Żywioly w działaniu. A na chusteczkę mi wiedza o nich?

zachod 2

widok z okna w Szkocji. :)

Myślisz:   a po co mi wiedza o żywiołach? One są i czasem bywają dokuczliwe dość. Myślisz:  on taki biedny nerwowy jest a on ma tylko blisko 50% żywiołu ognia i gdyby umiał wyrównać to co w nierównowadze ma,  zaraz by przestał być nerwowy.
Wiedza o sobie jest  najważniejsza już w Grecji na drzwiach wyroczni w Delfach widniał napis: „Człowieku poznaj sam siebie”.

Powiesz a na co mi wiedza o sobie samym? Mnie jest z sobą dobrze, niech ONI się zmieniają, są nie do przyjęcia, JA jestem generalnie w porządku, no czasem, czasem, zdarzy mi się odpał, ale  rzadko. :)
Oto człowiek, nazwijmy go … Ognisty, ma 50% żywiołu ognia ze 100% a pod nim ma żywioł wody, no tak gdzieś około 25% na powietrze przypadło mu z 15% zostało 10% żywiołu ziemi i jaki to byłby człowiek? Cechy mniej więcej charakteryzujące Ognistego:
Wesoły z poczuciem humoru, myślący szybko, reagujący szybko, dobry obserwator, silna wola, nerwowy, nieufny, gniewny, gwałtowny, szybki jak wiatr,  niecierpliwy, obsesyjny. Odbiera świat poprzez skórę. To człowiek utalentowany, operujący obrazem, słowem, dźwiękiem, ale niestabilny, niezrównoważony przy – powtarzam, takim układzie żywiołów.

ogień kk

http://www.kwiatkowska.gryzzly.com/index.php

Prawdziwy przykład z życia wzięty: tam było tylko 3% żywiołu ziemi, kobieta. Utalentowana, malarka, poetka, pisarka. Popatrz na jej obrazy, poczytaj książki, posłuchaj wierszy. Cudowny człowiek, powiesz, z wiedzą o świecie. Tak,  do niej wiedza przybywała, odczuwana przez skórę, wypływała z wnętrza z serca może? Ale nie do  życia w rodzinie z partnerem. Nikt by z nią nie wytrzymał, sąsiedzi skłóceni wszyscy, przyjaciele – gdy słuchali. Nierównowaga w żywiołach przypominająca wczesny etap formowania się planety. Widzisz? Zobacz to oczami wyobraźni:
planeta dopiero się kształtuje, szaleją żywioły, gorące jądro ognia, szybkie obroty, wszechobecna woda, wiatr, powietrze niewielka bariera, ledwo odcinająca od czerni kosmosu a ziemia, grunt? 3% to jak niewielka wyspa. Z zewnątrz wygląda jak mała grudka mokrej gliny.  Wyobraź sobie jak by się żyło na takiej planecie jakie formy by na niej były, jakby wyglądały? A życie  z takim człowiekiem w rodzinie w partnerstwie w przyjaźni w sąsiedztwie? Nie do wytrzymania. Silne obsesje, nieufność, gwałtowne reakcje, szybkie jak cięcie batem. Samotnictwo, wręcz osamotnienie. Gdy zaczęło być lepiej – równowaga się zwiększyła, wtedy okazało się że: „nie mogę tworzyć, tworzę gdy wiszę do połowy za oknem wychylona, dziękuję …”. Ognista kobieta z wielką wolą, tworząca piękno dla innych.
Krysia Kwiatkowska.  Obraz : „Duch ognia” ze strony Krystyny. http://www.kwiatkowska.gryzzly.com/index.php

Wyobraź sobie że Ognisty człowiek, ma partnera z dużą ilością żywiołu ziemi, powiedzmy blisko 45% a ogień  .. tak około 30% reszta woda 15%  powietrze 10%
I jaki były to człowiek? Nazwijmy go Ziemny.
Stabilny, zrównoważony z trzymaną pod kontrolą energią, gdy potrzeba umiejący  energię uruchomić bo nad nią panuje, czytaj: zasypuje, schematyczny,  pracowity oraz … nad wyraz leniwy, korzystający z dawnych wzorców i powielający je, z łagodnym uśmiechem na ustach,  powolny –  bo nie chce się już sięgać do  jądra wewnątrz siebie, manipulant przy pomocy gestów i mimiki, malkontent, histeryk i hipochondryk, wiecznie się obrażający. Najwięksi aktorzy o światowej sławie, to dominujący żywioł ziemi ale wolą teatr niż film,  kino akcji.
tao jazda na tygrysieA taki związek Ognisty i Ziemny?
Ziemny, generalnie zawsze prawie skrzywiony, bo coś musi robić miast leżeć i spać, robi więc,  kąciki ust opuszczone, nieszczęśliwa ofiara a tu Ognisty odbierający świat poprzez skórę,  dostrzega tę ofiarość :), furia narasta, bo choć ognisty często wesoły jest, potrafi się śmiać, nawet sam z siebie ale czując tę ponurość to muszę .. wpada w gniew. Wiesz jaki stanie się Ognisty przy Ziemnym?
Wiesz jak będzie reagował?  Zobacz na obrazku obok. :)
Związki młodej  planety ze starą powolną i już niewiele mającą chęci na zabawę, na ruch, na działanie  planetą, raczej są nieudane, mocno nieudane. Jedno jest w nich prawdziwe i ważne: młoda planeta zwalnia, już nie jest taka hej do przodu, uczy się równowagi. A stara planeta co na tym związku korzysta?  Trochę się odmładza, dzięki energii witalnej,  postrzeganiu świata poprzez obrazy i sposobu myślenia. To tylko takie przykłady z życia wzięte, dużej nierównowagi w żywiołach.

