Zwierzęta. Opowieści wesołe.

Autor, człowiek z wielkim poczuciem humoru. Sprowadzał zwierzęta do ogrodów zoologicznych.  Można było Geralda Durella oglądać w telewizorze. Wraz z żoną kręcili świetne filmy. Odznaczony został Orderem Imperium Brytyjskiego. Więcej w Wikipedii.

Osobiście zawdzięczam autorowi wiele godzin śmiechu. :) Co za gość.
Trochę za wcześnie według mnie odszedł z tego świata, ale pozostawił po sobie opowieści o zwierzętach o ich charakterach a G. Durell był świetnym obserwatorem ha  i  nie tylko zwierząt. O czym opowiadają jego książki autobiograficzne: „Moja rodzina i inne zwierzęta”. „Moje ptaki zwierzaki i krewni”.

Szczerze polecam wszystkim, na długie ciemne jesienno zimowe wieczory,  masaż brzucha zapewniony :).
Próbka pisarstwa G. Durella  jedno skrócone  mocno opowiadanie z książki: „Opowieści o zwierzętach”  z wczesnych lat początkującego łowcy zwierząt.
Gujana „to indiańskie słowo oznaczające  Krainę Wód”. I mała wioska u ujścia Essequibo o nazwie – Przygoda.

(..)” Dobranoc szefie – powiedzieli chórem – Przynieśliśmy zwierzęta.
(..) Ochrzciliśmy go imieniem Kutbert, bo wydawało się nam że jest to jedyne imię pasujące doskonale do jego rozlazłego charakteru.
„(..) już pierwszego wieczoru dał nam próbkę tego potrafi. okazało się że ptaszysko namiętnie pragnie towarzystwa, co więcej pragnęło być jak najbliżej człowieka.”
Wylany atrament nieudane lądowanie na ramieniu, powtórnie wylany atrament i w końcu Kutbert z obrażoną miną  wycofał się kąta i usiadł tam nadąsany.
„Niedługo potem Bob wszedł zawiesić hamaki. Kutbert przywitał go z zachwytem. Kiedy Bob pochłonięty był wyplątywaniem hamaków ze sznurków, Kutbert zbliżył się ostrożnie i położył tuż za jego nogami. Szamocząc się z hamakiem, Bob cofnął się i potknął o ptaka spoczywającego za nim. Kutbert zaskrzeczał z przerażenia i wrócił do kąta. Kiedy ocenił ze Bob jest dostatecznie pochłonięty pracą, poczłapał do niego i ulokował mu się na nogach. Zaraz potem rozległ się łoskot. Bob leżał na podłodze razem z hamakami a spod plątaniny moskitier i linek wyglądał Kutbert,  pitpitując z oburzeniem.
– Łatwo ci się śmiać – rzucił Bob wściekły – ale jeśli nie wyrzucisz tego stwora, to będziesz   miał o jeden okaz mniej. Może się do mnie zalecać gdy niem nic lepszego do roboty, ale nie mogę jednocześnie zawieszać hamaków i odwzajemniać jego atencji.
Leniwiec:
(..) Zanim pojąłem mój błąd i puściłem masywne szpony skurczyły się i zatrzasnęły się jak scyzoryk na moich palcach. Sadząc z syków jakie dochodziły z worka mój atak nie poprawił mu humoru. tymczasem Bob i Kutbert zdołali uwolnić się od siebie obaj w stanie wzajemnej wrogości i Bob podał mi kij. – i właśnie w chwili gdy usiłowałem unieść leniwca i przenieść go przez izbę, worek spadł i zobaczyłem jego lep. Jedynym co mi przyszło do głowy to wsadzić mu kij między zęby. Paszcza zamknęła się błyskawicznie a zęby zmiażdżyły drewno z mrożących krew w żyłach trzaskiem. Spróbowałem podnieść leniwca uwięzioną ręką a druga trzymać kij w jego pysku. Właśnie gdy ten delikatny manewr żonglerski  zdawał się być bliski sukcesu, Kutbert podszedł i położył mi się na stopach. Z wolna obróciłem się Kutbert podążył za mną popiskując z zachwytu a leniwie zwisał mi z ręki, żując ponuro kij i sycząc w przerwach.
– Nie mógłbyś zabrać gdzieś tego przeklętego ptaka? – spytałem z irytacją Boba który stal oparty o ścianę i pękał ze śmiechu. – Jeśli się nie pośpieszysz to leniwiec mnie ugryzie.
Bob zaśmiewając się do łez przepędził Kulberta a ja przeszedłem chwiejnym krokiem przez izbę by wepchnąć leniwca do klatki. Podczas tej szamotaniny uczepił się jednak tylnymi nogami prętów i żadną siłą nie można go było oderwać.
– Zamiast stać i rechotać mógłbyś mi pomóc odczepić to cholerne zwierzę.
– Ty też byś śmiał gdybyś mógł siebie widzieć – odparł Bob. – Szczególnie podobał mi się ten piruet który wykonałeś z Kulbertem. Szalenie wytworny.”

Książkę bardzo polecam szczególnie teraz gdy zaczną się zimne i długie wieczory, opowieść o Kapibarze grającej nocą na prętach klatki przy pełni księżyca,  to opowieść która rozbawiła już wielu czytelników książek Geralda Durella.
Dla tych co kochają Naturę film, niestety nie po polsku ale pięknem okoliczności przyrody :) można się zachwycać do woli.  Autor z żoną.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Książki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Zwierzęta. Opowieści wesołe.

  1. Hana pisze:

    Durell to mój idol! Znam wszystkie (chyba) jego książki!

  2. Pantera pisze:

    Czytalam tylko Moja rodzina i inne zwierzeta, ale niewiele juz pamietam, a dostepu nie mam. :)

    • elka pisze:

      Kosztuje grosze 6 zł chyba, namówić rodziców na kupno, przy najbliższej okazji odebrać. :) I straszyć domowe zwierzaczki wybuchając śmiechem. :)

  3. Lidia pisze:

    Chyba nigdy nie oglądałam tego pana, ale jesienią i zimą potrzebne są nam takie radośniejsze obrazy :)

  4. errata pisze:

    Widziałam kiedyś w telewizorni. Daaawno temu…

  5. 4_dina pisze:

    Dostalam kiedys jego ksiazki od ojca w prezencie i zaczytywalam sie, uwielbiam je, mam chyba trzy.
    A tu link do filmu, co prawda po angielsku
    https://www.youtube.com/watch?v=rZZNrIXYmWg

  6. margo pisze:

    Kupiłam właśnie Modzelewskiego i się załamałam pod tomiskiem, a nawet jednej strony nie widziały moje oczy. Czytałam dawniej opowieści o zwierzętach, moja córka je uwielbiała. Mając moje koty i szynszylę mam jakby książkę na żywo. Pewnie dlatego nie sięgam po tego typu lektury. Pozdrowienia słoneczne

    • elka pisze:

      A ja lubię przypominać sobie że kwiaty rozmawiają ze sobą, bo ja tego nie słyszę a ktoś usłyszał, że sroki potrafią nauczyć się mówić, że żółw przychodzi na wołanie „Achilles poziomki”. Lubię poczytać takie opowieści i o Kutbercie i groźnych bawołach które są prawdziwymi władcami sawanny, których boi się każdy myśliwy. Też mam książkę na żywo, mam psa i kota i rybki i żółwia. :) :)
      Serdeczności Margo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>