. Przed zakwitnięciem roślina potrzebuje dwumiesięcznego okresu spokoju.
Oddziaływanie:
Roślina pomaga w akceptacji i ekspresji powstrzymywanych emocji. Dzięki medinili stare rany duszy ulegają zabliźnieniu.
Cechy szczególne: Po zakwitnięciu nie należy rośliny przesuwać, w przeciwnym wypadku kwiaty opadną. Wibracje:   Silne fale energii płynące z dołu do góry i powracające łukiem.

A monsteraMONSTERA Monstera.
Okazała roślina ozdobna z rodziny obrazkowatych, dumnie prezentująca ogromne lśniąco zielone w późniejszym wieku głęboko powycinane liście.
Ponieważ wykształca ona długie pędy i liczne korzenie powietrzne, potrzebuje podpórek sztucznych lub w postaci łodyg epifitów.
Pochodzenie: Lasy tropikalne Ameryki Południowej i Środkowej. Stanowisko/pielęgnacja.
Monsterę ustawia się w pomieszczeniu wilgotnym, utrzymując ją przez cały rok w równomiernie umiarkowanej wilgoci. Od czasu do czasu należy obmywać liście aby szczelinowate otwory służące do wymiany gazowej pozostały drożne. Korzeni powietrznych w żadnym razie nie należy obcinać.
Oddziaływanie:
Ta emanująca spokojem roślina w pomieszczeniu w którym się znajduje, zapewnia harmonię i pobudza okresową pozytywną aktywność. Cechy szczególne:  Monstera nadaje się szczególnie do pomieszczeń zbiorowych. Ekologia: Roślina wpływa na bardzo dobrą wilgotność.
Wibracje:  Dzięki ogromnym liściom spowalnia przepływ energii w pomieszczeniu i tę energię gromadzi.

A nerinaNerina Nerine
U tej atrakcyjnej rośliny cebulkowej z rodziny amarylkowatych baldaszkowate kwiaty, zwykle różowe, osadzone na długich szypułkach z reguły rozwijają się wcześniej od wąskich liści. Formą wyjściową wielu hybryd jest Nerine samensis.
Pochodzenie: Afryka Południowa.
Stanowisko/pielęgnacja. Neriny wymagają stanowiska jasnego po lekko zacienione, zimą raczej chłodnego. w czasie kwitnienia należy je równomiernie podlewać. Rośliny te hoduje się z cebulek.
Oddziaływanie:
Neriny działają aktywizująco i bardzo energetyzująco wspomagając kreatywność. Nadają się najlepiej do pomieszczeń biurowych oraz miejsc gdzie wykonuje się monotonną pracę.

Wibracje: Energia wypływa z kwiatów na kształt obracających skrzydeł wiatraka.

A motylnikMotylnik Oncidium papilo
Ten egzotycznie wyglądający storczyk, nie jest łatwy do hodowania jako roślina doniczkowa.
Jej wielkie kwiaty o rysunku żółtobrązowego marmuru umiejscowione są na długich pędach kwiatowych. Pędów kwiatowych nie należy obcinać gdyż w trakcie długiego okresu kwitnienia z tyłu za pojedynczym kwiatem puszcza pączek kwiatowy. Pochodzenie:
Obszary równikowe i podrównikowe Ameryki Południowej. Stanowisko/pielęgnacja.
Storczyki te mogą się rozwijać tylko przy temperaturze dziennej od 18 do 24 stopni C i temperaturze w nocy od 13 do 16 stopni C oraz wilgotności powietrza od 40 do 60%. Wymagają one kilkugodzinnego wystawienia na bezpośrednie działanie słońca a w czasie wzrostu aż do końca okresu kwitnienia – obfitego podlewania wodą odwapnioną. Oddziaływanie:
Ta egzotyczna roślina oddziałuje silnie na organy płciowe i libido oraz wzmacnia pewność siebie u mężczyzn i kobiet. Nadaje się wybitnie do erotycznych sypialń i pomieszczeń tantry. Ekologia: Skutecznie usuwa szkodliwe substancje chemiczne.
Wibracje: Delikatne chmury energii o wysokiej częstotliwości przypominające ruch roju motyli lub pszczół.

