Święto mostu. Szkocja c.d

mosty

Święto mostu. Któregoś. :)

Tak, święto mostu. Świętowano 50 lecie zbudowania mostu. Program był prosty. Były tańce szkockie, było przejście nocą z pochodniami przez most, no o 10 wieczorem fajerwerki. Na gości czekało dobre jedzenie w wielu punktach na głównej ulicy, kilka straganów, były mydełka  pan oferował według starej receptury, nawet z bergamotką. Sery według starej receptury, bardzo smaczne, no i słodkości także bezglutenowe. :). Zajrzałyśmy do włoskiej restauracji gdzie pożarłam pyszne lody, córcia soki zażyła i tak pokrzepione ruszyłyśmy na zwiedzanie.

mosty4

Wiekowy ten domeczek.

mosty3
Czarny zamek. Też wiekowy.
Niesamowite wrażenie robi.

Napatrzeć się nie mogłam tam na pewno duchy mieszkają. :)

mosty6mosty7

 

mosty10

O poławiaczu śledzi. :)

Urocze tajemnicze zakątki tego starego miasteczka nad zatoką. Miasteczka rybackiego. Mieszkali tam rybacy trudniący się połowami śledzi. Został jeden jacht 112 letni,  który można zwiedzać. Załoga, czyli pracownicy muzeum, opowiadają chętnie i pozwalają się fotografować. „Kapitan” zaskoczył nas opowieścią że  zna miasto Łódź i Sieradz, bo pracowali u nas przez kilka lat, zanim mur Berliński padł. Sprowadzili do Szkocji 80 pracowników uniwersytetu i znaleźli im pracę. Ciekawe spotkanie. :)

mosty jacht keja

koja.

mosty takielunek

takielunek.

 

 

Na zdjęciu widać  samolot dwupłatowiec a jacht majestatycznie kołysze się na wodzie. :)

mosty jacht zdjecia 8mosty jacht pracwonik muzeum

Pani jest pracownicą z muzeum też bywała w moim mieście i z zadowoleniem o swojej pracy opowiada.

mosty jacht kapitanmosty jacht zdjecie 6

Pan „kapitan” opowiadał nam o jachcie i naszym mieście. A na zdjęciu obok stroje z epoki czyli stare zdjęcie z pracy w porcie.
A dalej  stareńki kościół wszedł w oczy i trzeba było go sfotografować:

mosty kosciolmosty kosciol5

Odbywała się tam jakaś próba to ciekawość zagnała na chwilę do środka. :)

mosty kosciol4
mosty zagle

Tam ciemno było ale widać wejście na wieżę w kościele. A obok jacht z daleka.

mosty wrobelki

mosty wrobelki2

Ktoś dokarmia wróbelki trudno je odróżnić od podłoża. Wracamy na główną ulicę miasta a tam:

mosty sowa

mosty sowa4

Często spotykany widok w Szkocji. Ptaki zarabiają tak na swoje jedzenie.
I jeszcze kilka zdjęć :

mosty maszynamosty8

Czerwony kolor drzwi do kościoła i maszynownia na jachcie a poniżej miasto dziękuje. :)

mosty9

fajerwerki1

Na zakończenie święta fajerwerki obejrzałyśmy z punktu widokowego były oszałamiające.
Jeszcze jakiś niezwykły murek obrośnięty paprociami i tajemnicza wieża.

paprocie 2

wieza tajemnicza

I zachód słońca. Zachody słońca u córci zza okna są takie, że zamierzam dużo zdjęć na blogu dać, one są naprawdę oszałamiające. A wschód mnie zachwycił i mocno zdziwił bo jest tam podwójne słońce, może powidok? Ale to dopiero będzie. :) Teraz zachód z mojego aparata.

zachod3

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Foto. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

32 odpowiedzi na „Święto mostu. Szkocja c.d

  1. Pantera pisze:

    Ogrodek niewielki, ale zawszec to lepsze od balkonu. Zreszta kto mialby czas obrabiac hektary? :)
    I kto by pomyslal, ze nasza kochana Uc jest tak znana w szerokim swiecie? ;)

    • elka pisze:

