Krzem-Skrzyp, pierwiastek długowieczności i zdrowia. A ja zapomniałam o tym.

„Z Pisma Świętego, Sy. 38, 4:
„Pan stworzył z ziemi lekarstwa a człowiek mądry nie będzie nimi gardził”.

A ja zapomniałam, przestałam pić i parzyć herbatki krzemowe a przecież sama pisałam TUTAJ o mocy Krzemu. :(
Teraz dodam do poprzedniego postu trochę informacji  dlaczego krzem jest taki ważny dla nas.
Zacznę od profesora.
Ksiądz prof. Sedlak napisał w swojej pięknej książce o Górach Świętokrzyskich, że na naszej planecie jest konflikt pomiędzy Krzemem (Si, łac. silicium) a Wapieniem Ca.
Młody organizm zawiera dużo krzemu starzejąc się podlega  zwapnieniu (wapniaki  starzy bez radości, bez iskry życia.)
W skrócie mówiąc: „można mówić nie o zwapnieniu żył, lecz o odkrzemieniu„, napisał profesor.
Na rozum biorąc jest to logiczne, krzem to ogień, iskry z gwiazdy której częścią jest nasza planeta.  Krzem to – można poetycko powiedzieć –  sny gwiazdy, jej siła, moc, młodość,  gorąco, to  iskra  ognia, światła, życia w nim, to przekaz dla życia, krzem zawiera ogień z nieba.
Wraz z wiekiem, krzemu ubywa, zwapnienie żył – bo w organizmie coraz mniej  krzemu.
Słowo nieszczęście w języku angielskim „disaster” zostało wzięte z łaciny i znaczy dosłownie: „oddzielenie się od gwiazd.”  Dostrzegam tu powiązanie, gdy jesteśmy związani z gwiazdą to jesteśmy też blisko światła, nic nam nie grozi, jesteśmy bowiem sami światłem. Gubiąc ten związek ze Słońcem – światłem, ogniem, ciepłem niszczymy związek z życiem.
Stojąc w aptece po skrzyp, zapytałam się o preparat zawierający najwięcej tego ziela, z końca kolejki podeszła kobieta i podała nazwę Silica – mnie garściami włosy wychodziły dwa opakowania wystarczyły, powiedziała.

Kilka zdań o ważności krzemu z pracy prof. Sedlaka:
Zadania:
„…Wrócić do zagadnienia krzemowego w biologii. Pogłębić teorię silicidów. ..Wykazać że krzem jest absolutnie koniecznym komponentem w metabolizmie i został wtórnie wyparty z dominacji do stanu nieodłącznego bycia w organizmie. Ubywa krzemu z wiekiem człowieka. Skleroza jest lewa stroną zwapnienia naczyń krwionośnych. Młody organizm potrzebuje krzemu do swego rozwoju. …
Odbyło się Sympozjum Fundacji Nobla… konieczność krzemu została bezspornie uznana. Tym samym jego tło ewolucyjne  że istniały dwa ciągi rozwojowe. Jeden krzemowy coraz cieńszy a kiedyś jako pierwiastek życia, drugi ciąg wapienny, kiedyś śladowy, staje się w miarę ewolucji gatunkowej coraz mocniej zarysowany. To prapoczątek naszego życia, które staje się coraz bardziej wapienne…”
Parę stron wcześniej prof napisał:
„Interesują mnie pogorzeliska Kosmosu, ponieważ istnieje inny Wszechświat – życie. Obecny etap życia jest wtórny, łączy się ze związkami organicznymi jak węgiel, wodór, tlen, azot.
Najbliższym krewniakiem chemicznym jest dla krzemu węgiel.

Analizując obecne życie, konstatuję je tak, jak biolodzy w swoich katedrach:  Żywa substancja jest węglowa.
Obecne życie zdradza się w delikatny, ale widoczny sposób. Węglowe życie zostawiło końcówkę krzemową, którą dojrzałem zaglądając dokładnie w każdy ślad. Byłbym jej nigdy nie zauważył, ale obok krzemu ukazała się nowa nić – wapienna. Obie nienawidzą się.
Antagonizm Si-Ca nazwałbym reliktem biochemicznym świadczącym o wielkim zakręcie ewolucyjnym w odległości mniej więcej 10 miliardów lat...
Okazuje się że życie nie może się rozwijać bez krzemu. Kościec u człowieka nie zwapnieje, jeśli nie będzie krzemu. Ciemiączko u niemowlęcia wymaga krzemu dla swego skostnienia. Organizm kobiecy zawiera więcej krzemu niż męski. Starość charakteryzuje się zwapnieniem naczyń krwionośnych, lecz ich odkrzemieniem przy tym. Miażdżyca nie jest zwapnieniem, lecz przede wszystkim odkrzemieniem organizmu….”
Ks. Włodzimierz Sedlak „Człowiek i Góry Świętokrzyskie.”