A sabotekSabotek Paphiopedilum:
P
rzepiękny sabotek, którego wargi kwiatowe rzeczywiście przypominają bucik, należy do ulubionych storczyków uprawianych w domu. Kwiaty rozwijające się głównie zimą lub wiosną, trzymają się kilka tygodni lub nawet miesięcy. Paleta barw kwiatów sięga od bieli, żółci, zieleni po brąz. Zdarzają się jednak także kwiaty czerwonawe, w czerwone prążki lub cętki a także o ubarwieniu tygrysim.

Pochodzenie: Indie, Filipiny, Tajlandia.
Stanowisko/pielęgnacja: Roślinę należy ustawić latem w miejscu na wpół zaciemnionym, nie wystawiając na bezpośrednie działanie promieni słonecznych, zimą w miejscu jasnym w temperaturze nie niższej niż 18 stopni C. Podlewać równomiernie wodą odwapnioną o temperaturze pokojowej. Często skrapiać liście i dbać o dobrą wilgotność powietrza.
Oddziaływanie:
Sabotek działa odprężająco i stymulująco na strefę brzucha i podbrzusza. Pomaga w ekspresji uczuć i leczy niezabliźnione rany emocjonalne.
Cechy szczególne: Storczyk ten najlepiej rozwija się w grupach i z roku na rok jest coraz piękniejszy. Ekologia:  Przyczynia się do dobrego nawilżania powietrza i usuwa szkodliwe substancje.  Wibracje: Wibracje rotujące zewnętrznie, ukierunkowane i związane, koncentrujące się w kwiecie.

meczennicaMęczennica passiflora:
Nazwa tej wiecznie zielonej rośliny bierze się stąd, że jej kwiaty uważane są za symbol Męki Pańskiej.
Korona kwiatu symbolizuje koronę cierniową, pręciki rany a znamiona  gwoździe.
Pochodzenie: Tropikalne i subtropikalne obszary Ameryki, Azji, Australii. Stanowisko/pielęgnacja:
Roślina przez cały rok potrzebuje dużo światła a w okresie wegetacyjnym wymaga obfitego podlewania i zaopatrzenia w substancje odżywcze. Ważna dla tej niezwykłej rośliny jest odpowiednia podpora.

Oddziaływanie:
Męczennice działają aktywizująco i stymulująco na nasze samopoczucie fizyczne. Ludziom o skłonnościach ascetycznych pomagają cieszyć się życiem i przeżywać radość zmysłową.