      Prawda Panterko? Bardzo się ucieszyłam. :) No pewnie że lepsze praca w ziemi daje bardzo dużo, rozluźnia, relaksuje i mięśnie napina by je potem w ciepłej wodzie rozluźnić. :)

  2. Lidia pisze:

    No proszę, nawet Sieradz znają :D znajomość Łodzi trochę mniej mnie dziwi, bo większe miasto, z uczelniami i w ogóle ;)
    Fajne takie lokalne imprezy :)

  3. Jasna8 pisze:

    A mnie zżera komentarze :-(
    Co za blogger…

  4. Jasna8 pisze:

    O, wreszcie jedyne miejsce gdzie nie zjadło…
    Pięknie, taka wizyta z wypoczynkiem i zwiedzaniem :-)

  5. ewa z mazur pisze:

    szkockie legendy i skandynawskie sagi to jest to co mogę czytać bez przerwy. jak to dobrze, że szkocja ma tyle wspaniałych zabytków. wojna jej nie tknęła a historię ma długaśną:)

    • elka pisze:

      Te legendy też znam i skandynawskie :) bardzo lubię. Zabytki pozostały chociaż niektóre zamki w ruinie, ale są takie kamienne małe domki, że aż się człowiek dziwi że tyle set lat i dalej są. :)

  6. abigail pisze:

    No to się nazwiedzałyście :)… Fajnie… jest co wspominać.

  7. cudarteńka pisze:

    W Twoim poście to każdy coś znajdzie dla siebie. Obejrzałam dokładnie zdjęcia z portu – najbardziej zaciekawił mnie jacht :))) No i piękny zachód słońca:)

    • elka pisze:

      Oto mi chodziło o różnorodność :). Ten takielunek to dla Ciebie Arteńko z taką myślą fotografowałam. :) Piękny jest i te żagle kadłub bardzo zdrowy. Jak to powiedział pan z muzeum” chciałbym być w jego wieku w takiej kondycji jak on. :)

      • cudarteńka pisze:

        Ależ mi ogromnie miło, że dla mnie sfotografowałaś ten jacht:) Dziękuję pięknie:)
        Przy okazji – może byłyśmy w tej samej kuchni (mam na myśli dom w Szkocji:)

        • elka pisze:

          Mam zdjęcia tego paleniska i w dalszej fotorelacji zmieszczę oraz nazwę miasta w którym się pałac znajduje.
          Ciekawe czy tam byłaś. :)

          • cudarteńka pisze:

            Dobrze i ja spróbuję ustalić, gdzie byłam (tylko było to… ooo tak dawno:) Kiedyś byłam na rejsie, zahaczyliśmy o Aberdeen, ale – stojąc w porcie – mieliśmy kilka wycieczek po okolicy (wcale nie najbliższej:)

          • elka pisze:

            To było miasto Stirling nie wiem czy dobrze piszę muszę sprawdzić. To taki dawny stary dom obronny coś w rodzaju pałacu, z pięknym parkiem.
            i ciekawą historią. Ustal, ciekawa jestem czy nie tylko w jednym miejscu kontynuują dawne tradycje, bo tam gdzie byłam, pieką chleb według starej receptury dla gości wynajmujących na swoje uroczystości sale pałacu. :)

          • cudarteńka pisze:

            Popatrzyłam na mapę – i chyba jednak nie to miejsce. Dom, który pamiętam, leżał na trasie Aberdeen – Edinburgh.

  8. iwand71 pisze:

    Teraz od razu Cie namierzylam :-) Jak jest dobra widocznosc to mosty i ode mnie „z domu” widac (specjalnie napisalam „mosty” i Ty juz wiesz dlaczego). Kiedys nawet zmierzylam jego dlugosc jadac samochodem, wyszlo cale 2,5 kilometra! Ciagle nie wiem gdzie corcia mieszka, ale chyba dobrze sie domyslam ze po drugiej stronie zatoki jednak :-)

    • elka pisze:

      O tu mogę odpowiedzieć, pod poprzednim komentarzem zablokowaną miałam możliwość odpowiedzi.
      Arteńko i Tobie dobrej jesieni, byliśmy wczoraj na grzybach w lesie i było na zmianę słońce, deszcz, słońce a dziś pada i zimno ale i tak gdzieś w lasy jedziemy z naszymi „dzieciakami” :).
      Kotuś zostanie w samochodzie bo za mokro na chadzanie po lesie dla niego ale sunia się wylata tak jak wczoraj. :)

  9. Antoni Relski pisze:

    Tańczą panowie tańczą panie na moście w Awinion – śpiewała Ewa Demarczyk.
    Może i oni mieli jubileusz
    Pozdrawiam

  10. Zamrożona Elaz pisze:

    Dla odmiany miło się czyta i ogląda tego typu wpisy – lajtowe klimaty.
    Cytuję MM „Nie nigdy nie widziałam brzydkiego mostu”. Czyżby?
    Niby to nadzwyczajna sentencja, dla mnie – nie. Widziałam w parku zamianę pięknego romantycznego drewnianego mostu na banalny betonowy socjalistyczny.
    Ela przyszłam powiedzieć, że ten twój program szpiegujący jest debeściarski- bo obecnie namierza mnie i jestem z Mrozowa. Dlatego jestem dziś u ciebie pod nikiem zamrożona, albo elza – jak wolisz ?
    Czy pasuje do mnie ten nowy nick?
    Przesieka kiedyś nazywała się Matejkowice – bo odnaleziono w Przesiece po wojnie obraz Matejki. Mi pasi nowy nick, bo teraz dla odmiany lubię wędrować w przeciwną stronę (nie do źródełka, aby podziwiać piękną panoramę). Odpoczywam sobie po sporym spacerze na ławce na wprost wodospadu i wpatruję się w kurtynę czystej wody, wsłuchuję się w oczyszczający szum wody. Ela, kiedyś zwróciłaś mi uwagę, iż to miejsce słynie z morsów i lodowatego mena:) Rozglądam się za nim, ale go jeszcze nie spotkałam.
    Zadziwia mnie fenomen, który zapanował wśród małych dziewczynek (na ulicach USA dzieci nucą piosenki z filmu Kraina lodu – tegoroczny oskar za piosenkę ) – muszę obejrzeć na HBO KRAINĘ LODU (bo jest)i przyjrzeć się Elzie – może ogarnę ten fenomen.
    Dziś Zamroźona Elza, kiedyś kocica:)

    • elka pisze:

      Elu jak zwykle ciekawy komentarz możesz pisać zamrożona bo i tak emocje masz gorące jak Twoje serce. :)
      Nie wiem gdzie Mrozowa ale to wcale nie jest istotne. :) ważne ze jest tam pięknie!! :))

  11. Zamrożona pisze:

    Ela dzięki za komplement. Czy słuszny? Bywam nierówna, bo emocjonalna, ale mam równo pod sufitem – chyba. Często należy oddzielać emocje od serca. Np. wyrażać uczucia umysłem, nie sercem. Wyrażać np. gniew umysłem, ale nie angażować w to emocje. To czyste intencje, które polegają na tym, że serce obfituje we współczucie i je ofiaruje, a słowa kurtuazyjnie, lub nie – krytykują. To trudne, bo skomplikowane.
    Czuć w sercu i w umyśle wysokich lotów emocje i uczucia np. radość czy miłość. To się chyba nazywa szczerość gdy współgra mowa ciała, umysłu i serca. Ela jestem kiepską aktorką.
    Internet to najbardziej zakłamane miejsce jakie znam. Twój program szpiegujący ma poczucie humoru. Takie lub podobne sytuacje (jak Mrozów – nie mieszkam, nie bywam w Mrozowie, nie wiem czy tam jest pięknie ) sprawiły iż mój blog dotarł do naturalnego końca. Uff. Radosnego końca.
    Dlatego Ela zwróciłam tobie uwagę, że twój program bałamuci. To nie ja bałamucę to program.
    Ela szukałam u ciebie swojego przepisu na kiszone warzywa – bo znów go gdzieś posiałam. Gdzie on jest ? w jakim wpisie?
    Cytat MM pochodzi z bardzo interesującego art. M. B. „ Dziewczyna na moście” napisanego z faktu nabycia przez Wrocław kolekcji foto aktorki. MM wciąż fascynuje. Na czym polega fenomen MM?
    Byłam na wystawie o bykach – fascynująca. Interesujące jak byk Pabla P. ewoluował w stronę naturalistyczną. Mistrz odkrył, iż nic nowego w sztuce nie stworzył – wszystko już było. Identycznego malunki byków można podziwiać w jakiejś prehistorycznej jaskini.
    Prostota najbardziej mnie pociąga gdyż jest elegancka, ponadczasowa, ale też najtrudniejsza do osiągnięcia. Pięknie to widać na szkicach Papla. Napracował się P.P. aby stworzyć prosty szkic byka jaskiniowego. To widać na wystawie. Aby osiągnąć mistrzostwo trzeba pracować. Fascynująca wystawa. Czasem widywałam wystawy interesujące, ale ta jest wyjątkowo przemyślana. Brawo dla zagranicznego i krajowego kuratora. Również bije brawo dla art. Marka B. za „ Dziewczynę na moście” i dla ciebie Ela za niemonotonny przez to interesujący blog.
    Pa

