Szalony miód. Ostrzeżenie.

Szalony miód.
Po raz pierwszy niebezpieczne spotkanie z szalonym miodem, przydarzyło się żołnierzom greckim w Kolchidzie, podczas marszu z Babilonu: „Dziesięciu tysiącom  tęskniących za ojczyzną żołnierzy, wydawało się że mogą bezpiecznie „odpocząć: miejsce to nie miało w sobie nic niezwykłego – pisał Ksenofont w swoich wspomnieniach z wyprawy – z wyjątkiem wielkiej liczby brzęczących pszczół. Ludzie szybko odkryli ule i przetrząsali je w poszukiwaniu smakołyku. Jednak po spróbowaniu miodu żołnierze zachorowali na dziwną przypadłość, zaczęli się zachowywać jak szaleńcy. Całymi tysiącami chwiali się nogach i padali na ziemię, pełzali niczym ofiary straszliwej rzezi, niektórzy nawet umierali. Następnego dnia ci którzy przeżyli zaczęli odzyskiwać zmysły, lecz jeszcze przez trzy, cztery dni nie mogli utrzymać się na nogach.

Dawno to było. Współcześnie zaś, niewiele brakowało by spotkanie z szalonym miodem, amerykański student przypłacił życiem.
Student antropologii lata 70 Nepal. Koczownicy hodujący jaki, ostrzegali go przed dzikim miodem i powiedzieli jak odróżnić trujący od bezpiecznego. Jednak student widział że koczownicy zbierają dziki miód, sądził więc że miód jest halucynogenem, wyszukał ul i zjadł około 30 gramów. „Początkowo było nawet przyjemnie” – wspominał, lecz wkrótce sprawy przybrały gorszy obrót. Na wpół przytomny zdołał dotrzeć do wioski zanim nastąpił paraliż mięśni, tam przywrócono go do życia. Dowiedział się że owszem zbierają szalony miód, ale dodają go w bardzo niewielkich ilościach swoim zwierzętom, dla poprawy samopoczucia i że porcja jaką się pożywił, mogła zabić wielkiego tybetańskiego mastyfa. Widać z tego że człowiek większy jest od największego zwierzaka. :)

Z czego pszczoły robią szalony miód? Na naszej działce zbieranie pyłku na szalony miód:

dupek 01

Przyleciał

dupek 02

zanurzył się

dupek 03

Zbiera, hmm sama przyjemność, jeszcze chwila… :)

dupek 04

No dobra polecę dalej, dość tej orgii nektarowej. :)

Pszczołom nektar z trujących kwiatów rododendronów nie szkodzi, ludzi potrafi zabić.
Wiedzą o tym mieszkańcy z nad Morza Czarnego. Wiedzą wszystko o pięknym ale trującym rododendronie. Wiedzą, bo zawarta w kwiatach neurotoksyna, była używana w postaci soku do zatruwania strzał a miód w bardzo niewielkich dawkach był i jest używany, jako lekarstwo o łagodnym kojącym i uspokajającym działaniu.

Dziś w Turcji łyżeczka rozpuszczona w szklance mleka, jest tradycyjnym środkiem na poprawę samopoczucia a odrobina dodana do alkoholu, wzmacnia jego działanie. Dawniej wysyłano tony toksycznego miodu z Krymu do Europy, na miejscu dodawano go trunków sprzedawanych w tawernach.

Metoda odróżniająca dobry miód od toksycznego – jedna z metod:

– potrzymanie w dłoni jeśli powoduje swędzenie oznacza to że miód jest toksyczny.

Trochę z niepokojem patrzę na parki z pięknymi rododendronami, wśród których uwijają się niezmordowane pszczoły, my też uwielbiamy nasze rododendrony i azalie ich wielkie kwiaty i mnóstwo kolorów. Ale postanowiłam że miód będę kupować tylko z miejsc gdzie wiem, iż pszczelarz ma więcej uli i wywozi je w pobliże pól z rzepakiem. :)
Ponieważ:  link do strony:
„Osoby zaopatrujące się w miód u pszczelarzy posiadających tylko kilka uli, są w grupie zwiększonego ryzyka, szczególnie wtedy, gdy nektar był gromadzony z roślin wymienionych powyżej. Z kolei, mieszanie dużych ilości miodu w masowej produkcji przemysłowej powoduje znaczne rozcieńczenie.”

„Odurzenie miodem obłędu”:

Niebezpieczna arytmia serca, ostrzegają kardiolodzy

Informacje o żołnierzach i studencie antropologii z książki: „Grecki ogień zatrute strzały i bomby skorpionów” Adrianne Mayor.

rododendron fiolet2

Nasz piękny fiolet.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Zdrowie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „Szalony miód. Ostrzeżenie.