Wibracje:Zwitki energii w kształcie rozet tworzą wiatr energii obracającej się jak skrzydła wiatraka.
A fil;odendronFilodendron Philodendron:
Powszechnie lubiana roślina zielona; w zależności od gatunku lub odmiany jest pnąca lub krzaczasta ma mięsiste liście o różnych kształtach oraz – przede wszystkim w swoim naturalnym środowisku – długie korzenie powietrzne. Filodendron występuje w wielu gatunkach nadających się do uprawy domowej. Jednym z najpiękniejszych jest Philodendron melanochrysum, którego brązowozielone długie liście zdają się być przyprószone złotem. Jest również wiele gatunków tworzących różnie ukształtowane formy liściaste. Pochodzenie: Ameryka Południowa. Stanowisko/pielęgnacja: Wszystkie filodendrony najlepiej trzymać przez cały rok w miejscu ciepłym i jasnym po wpół zaciemnione. Podlewać i spryskiwać zmiękczoną wodą o temperaturze pokojowej. Szczególnie odmiany wielkolistne, lubią od czasu do czasu być spryskiwane letnią wodą.
Oddziaływanie:
Oczyszcza, błyszcząca zieleń liści znamionuje żywotność. Odświeża skostniałe sytuacje, wnosi odnowę odpoczynek i świeżą energię. Nic dziwnego, że jest ulubioną rośliną w wielkich biurach. Cechy szczególne: Roślina nie toleruje środków do polerowania liści. Jak wiele jednoliściennych, filodendrony wydzielają substancje drażniące śluzówkę, dlatego należy je trzymać z daleka od dzieci i zwierząt domowych.
Filodendron usuwa z powietrza szkodliwe substancje chemiczne. Wibracje: Mocna, skoncentrowana energia, tryskająca niby źródło z ziemi.
A losie rogiPłaskla łosioroga, łosie rogi platycerium bifurcatum
Płaskla łosioroga to niezwykła roślina, która przyciąga wzrok wszystkich gdziekolwiek ją ustawimy. Ta tropikalna paproć ma mięsiste rozgałęzione liście o długości do 90 cm, wystające ukośnie do góry, ze swego rodzaju brunatnej „doniczki” tworzonej przez stare liście niszowe. Tutaj właśnie roślina gromadzi wodę i substancje odżywcze. Na rynku znajdują się odmiany gatunku takie jak: „Ziesennhenne”, „Majus”, „Roberts” czy „San Diego”.
Pochodzenie: Obszary równikowe południowo – wschodniej Azji. Stanowisko/pielęgnacja:
Płasklę łosiorogą  najlepiej ustawić na parapecie kwiatowym w środowisku ciepłym i wilgotnym. Do pielęgnacji nadają się także inne jasne czy na wpół zacienione stanowiska. Raz w tygodniu roślinę należy kąpać w zmiękczonej wodzie o temperaturze pokojowej, oraz regularnie obficie skraplać zmiękczoną wodą, dbając o o odpowiednią wilgotność powietrza. Nie należy usuwać starych liści niszowych. Młodą roślinę można przywiązywać do łodyg epifitów.
Oddziaływanie:
Ułatwia porozumienie, wykazuje działanie harmonizujące w grupie ludzi o różnych temperamentach.
Powiązania: Roślinę można wykorzystywać w feng shui w charakterze dzwonków. Tej ważnej rośliny nie należy zawieszać bezpośrednio nad łóżkiem lub biurkiem.
Wibracje: Płaskla łosioroga niby wentylator wprawia w ruch stojącą energię.
AnanasAnannas:
Atrakcyjna roślina doniczkowa, należąca do rodziny ananasowatych. Liście wyposażone w kolce układają się rozety. W warunkach domowych roślina kwitnie bardzo rzadko.
Pochodzenie:
Tropikalne rejony Ameryki Środkowej i Południowej.
Stanowisko pielęgnacja:
Ananas powinien stać w miejscu słonecznym. Należy go jednak chronić przed bezpośrednim działaniem słońca w samo południe, oraz regularnie i obficie podlewać.
Oddziaływanie:
odświeża ludzi zmęczonych wzmacnia ducha, a także pomaga dążyć do celu.

Mitologia: Indianie używali wszystkich części ananasa. Uważa się ze owoc ananasa ma działanie moczopędne, przyspieszające przemianę materii. Zmieszany z curry stanowi afrodyzjak. Wibracje: uporządkowane, strumienie energii przyśpieszają w miarę zbliżania się do czubków liści.
Pytania i odpowiedzi:
Roślina – przyjaciel czy wróg.
- Czy to prawda, że sypianie w pobliżu fikusa jest przyczyną zawałów u mężczyzn?