    • elka pisze:

      „Mój” program szpiegujący nie ma na celu wychwytywania gdzie kto żyje, ale informowania skąd z jakich miejsc, ludzie do mnie zaglądają.
      „Mój program szpiegujący w związku z tym, nie jest dokładny, informuje że z takiego miejsca, mniej więcej, ktoś zagląda, ale promień jest bardzo szeroki obejmuje duży teren.
      Niestety nie posiadam prywatnego satelity, te to podobno mogą mrówkę namierzyć. :) :)
      Prostotę w stylu życia i w wyrażaniu artystycznym :) cenię.
      Wiem że jest ona najtrudniejsza do osiągnięcia i że trzeba pracować by osiągnąć mistrzostwo, zgadzam się tutaj bardzo :).
      Uznanie dla bloga przyjmuję, cieszą mnie słowa uznania ale bardziej cieszą mnie wizyty i komentarze, lubię ludzi i lubię dialog. Pozdrawiam „zamrożona” :)

  12. Zamrożona pisze:

    Ela nie przeszłaś moją drogą, wiec nie znasz intencji – złych intencji – wykorzystana nowych technologii. Wszystko rozbija się o intencje aaa i symetryczne oczekiwania.
    Ela mój przepis na warzywa jest chyba z grudnia – nie mogę się tam dostać.
    Ela nowe technologie są dla mnie rodzajem czarnej magii – bo nie znam się na nich – nie jestem tubylcem tylko emigrantem. Większość tubylców też się nie zna – tylko instynktownie obsługuje.
    Śledzę na bieżąco nowinki, aby wiedzieć w co się ludzkość pakuje.
    To co potrafi robić zorganizowana grupa, która się na nich jako tako zna – przechodzi twoje wyobrażenie.

    Ela Mrozów jest od innej strony Wrocławia. Wrocłaianka też już byłam. Mieszkam w sypialni Wrocławia to fakt, ale nie w Mrozowie, ani w Środzie. Więc dowcipny jest ten program szpiegujący – ot co ? :)

    Jak powiedział pewien filozof „Życie jest jak haftowany obrazek, pierwsza połowa wygląda pięknie, a w drugiej połowie widzi się jak wszystko jest ze sobą powiązane” Czy jakoś tak to leciało – chyba bardziej obrazowo to filozof dosłownie powiedział, ale mam nadzieją, ze wiesz co chcę powiedzieć:)
    Tak samo jest z pisaniem bloga. Blog jest jak haftowany obrazek:)
    Pa

  13. Zamrożona pisze:

    Ela lubię do ciebie wpadać – sprawdzać gdzie obecnie przebywam.
    Ooo jestem w Obornikach. Tam jest ładnie to były kurort położony w lesie. Dobrze, ze kręcę się zgodnie ze wskazówkami zegara.
    A. Schopenhauer – dzięki – oczywiście o niego mi chodziło. Nie chciało mi się szukać jego dokładnego cytatu – mam pewne sentencje w głowie, ale po swojemu poukładane:)
    Dzięki za przepis.
    Pa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>