  1. Pantera pisze:

    Bardzo mnie zaskoczylas tym postem. Nie mialam pojecia, ze miod moze byc rowniez trujacy, bylam pewna, ze bez wzgledu na kwiaty, z ktorych jest produkowany przez pszczoly, ZAWSZE jest pyszny i zdrowy. Jestem zszokowana!

  2. anabell pisze:

    Oooo, to ładnie. Na dachu hotelu w niedużej odległości od Łazienek jest hodowla pszczół. A w Łazienkach też kwitną rododendrony teraz. Ciekawa jestem czy ktoś, kto hoduje te pszczoły wie o tym zabójczym miodzie z nektaru rododendronów. Nie jest tam co prawda zbyt wiele tych krzewów, nie mniej są.
    Nie lubię miodu i bardzo rzadko go używam, ale dobrze wiedzieć.
    Miłego;)

  3. elka pisze:

    No tak też jestem przerażona bo coraz więcej krzewów azali rododendronów w mniejszych i większych miejscowościach, jeśli w pobliżu są ule, to może być to groźne dla zdrowia. Albo – paradoksalnie pomóc zdrowiu, bo ten miód w małych ilościach nie szkodzi a pomaga, ale w małych ilościach, więc może pomieszany z akacjowym, lipowym czy innym nektarem nie zaszkodzi, tylko pomoże? Miejmy nadzieję. :)

  4. Lidia pisze:

    Przerażajace, co piszesz Elu. Dla mnie miód to samo dobro i trud pszczół i pszczelarza – moja babcia się pszczelarstwem zajmowała, a tu taki kwiatek. Jedyna nadzieja w tym, że globalnie nie będzie miało to znaczenia, bo wymiesza się ten miód z innym, a nawet okaże się pomocny.

    • elka pisze:

      Przyznaję mam taką nadzieję, ale gdy pszczelarz ma kilka uli i przy parku pier ehem postawił je sobie? I nawet nie wie, dlaczego się on źle czuje i rodzina i znajomi, bo przecież nie po miodzie, prawdaż? Dlatego postanowiłam uważnie wybierać miód, od kogo i gdzie i czy pszczelarz wie, uświadamiać też postanowiłam :) :)

      • Lidia pisze:

        No właśnie, tak też może się zdarzyć, niby mało prawdopodobne,ale zawsze. Na pewno wiedza nie zaszkodzi i zapytać pszczelarza, czy wie – również nie zaszkodzi :)

  5. Joanna pisze:

    wiesz Elu… gdzieś, kiedyś obiła mi się ta nazwa ” szalonego ‚ miodu… ale całkowicie o tym zapomniałam, dobrze, że odświeżyłaś mi pamięć…
    a przecież wiele kwitów zawiera toksyny… zbyt wiele
    pozdrawiam serdecznie

    • elka pisze:

      To prawda, ale wspaniała jest nasza niewiedza o świecie nas otaczającym? I o naszym panowaniu nad nim, nic skromności nic uważności.
      Serdeczności Asiu.

  6. Kjujewna pisze:

    Jakie piekne zdjecia :) Zrobione „duzym” aparatem? Sama zrobilas? Trujacy miod? Fascynujace :) Na szczescie zawsze wolalam herbate z cukrem, ktory tez jest trujacy ale inaczej ;) buzia

  7. abigail pisze:

    Bardzo ciekawe… Wystraszyłam się…

  8. Zbyszek pisze:

    Lubię bardzo, szczególnie gryczany. A najczęściej piję go z wodą i limonką. Nie wiem czy pomaga, ale pragnienie gasi zapewne.
    A i na świeżej bułeczce z masłem smakuje wspaniale. Moja babcia jadła ze świeżym ogórkiem. Pozdrawiam miło

  9. cudarteńka pisze:

    Bardzo ciekawe wiadomości. Dziękuję:)

  10. margo pisze:

    To bardzo ciekawe Elu. W Niemczech jest ogrom rododendronów, wielkie krzaczyska prawie w każdym ogrodzie…Pszczół tam także mnóstwo… Nie jem miodu na co dzień, ale chyba będę sobie przywozić z Polski, znajomy ma pasiekę pod lasem. Pozdrawiam już 100% letnio.

    • elka pisze:

      Poszperaj w necie czy Niemieccy pszczelarze wiedzą o szalonym miodzie.
      Coś się dziś popsuła nam pogoda zimno się zrobiło więc cieplutko pozdrawiam.

  11. Gosia pisze:

    Elu, jesteś skarbnicą wiedzy o zdrowym żywieniu! :)

  12. Antoni Relski pisze:

    Inaczej spojrzałem na swoje krzaki
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>