- To prawda, że rośliny wielu gatunków mają w swoich tkankach trujące substancje. Nie powinno to jednak dyskwalifikować ich jako ozdoby domu, gdyż mogłyby nam zaszkodzić tylko w wypadku spożycia ich liści. Pewną ostrożność należy jedynie zachować, jeśli w domu są małe dzieci. Do roślin trujących należą m.in. difenbachia, wilczomlecze, filodendrony, oleander i anturium.
Niektóre rośliny zawierają sok mleczny, który może powodować swędzenie lub zaczerwienienie skóry. Sok ten wydziela się tylko wtedy, gdy dojdzie do uszkodzenia liści lub pędów, dlatego wszelkie prace pielęgnacyjne przy tych roślinach wykonujemy w rękawicach, uważając, by sok nie znalazł się na skórze i nie dostał się do oczu. Sok mleczny zawierają wszystkie wilczomlecze, oleander, stefanotis, hoja, figowiec.
Rośliny porozumiewają się ze sobą i z człowiekiem za pośrednictwem aury, kiedy rosną w dużym skupisku ich aury się przenikają nawzajem i mogą nawet utworzyć regularny strumień energii, ma to zarówno pozytywne jak i negatywne skutki. Np. nigdy nie powinno się stawiać fiołka alpejskiego w pobliżu jukki, ponieważ jej agresywna energia może go po pewnym czasie zniszczyć. Rośliny takie jak obuwniki czy fiołki alpejskie będą rosły  o wiele lepiej, posadzone w dużej grupie.
Ludzie wrażliwi postrzegają aurę rośliny jako chmurę w różnych odcieniach kolorów, mieniących się jak tęcza. Im większą mają wprawę tym dokładniej mogą określić stan energetyczny rośliny i wyciągnąć wnioski na temat jej zdolności leczniczych. Ludzie o wyczulonym zmyśle dotyku mogą wyczuć chmurę energii wokół rośliny za pomocą swoich rąk. Osoby o wrażliwym zmyśle powonienia odczytują informacje emitowane przez aurę rośliny za pomocą węchu.
Radiesteci twierdzą, że człowieka otacza jakby płaszcz energetyczny nazywany aurą. Czasem spotykamy ludzi, od których bije ciepło i spokój – mówi się, że promieniują dobrą energią. Podobno taką aurę wytwarzają też rośliny. Sprawdzono, że w zależności od ich pokroju i kształtu liści energia rozchodzi się w różny sposób – może być delikatna, lecz także agresywna.
Jeśli częstotliwość tych wibracji podobna jest do fal, które nas otaczają, czujemy się z rośliną dobrze. Zjawisko to wykorzystują niektórzy projektanci wnętrz. Zanim dobiorą rośliny do mieszkania czy biura, starają się dobrze poznać osoby, które będą korzystały z pomieszczeń.
Urządzając mieszkanie, najlepiej kierować się własną intuicją. Jeśli trudno nam podjąć decyzję, pamiętajmy, że rośliny powinno się dopasować do rodzaju pomieszczenia i przede wszystkim do naszego usposobienia. Tak na przykład w sypialni i miejscach wypoczynku nie mają czego szukać gatunki o kolczastych, twardych, sterczących i ostro zakończonych liściach – ich agresywny charakter zakłócałby delikatną aurę, jaka nas otacza, wywołując niepokój, a nawet lęk. Gatunki takie powinny stać co najmniej metr od miejsc, gdzie siedzimy.
U choleryków powodowałyby częstsze wybuchy złości, nerwusów mogłyby doprowadzać do białej gorączki. Mają też zalety. Flegmatyków i melancholików prowokują do działania – stąd też w biurach często ustawia się juki czy draceny o sterczących liściach. Stwierdzono, że rośliny kwitnące i owocujące emitują więcej energii niż gatunki o ozdobnych liściach, a okazy większe silniej oddziałują niż małe. Im roślina ma gęściejszy pokrój i pełniejsze kształty, tym pozytywniej wpływa na nasze samopoczucie – jest niewyczerpanym źródłem delikatnej energii (dobrej dla wszystkich) i nadaje się do każdego rodzaju pomieszczeń.
Podobnie jest z liśćmi – im okrąglejsze, tym lepsze oddziaływanie. Przykładem takiej rośliny o pozytywnych wibracjach jest grubosz (Crassula arborescens), nazywany u nas drzewkiem szczęścia.
Niemcom i Anglikom mięsiste, okrągłe listki przypominają monety, stąd nazwy Geldbaum i Money Tree, czyli drzewko pieniędzy – roślina sprzyja więc fortunie!

Wzajemne oddziaływanie:
„Niektóre rośliny dobrze znoszą swoje towarzystwo nawet wzajemnie się wspierają. Są też i takie które w ogóle nie mogą rosnąć obok siebie. Te sympatie i antypatie, w królestwie roślin fachowcy nazywają allelopatią. Ogrodnicy już dawno odkryli pozytywne relacje między roślinami i  z powodzeniem stosują je w praktyce.
Na przykład róża i lawenda wzajemnie wspierają swój rozwój. Nasturcja utrzymuje mszyce z dala od drzew, a nagietki z łatwością uśmiercają wydzieliną ze swoich korzeni nicienie.”
Z obserwacji ogrodnika: marchewka z pietruszką nie mogą być razem wysiewane. Natomiast marchewka z cebulą świetnie się wzajemnie wspierają.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Książki, Zdrowie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

29 odpowiedzi na „Roślinki nasze domowe, ich oddziaływanie na nas – co o nich wiemy lub raczej czego nie wiemy. :)

  1. Pantera pisze:

    Lomatko! Ile wiedzy trzeba pochlonac, zeby sobie ukwiecic mieszkanie!
    U nas w sypialni stoi monstera i juka, w duzym pokoju kaktusy, skrzydlokwiat i dracena, a w goscinnym orchidee i filodendron pnacy. Jakos nie zauwazylam dotychczas zlych wplywow na nasze zdrowie i samopoczucie. :)))

