Śniadanie stworzyłam dziś. :) Ziemniaki a la Delmoniko łatwy, prosty obiad.

Jestem smakoszem, nie jem dlatego że trzeba jeść, ale dlatego że smaczne jest. :)

Śniadanie:
pomidory zmielone (u mnie przez wyciskarkę do owoców i warzyw), mogą być rozgniecione w całości ze skórką. Podgrzane ze średnią ilością pieprzu, trochę soli ale niewiele nie trzeba  psouć słodkiego smaku pomidorów. Chwilkę pyrkały na ogniu i dodałam łyżkę masła i stały się jedwabiste, przykryte czekały na miseczki, ale zanim na stół to:

Rozgrzana mocno patelnia, dobrze wysmarowana rozgniecionym czosnkiem. Małe kromki chleba,  posmarowane z obu stron tymże czosnkiem i leciutko masełkiem, delikatnie.
Chrupiące grzanki gorące na talerzyki.
W taki sam sposób można podsmażyć w talarki pokrojone ziemniaczki na złoty kolor.

Śniadanie naprawdę proste, wykonanie jedna chwila  i bardzo smaczne. Lubię gdy takie pomysły wpadają do mojej głowy. :)

Pomysł na placuszki z ziemniaków ugotowanych, na przykład zostały z obiadu.
Zmielić, dodać mąkę dyniową jeśli jest w domu i rozdrobnione pestki dyni, kupiłam takie od handlujących na ryneczku chłopów ze wsi. Jajko, odrobiona tłuszczu oliwa na przykład, wymieszać porządnie i na rozgrzaną patelnię masło klarowane dodać, można na patelnię czosnek, ale patrzeć by się nie spalił. Kotlecików nie obtaczam w bułce tartej ja jej nie używam wcale. Na rozgrzany tłuszcz zgrabne kotleciki pilnować by się nie za bardzo zrumieniły. Do pomidorów także pasują a smaczne są bardzo.

Delmoniko i jego filie założyła przybyła ze Szwajcarii rodzina o tym nazwisku, przystąpili na do zmiany przyzwyczajeń Amerykanów do mięs, ryb i słodkich ciast. Serwowano sałatki z jarzyn, świeże warzywa, sosy, trufle, karczochy. Specjalność firmy „Delmoniko Potatoes” zasłynęła wśród smakoszy świata. I mogą być łatwo ugotowane u nas z naszych produktów.

Wypróbowany przepis z książki „Kuchnia amerykańska” autorka Mira Michałowska. Można nim nakarmić 6 osób. Często je kiedyś robiłam, córek bardzo lubi.

1 kilo ziemniaków
1 łyżkę stołową drobno posiekanej cebuli (daję białą-czosnkowa, bo nie niszczy wątroby)
5 łyżek masła
3 łyżki mąki
1/5 filiżanki mleka gorącego
1/2 filiżanki śmietany
1/3 filiżanki tartego łagodnego sera
1/3 filiżanki ostrego sera.
3  jajka na twardo, grubo posiekane
1/5 filiżanki tartej bułki.

Wykonanie.
1) Ziemniaki ugotowane w całości, przestudzić i obrać. Pokroić w grubą kostkę i wstawić do lodówki.
2) Na dużej patelni: cebulę przesmażyć na maśle (ja duszę) dodać mąkę, mieszać i dalej dusić – smażyć 3 minuty.
Wlać mleko i dalej mieszając gotować jeszcze trzy minuty, następnie zakończyć śmietaną i szybko zdjąć z ognia..
3) Wyjąć miskę z ziemniakami z lodówki przesypać je serami, dodać jajka, sól, pieprz wymieszać.
4) Do ogniotrwałego naczynia wlać 1/4 filiżanki sosu z patelni, potem połowę ziemniaków i znowu zalać sosem. Następnie resztę ziemniaków i resztę sosu.
5)  W malej miseczce mieszamy bułkę tartą z pozostałym masłem, posypujemy ziemniaki i wstawiamy je do gorącego piekarnika na 45 minut żeby zrumieniły się na wierzchu.

Proste i łatwe oraz bardzo smaczne danie.  :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Zdrowie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Śniadanie stworzyłam dziś. :) Ziemniaki a la Delmoniko łatwy, prosty obiad.

  1. HappyAlimak pisze:

    Brzmi smakowicie:)
    Dziękuję za pomoc przy poszukiwaniu dobrego Serca dla kotków:***

    • elka pisze:

      Żebym jeszcze znalazła dla nich domy, to dopiero byłaby radość.
      I jest smakowite pomidory nasze, ziemniaki nasze, sery nie nasze. :)

      • HappyAlimak pisze:

        :) ja w przyszłym roku będę mogłą też napisać „nasze ziemniaki” :)
        ..a kotki juz sie nie mogą doczekać nowego domku, ale myślę że go lada chwila znajdą, bo wiele osób w okolicy zaangażowałąm w poszukiwania, zobaczymy co się zadzieje :) ..no wiadomo, są dwie drogi;) ale myślę, że pojawi się ta najlepsza dla tych kociaków!:) Dobrej nocki***

        • elka pisze:

          Będę :)))), gdy znajdą domki i dobrych kochających je ludzi.
          Ziemniaków kiedyś wsadziłam kilka aż siedem :)), jesienią wykopałam i zrobiłam obiad mąż spróbował i się zachwycił smakiem. Od tej pory sadzimy ziemniaczki. Kamilko teraz jesienią możesz wsadzić kilka płytko położyć na powierzchni siano albo słomę i wcześnie mieć własne ziemniaczki w przyszłym roku. :)

  2. Pantera pisze:

    Znowu te czosnki! Fuj!!!
    Reszta brzmi zachecajaco. :)))

  3. Antoni Relski pisze:

    No nie mogę takich rzeczy czytać w pracy
    Pozdrawiam

  4. anabell pisze:

    Dziś będą u mnie domowe frytki z batatów, smażone na maśle klarowanym. Do tego kefirek. Bardzo lubię bataty, tylko cena jakaś taka mało przyjazna.
    Nadchodzi jesień, więc u mnie na stole będą królowały różne indyjskie dania wegetariańskie.
    Milego;)

  5. Joanna pisze:

    smaka mi zrobiłaś Elu… a tu już wieczór więc tylko się obliżę… hihi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>