Pamiętam informacje, że przed potopem to człowiek żył kilkaset lat, mowa o ludziach którzy żyli 900 i więcej lat. Zarówno w Biblii można znaleźć takie informacje jak i w starożytnych tekstach Egipskich. Kiedy był ten potop? Podobno bardzo dawno temu.
A jeśli wtedy życie było oparte na krzemie i dlatego tak długo żyli?
Może po owym potopie tak się zmieniło i ten antagonizm  pomiędzy Si-Ca. No cóż różne myśli swobodnie sobie płyną a krzem wzmacnia włosy i paznokcie i kości.

Najwięcej krzemu jest w Skrzypie.
Szwajcarski ksiądz Kunzie twierdzi że wszyscy od pewnego wieku powinni pić codziennie jedną szklaneczkę herbatki ze skrzypu. ustąpiłyby wtedy wszystkie bóle artretyczne reumatyczne i nerwowe a ludzie byliby zdrowi nawet w podeszłym wieku”, (..) a Kneipp uważał skrzyp za „jedyny  niezastąpiony i bezcenny środek w przypadku krwawień, krwawych wymiotów, schorzeń pęcherza moczowego i nerek, występowania piasku i kamieni, w gnijących ranach w rakowatych wrzodach a nawet próchnicy kości”.

Maria Treben austriacka  zielarka pisała o krzemie w skrzypie:
„Zaobserwowałam że nawet najcięższe dolegliwości spowodowane uszkodzeniem krążka międzykręgowego o ile nie nastąpiło uszkodzenie nerwu, ustępują często bardzo szybko w wyniku półkąpieli w skrzypie”. W przypadku występowania piasku w nerkach lub kamieni w nerkach i pęcherzu moczowym robi się gorące półkąpiele ze skrzypu, pije się przy tym łykami ciepłą herbatkę ze skrzypu, wstrzymuje się mocz, aby go w końcu oddać, „pod ciśnieniem”. Zwykle wtedy schodzą kamienie. Otrzymałam listy od osób tak postępujących które potwierdzają to co powyżej napisałam”.

Ważna informacja:
Nowe wyniki badań dały podstawę Richardowi Wilfortowi, austriackiemu uczonemu zajmującemu się roślinami, do przypuszczenia że w wyniku picia przez dłuższy czas herbatki ze skrzypu następuje zahamowanie wzrostu złośliwych guzów i w końcu ich cofanie się. Zwalczono w ten sposób nawet polipy podbrzusza i odbytu a także zapalenie kaletki stawowej”.
Stosują okłady z rozmoczonego nad parą skrzypu Maria Treben usunęła twardy guz na podeszwie stopy.

Sposób użycia:
Herbatka: – 1 kopiastą łyżeczkę do herbaty ziela zaparzyć w 1/4 litra wody.
Okład parowy: – Sito w które włożono dwie kopiaste garście ziela zawiesza się nad  gotującą wodą. Gdy ziele jest gorące i miękkie, zawija się je w lnianą ściereczkę, przykłada na chore miejsce i pozostawia na kilka godzin na noc. koniecznie należy zawijać ciepłe ziele!
Półkąpiel 100 gram ziela skrzypu zalać na noc zimną wodą. Następnego dnia ogrzać do wrzenia i dodać do wody do kąpieli. Kąpiel powinna trwać 20 minut. Nie należy się wycierać tylko zawinąć w płaszcz kąpielowy i przez godzinę lezeć w łóżku. W czasie kąpieli woda musi sięgać nerki.
Nalewka: 10 g świeżego ziela skrzypu zalewa się 50 g żytniówki i pozostawia przez 14 dni na słońcu lub w ciepłym miejscu. W tym czasie należy nalewkę codziennie wstrząsać.
Okład z papki: Świeżo zebrane ziele skrzypu obrze umyć i rozetrzeć na pakę na drewnianej desce.

Informacje z książki: „Apteka Pana Boga” Maria Trben.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Zdrowie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „Krzem-Skrzyp, pierwiastek długowieczności i zdrowia. A ja zapomniałam o tym.

  1. anabell pisze:

    Elu, a może będziesz sobie sama w domu robiła wodę krzemową? Wejdz na http://www.czarnykrzemien.eu, poczytaj. Ja zakupiłam ten czarny krzemień – woda rzeczywiście fajna, tyle tylko, że wciąż mam w kuchni stojące butle.
    Jedne to „nastaw”, drugie już z wodą gotową do picia. Myślę, że może lepiej pić tę wodę niż zioła, bo po prostu zioła po kilku szklankach nosem wychodzą.
    Jakbyś miała jakiś kłopot z ich kupieniem to się podzielę z Tobą tym co mam, bo kupiłam tę większą porcję. Tylko będziesz musiała podać mi swój adres. Mój mail znajdziesz w moim profilu.
    Najlepszego, ;)

    • elka pisze:

      Dziękuję kochana, już obejrzałam ofertę i opis. Krzem bezpośrednio do picia w butelkach litrowych, jest sprzedawany też przez firmy Szwajcarską i Francuską, nawet kiedyś kupiłam, ale dawno już wypiłam. :)
      Z oferty skorzystam też kupię ten większą porcję i nastawię sobie wodę krzemową.
      Ciepło pozdrawiam niedzielnie. :)

  2. Olga Jawor pisze:

    A skrzypu latem jest przeciez zatrzęsienie.W ogóle ziól wszelakich. Te dobre na to, tamte na tamto.Moim błedem jest to, ze zbieram duzo ziół, suszę, ale potem zapominam o ich piciu albo piję ich za mało. Stojąc w słojach na pewno nie wyleczą.!:-)
    (Te okłądy ze krzypu (razem z gorącą papka ziemniaczaną) robiłam sobie na bolące stopy. Pomogło tylko na chwile.)
    Pozdrawiam Cię ciepło, Elusiu!♥

    • elka pisze:

      Oleńko robić dłużej okłady? Mocniejsze może i z samego skrzypu? Zobacz wodę z krzemienia Anabell podała link, bardzo mnie zainteresował. Czarnego krzemienia u nas w lasach dostatek ale … no właśnie ale z powierzchni to nie bardzo dobry jest.
      Serdeczności kochana. ♥

  3. abigail pisze:

    Warto mieć skrzyp na uwadze :). Ciekawe…

  4. Bardzo ciekawy artykuł. Zdrowotne właściwości skrzypu znam od dawna i kilka razy do roku robię sobie kurację – przez 3 tygodnie popijam herbatkę ze skrzypu kilka razy dziennie, potem przerwa i znowu, bo podobno ziół nie można pić stale, trzeba robić przerwy. Za chwilę na polach będzie świeży skrzyp, może warto z tego skorzystać :D
    Pozdrawiam

  5. Iza z Kidowa pisze:

    Ela, nie próbowałam skrzypu, ale jakiś czas temu miałam okazję zdobyć oryginalne francuskie krzemienie i zrobić wodę krzemową.
    Powiem tyle – działa.
    Link do wpisu na moim blogu:
    http://iza-w-kidowie.blogspot.com/2012/04/zagadka-rozwiazanie-i-niespodzianka.html
    Pozdrawiam :)

  6. Iza z Kidowa pisze:

    Ela, krzemienie które mam były sprowadzone w celu produkcyjnym.
    Innym niż leczniczym, choć to w sam raz bez znaczenia.
    A dlaczego: bo w przeciwieństwie do polskich krzemieni nie zawierają żelaza.

  7. Lidia pisze:

    Przekonałaś mnie , Elu :)

  8. Jasna pisze:

    Bardzo ciekawy wpis, zastosuję, bo u mnie coś nie tak z tym moim zdrowiem…
    Dziękuję za tak cenne informacje…
    Silica ? Mam nadzieję, że u nas w aptece można to dostać…
    Pozdrawiam serdecznie :-)

  9. ojojoj, ja mam chyba za mało tego pierwiastka, może zacznę pić skrzyp… zawsze tu takie mądrości u Ciebie przeczytam… skarbnica zdrowia!

  10. Zbyszek pisze:

    Skrzyp suszyła zawsze moja babcia, a zimą piła skrzypową herbatkę. Mówiła: „skrzypy i widłaki najlepsze na włosy”, coś w tym było, bo miała je zdrowe i gęste. Jak zawsze ciekawy i mądry wpis. Pozdrawiam miło :)

    • elka pisze:

      Dziękuję Zbyszku, babcie warto słuchać. Widłak goździsty pod ochroną .. częściową kiedyś całkowitą, można go kupować w ziołowych z plantacji.
      Ciepło pozdrawiam.

  11. amelia pisze:

    Przed laty przeżywałam swój najgorszy okres w życiu, włosy wypadały mi garściami, paznokcie łamały się, a ja ledwo trzymałam się na nogach. Pojechałam wtedy na tydzień na wieś, byłam tam sama, więc do woli mogłam zbierać pokrzywę i perz, które garściami potem zjadałam do wszystkiego dodając. Czułam jak siły we mnie wstępują, włosy przestały wypadać, a ja wracałam do zycia.
    Dlatego wierżę w wielką moc ziół, a pokrzywa, perz i mniszek to moje ulubione. Mam szczescie, że u mnie tego pod dostatkiem. I gdy inni walczą z tzw. chwastami, ja wychodze codziennie z koszyczkiem do ogrodu i zbieram te cudowne leki.
    Tak Elu, natura to najlepsza apteka. i nic tego nie zastapi. A człowiek, który odejdzie od natury, sam nie da rady.
    Serdecznie pozdrawiam i moc dobrej energii posyłam.

    • elka pisze:

      Amelio a zupę pokrzywową robisz? Właśnie zjedliśmy z warzywami i pokrzywy sporo dodaliśmy, bo na działce super rośnie, zupa pyszna wyszła.
      Ciepło Cię pozdrawiam zdrowia i chęci do działania życząc.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>