    • elka pisze:

      Panterko za nic Juki w sypialni bym nie postawiła, nie mam tak dużej wiedzy jak ta pani, ale odczuwam pewne nastroje w pobliżu roślin, w pobliżu ludzi zresztą też. Bardzo lubię stanąć obok Aloesu a mam wielki z 10 lat już ma. Jego można postawić w sypialni. Spróbuj zmienić coś, może oboje odczujecie co się zmieniło?
      Dracena jest łagodniejsza od juki a monstera łagodzi klimat, dzięki temu jest łagodniej. :)

  2. 4_dina pisze:

    Moj ojciec uwielbial rosliny doniczkowe, a szczegolna miloscia dazyl kaktusy i bluszcze, bo mial ich najwiecej. Roslo mu to wszystko jak na drozdzach i zawsze rozdawal wszystkim sadzonki.
    Mial w swojej kolekcji opuncje ktora mnie nie znosila i to nie jest zadna sciema, czy wymysl niezdrowej wyobrazni. Tuz za nia, na zewnatrz na oknie byl umocowany termometr i zawsze kiedy chcialam zobaczyc ile stopni jest na polu musialam sie miec na bacznosci, bo ta malpa wredna kiedy tylko bylam zamyslona zawsze wystrzeliwala kolce we mnie, potem zawsze ze trzy albo cztery musialam ze swojej dloni wyciagac. Dlatego ja nigdy w swoim domu nie bede miala opuncji. Zreszta juki tez nie chce miec, ze tak powiem nie nadajemy na jednych falach, corka miala i z tad to wiem. Kocham bluszcze i paprocie, a od niedawna jestem fanem storczykow i chciala bym mic ich duzo, ale nie mam parapetow wiec musze poczekac na lepsze czasy. Za to wiem na pewno ze jak bede miala miejsce to bede miec Beniamina. To jest roslina dla mnie, moja klientka miala a jej pies mial pod nim legowisko i zawsze gdy na nich patrzylam to mialam wrazenie, ze ta para do siebie pasuje chociaz pies byl postrachem wszystkich znajomych swojej pani, a do tego byl nadpobudliwy, a Beniamin zawsze kojarzyl mi sie z oaza spokoju.
    Jak widac mam wlasne doswiadczenia z roslinami i pewne spostrzezenia, wiem ze nie tylko rosliny na nas oddziatywuja, ale my na nie rowniez. Mam tez taka jedna histrorie ktorej do dzisiaj nie potrafie sobie wytlumaczyc, a pisalam o niej tutaj http://dinaikoty.blox.pl/2010/07/Dziwnie-zwiazane.html#ListaKomentarzy.

    • elka pisze:

      Niesamowita opowieść ojej po prostu co my wiemy o tym świecie.
      Opuncji nie lubię też, nie nadajemy na tych samych falach, Beniaminek rośnie pięknie u nas a storczyki to było też moje marzenie, kilka lat. Teraz mam kilka pięknych zgrupowałam je razem w jednej dużej donicy i kwitną a kwitną. Jeden żółty przecudnie pachnie delikatnie jak wiosna. :)

    • Amelka pisze:

      Co do opowieści z linka, to raczej bluszcz wyciągnął całe życie z psa

      • elka pisze:

        Najpierw był bluszcz rósł pięknie rozwijał się czytaj:
        „Kiedy mialam lat nascie, dostalam od ojca bluszcz. Zawisnal on na scianie w pokoju, ktory zajmowalam razem z mama. Roslina rosla pieknie, jak na drozdzach i w niedlugim czasie jej szybko wydluzajace sie pedy zostaly zaczepione na zylkach roziagnietych na suficie”.
        POTEM dopiero dostała psa który już był chory pis i roślina były w jakieś symbiozie, pies odchodził roślina wysyłała mu energię i wraz z nim odchodziła. Piękna historia.

  3. Olga Jawor pisze:

    A ja Elu nie mam zadnych roslin w domu! Nie odczuwam potrzeby i już! taka ze mnie kaczka dziwaczka. Dla mnie rosliny sa synonimem przestrzeni, wolności, wiatru, dzikości, więzi z naturą. Dlatego lubię miec z nimi do czynienia w lesie, na łące, w ogrodzie, na polach. Tam jestem z nimi jednością. Czuję to wyraźnie!:-))

    • elka pisze:

      Mieszkając tak jak Ty Olu też nie byłoby chyba!! :) u mnie w domu roślin doniczkowych. zresztą teraz zabieramy część roślin na działkę gdzie odzyskują siły i przecudnie się rozwijają, zimą niestety muszą być w mieszkaniu.
      Olu Ty kochasz rośliny a w domu to one nie wszystkie się dobrze by czuły.
      Ja bez roślinek domowych to nie bardzo choć przyznam się że je przesuszam. Trochę się pocieszam ze większość woli suche stopy niż mokre. :))

  4. CzarnyPieprz pisze:

    żesz…ja nawet nie wiem co mam – Moje rośliny nazywają się Włodek, Wanda i Wiesiek. Leję im wodę i rosną. Włodek jest CHYBA fikusem, Wanda ma zielone liście, i czasem wypuszcza biały kwiat, który później zielenieje, a Wiesiek jest strasznie krzaczasty. Mam nadzieję, że nie trują:)

    • elka pisze:

      :))) Wanda to skrzydłokwiat z opisu tak wygląda. Czym jest Wiesiek nie wnioskuję z opisu :)) Na pewno nie trują mając tak piękne imiona. :))

  5. abigail pisze:

    Ja to będę jutro czytać na spokojnie… :)… Ale jest o czym…

    • elka pisze:

      Jest a napisz jak przeczytasz. :))

      • abigail pisze:

        Napiszę, że moja wężownica ledwie zipie… Chyba jej zmienię ziemię… Jakoś nie mam serca jej wyrzucić…
        A nerina, albo coś bardzo podobnego o dużych, mięsistych, podłużnych liściach (ale szerszych i krótszych niż wężownicy), cebulkowate, to chyba nigdy nie kwitnęła…
        Moje kwiatki muszą być odporne na brak wody… Większość się przyzwyczaiła, niektóre tylko więdną… ;/…
        Paproć ma się całkiem dobrze i benjaminek :D.

        Bardzo ciekawy wpis, urzekły mnie opisy energii-wibracji :D…

        • elka pisze:

          Ale nie trzymaj wężownicy w sypialni. :) A ziemię zmień.
          Nerina musi mieć warunki by zakwitła dałabym jej dużo słońca. :) A jak tam paproć i mało wody :) Moje też zahartowane. Beniaminka nie przestawiaj z miejsca na miejsce bo ten wrażliwy królewicz zaraz się obrazi i straci wszystkie listki. :))

          • abigail pisze:

            Dzięki. Beniamin w jednym od kilku lat… Gadam do niego i tą mądry kwiatek, sporo mi odpowiada :D…
            W sypialni nie mam kwiatów w ogóle… hmmm…
            paproć daje radę, tylko wypuszcza korzenie – łapacze wilgoci w powietrze…

          • MałaGosia pisze:

            Czy naprawdę wężownicy nie można trzymać w sypialni? Ostatnio wyczytałam, że kwiat ten powinien być numerem jeden w każdej sypialni z uwagi na wydzielanie tlenu w nocy.
            http://swiatwkwiatach.pl/kwiaty-do-sypialni/
            To teraz już nie wiem co robić, a akurat ostatnio nakupiłam kilka własnie specjalnie do sypialni :)

          • elka pisze:

            Do Małej Gosi. Wszystkie rośliny produkują tlen, wszystkie, ale nie wszystkie mają dobrą pogodną energię. Taką poradę znalazłam:
            „Nie zaleca się z pewnością ustawiania w pokoju sypialnianym roślin o bardzo mocnym zapachu i silnie pylących, szczególnie w przypadku alergików, takich jak na przykład: hiacynt, lilia, begonia pachnąca, oleander czy hortensja. Istnieje jednak grupa roślin, które produkują tlen, a tym samym zapewniają zdrowy i relaksujący sen. Należą do nich między innymi aloes, orchidea bądź drzewko szczęścia. Te kwiaty doniczkowe warto postawić w sypialni. Podobnie jak lawendę, która działa uspokajająco, a tym samym ułatwia zasypianie – wyjaśnia dr Marzena Gajewska, z Centrum Medycznego ENEL-MED”.
            Wężownica ma silną energię, ale według mnie nie za bardzo nadaje się akurat do sypialni.

  6. ewa z mazur pisze:

    mam dwie hoje przywiezione z warszawy. tam miałam całe mnóstwo kwiatów tylko miejsca brakowało. teraz nie odczuwam potrzeby posiadania ich w domu.
    zresztą nie bardzo umiem dogadywać się z kwiatami. z hojami gadam z przyzwyczajenia albo jak cos im dolega a wiem, że nie powinno. postraszę, że wystawię na mróz i to skutkuje!.
    miłego wieczoru:)

    • elka pisze:

      No i rozumieją po postraszeniu zaraz im choroby z „głowy” wylatują.
      mieszkając w takich zieleniach też bym pewnie nie miała domowych kwiatów ale głowy za to nie dam. :))

  7. Zbyszek pisze:

    Ależ kompendium wiedzy. Wspaniały wpis i podziwiam za chęć zebrania tych informacji. Jako facet lubię kaktusy i sansewierię, bo to jedyna rośnie bez zbytnich zachcianek. Rośnie i ma się całkiem nieźle :) Pozdrawiam

    • elka pisze:

      Lubię się dzielić tym co wiem co uważam ze może się komuś przydać. :) Ludzie kochają kwiaty a często nie wiedzą że mogą się źle czuć w swoim towarzystwie. :)

  8. Dziękuję, znalazłem u państwa na stronie masę interesujących mnie informacji. Oby tak dalej! Pozdrawiam

  9. kwiaciara pisze:

    Moj wpis troche spozniony, ale dopiero teraz przeczytalam Twoj blog – wiazanke wiedzy o roslinach. Podziele sie moimi spostrzezeniami. Mialam dracene prezent od znajomych. Rosla pieknie i miala przecudowny pioropusz lisci – ciemnozielonych, sprezystych, mocnych. Niedaleko stala juka i tez pieknie rosla. Musialam wyjechac na dwa miesiace i kwiatami opiekowala sie sasiadka. Dobrze sie opiekowala! Ale jak wrocilam, to oba kwiatki byly niemal gole! Dracena stracila 90% lisci i juz ich nigdy nie odzyskala, pomimo mojego chuchania na nia, zmienilam jej ziemie, dstala nowa doniczke, gadalam do niej… Juz zawsze miala tylko kitke u gory i kazdy kolejny lisc od gory oznaczal, ze z dolu zaraz jakis poleci. Juka odbila, ale jak sobie wygiela wtedy, podczas mojego wyjazdu, kierunek odrostu w dol, tak tez juz jej zostalo do konca – odwijalam ja do gory, rosla kilka centymetrow i znow zwieszala sie do podlogi. Na szczescie wypuscila boczny odrost i ten rosl normalnie. Bardzo zalowalam, ze musialam sie obu tych kwiatkow pozbyc, ale juka ‚przerosla’ pokoj i trzeba bylo cos z nia zrobic – z kazdego pioropusza lisci zrobilam osobna sadzonke i ukorzenilam. Jedna zostala u mnie, inne poszly do ludzi. Rosna bardzo ladnie. Draceny nie dalo sie ukorzenic – obumarla. Wiele lat polowalam na bluszcz o lisciach troszke przypominajacych szeflere. Dlugo nie udawalo mi sie go ukorzenic – wszystkie przyniesione szczepki obumieraly. Nagle nie wiem co sie stalo, ale szczepki sie przyjely i teraz mam na wschodnim oknie zielona zaslone – bluszcz rosnie jak na wyscigach, jego szczepki zawsze mi sie ukorzeniaja i idac do ludzi zachowuja dynamiczny rozrost jak u rosliny macierzystej. Maqm wilczomlecz, ktory bardzo chcialam zachowac w niewielkim rozmiarze – podlewalam skapo, raz na miesiac i stala sobie taka waska kolumna, wysoka na 50 cm i bylo OK. Pasowala mi tam gdzie stala wlasnie taka! Od kilku lat duzo podrozuje, ponad pol roku nie ma mnie w domu, kwiatami opiekowala sie moja sasiadka, a teraz opiekuje sie moj ojciec. Wilczomlecz wyrosl na poltora metra, ma mnostwo bocznych odrostow i zaczyna sie rozkrzewiac. Obcinam te odrosty, a i tak po kazdym przyjezdzie znow go musze ‚golic i strzyc’! Wypuszcza tez liscie na szczytach pedow. Ale niestety, moich wyjazdow nie przetrwaly ZADNE z moich storczykow, paproci, fiolkow, ani gruboszowatych – takie ni to lodygi, ni to liscie, nazwy nie znam. Pieknie zielone, jeden zwieszajacy sie z doniczki na 50-100cm, drugi byl jak gaszcz, wysoki na 30 cm. Oba zgnily zalewane woda tak, jakby byly roslinami blotnymi! Byly zalewane pomimo moich wielokrotnych informacji jak czesto i jak bardzo nalezy je podlewac!!! Nawet kartki z tymi informacjami zostawialam przy ich doniczkach i nic nie pomoglo – zawsze po powrocie zastawalam je stojace w wodzie wylewajacej sie gora z doniczki! ZA to papirus zawsze byl przesuszony! Ale papirus odzywal przy mnie, a te niestety – zgnily. Przetrwaly jedynie grudniki, zygokaktus kwitnacy w czerwcu i jakis taki kwiatek, ktorego ped urwalam kiedys na dworcu w Amsterdamie – juz byl nadlamany i ja go oberwalam do konca. Kwiatek wyglada jakby wcale nei mial lisci, tylko same lodygi. Tez jest z jakichs odmian gruboszowatych, ale lodygi ma czesciowo zdrewniale, cienkie – ot, taki kwiatek patyczakowaty. Dziwnym trafem rosnie bardzo dobrze i cierpliwie znosi przelewanie. Calkiem dobrze rosna mi zielistki wszelkich odmian, wilczomleczowate, zygokaktusy, ten bluszcz i jakis grubosz przytargany z Niemiec – wyglada jak kaktus bez kolcow, kwiaty ma WLOCHATE, ciemnofioletowe. Sa tak brzydkie, ze az piekne! Obecnie przebywam poza domem juz ponad rok. Tu, gdzie jestem jest Benjamin, pelargonie pstrolistne (moja nazwa :D – Niemcy je nazywaja Forellenpelargonie), zygokaktusy i szeflera. Benjamin stoi obok mojego biurka i mojego sprzetu komputerowego. Wciaz zasypuje swoimi lisciami mnie, biurko, sprzet… Nie czuje sie dobrze w jego towarzystwie i mam wrazenie, ze on mnie tez nie lubi, a zaledwie toleruje! Jakos nigdy nie ‚dogadywalam sie’ z Benjaminami :D Brakuje mi tu BARDZO moich kwiatkow z Polski!!! Niektorych ludzi i paru innych rzeczy tez, ale najbardziej kwiatow!!! W domu nie mam zadnych, bo niestety, wlasciciel zabronil – podobno poprzedni lokatorzy mieli duzo kwiatow i tak je przelewali, ze zniszczyli mu podloge :( Wiem, ze gdybym mogla miec choc kilka kwiatow w domu, nie czulabym sie tu tak samotnie. Ale coz, czeste przeprowadzki tez by kwiatkom nie posluzyly, a ja srednio raz na pol roku zmieniam kraj, biuro, mieszkanie – taka praca…

    • elka pisze:

      Dziękuję serdecznie za komentarz. Praca musi być być by żyć. Ciepło pozdrawiam tę która kocha kwiaty i radość jaką dają.

  10. Walker pisze:

    Od nastepnego tygodnia zaczynam odchudzanie, kto się odchudza ze mną?
    Wyszperalam w sieci dobry plan na schudniecie, wygoglujcie
    sobie – Jak szybko schudnąć Kamidoni zaleca

  11. Sylwianied pisze:

    A czy drzewko cytrynowe nadaje się do sypialni ze względu na pojawiające się z czasem kolce?
    Pozdrawiam serdecznie!

    • elka pisze:

      „Drzewko cytrynowe/pomarańczowe (Citrus) roślina ta pięknie pachnie, wywołuje radość dobry nastrój i wyzwala energię życiową. Jej wibracje unoszą się jak chmura nad rośliną i zmieniają energię z negatywnej na pozytywną”.
      Tak powiadają :). Jeśli tylko je kochamy to i ona odpłacą miłością. Tak myślę.

  12. Dominika pisze:

    Proszę o radę. Czy to prawda że monstera dziurawa wysyła złą energię. Czy spokojnie można ją trzymać w domu? Jakie są jej inne cechy, wady i zalety?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>