Takie są też związki. Jednak gdy człowiek zna choć trochę siebie, nie będzie sięgał po cudzą energię, ale sięgnie i skorzysta ze swojej, uruchomi rozgrzeje, zaspane jądro, tylko musi związać i nakręcić siebie mocniej. Czym? Oddechem. Wtedy rozkręci sam siebie i swoją wolę i swoje pragnienia i swoje myśli i poczuje że żyje.

Der Tunnel zum Licht - Gold GelbŻywioły mają swoje odpowiedniki w narządach i tak Splot Słoneczny – żołądek – czy to byłoby nasze Słońce, ciekawe co Słońce gwiazda trawi? :) Na pewno jest to wola, ja chcę.
A Jowisz w nas? Być może to serce powiązanie tych dwóch tytanów w naszym układzie planetarnym  jest silne,  przypomnę –  99,99%  a w nas? Czy serce jest tak zależne od żołądka jak brat od brata według mitów? :)
Od tego co trawi żołądek od tego jakie pożywienie dajemy, takie nastawienie do świata i myśli mamy?
Ale dalej: wątroba, złość, gniew to ogień i nadwyrężenie tego organu procentami ognistymi niszczy ją. Nerki żywioł wody, żyły, tętnice cały układ krwionośny,  płuca, oskrzela, tarczyca to powietrze. Jelita ogień i system nerwowy zależny od gniewnych pomruków wątroby a mózg? Mózg wydaje się być związany z wodą a konkretnie z potęgą oceanu. Kości ścięgna, mięśnie, śledziona – ziemia. Mniej więcej tak.
Praktyka.
ogieńObliczając jaki żywioł dominuje i o ile procentów przewyższa inny żywioł jest łatwe. Ale nawet nie mając żadnej wiedzy, wystarczy popatrzeć. Widzimy: ktoś nerwowo przedeptuje z nogi na nogę, szybko chodzi, jest popędliwy, prędki w ocenach i sądach, widzi i zapamiętuje obrazami, silnie krytyczny także w stosunku sam do siebie. Nerwus ktoś mówi, widać że dominuje w nim żywioł ognia.

Ktoś jest powolny, powiada – jutro też jest dzień,  silny, choć twierdzi że jest „słabiutki’, potrafi manipulować głosem, obraźliwy, ale nie trzymający długo uraz  - żywioł ziemi, dominuje.
Dobrze przyswaja wiedzę, księgowy, liczby nie mają tajemnic dlań, ma dobrą pamięć do nich a zdarzenia rejestruje  – żywioł powietrza jak nic. Woda przeleci przez ręce, nie wiadomo co myśli, co czuje, skryta, ma świetną pamięć i reaguje silnie na krytykę i notuje w swojej pamięci każde jej dotknięcie, pamięta nie zapomina. Mniej więcej tak.
jajko nefrytoweTroszeczkę więcej o żywiołach:
Ziemia żywioł stabilności równowagi, porządku i chaosu jednocześnie, pracowitości i lenistwa, słowa z mocą mówionego i manipulacji  tonem. Skały, bagna promieniowanie pierwiastków, czarnoziem. Ziemia:  moc i słabość, ale przede wszystkim realizacja w formie. Ziemia to formy, jakie się tworzy dla potrzeb żyjących. Ktoś kto ma mało  żywiołu ziemi,  to brak zrównoważenia i osadzenia w realiach.

monetl1Ktoś w kim dominuje żywioł wody, w zależności od drugiego silnego żywiołu albo będzie nieufny, podejrzliwy ale silny gdy ziemia jako druga występuje, albo wesoły rozśpiewany gdy ogień. Woda wchodzi w relacje w związki, nawilża znika i umyka nie łatwo ją zatrzymać, potrafi uderzyć niespodziewanie, choć długo trwa zanim to zrobi.

Gdy silny ogień a pod nim woda, człowiek będzie ciepły współczujący, ale nieufny.
Gdy pod ogniem  ziemia, będzie ciepły zrównoważony, realizujący w materialnym świecie.
Gdy pod ziemią ogień  – bardzo podobnie jak powyżej ale ulega używkom.
Gdy duża woda a pod nią ziemia nieufność, ale wiedza o materii i współczucie.
Gdy woda a pod nią ogień talent, taniec, głos, ale troska współczucie i miłość do dzieci.
Gdy pod ogniem powietrze to oj oj,  ale pamięć do liczb,  wyniesie  na szczyty.
tao seksGdy mało żywiołu powietrza tak gdzieś około 3% albo wcale i do tego duży żywioł ognia,  to jest to człowiek szukający w seksie oparcia, nie ma bowiem sam bariery chroniącej go przed otwartym kosmosem, przed walącymi w niego meteorytami obrazów, bardzo nie mający własnego zdania. Najczęściej gdy spotyka kogoś, kogo nie zna, ma złożone wyciągnięte  przed sobą ręce jedna na drugą w geście chroniącym siebie.

Trochę tego jest i są żywi ludzie reprezentanci takich a nie innych układów żywiołów.  Wiedząc znając siebie możemy zadbać o zwiększenie brakujących procentów, :) praca w ziemi gdy jej mało, zadbanie o wieczorny relaks przy świeczce lub przy kominku, gdy za mało ognia, ćwiczenia jogi gdy oddech słaby, częste kąpiele zmywanie, gdy mała woda.
I świadomość siebie, jestem nieufny/a bo,  mam dużo wody, więc nie wierzę. Poruszam się wolno, mam nadmiar sadełka oj ta ziemia. Mam sadełka mnóstwo, ale wręcz fruwam, no ognista żem a to sadełko próbuje za ziemię robić,  ustabilizować, ograniczyć fruwanie.
To tylko kilka słów na bardzo rozległy temat, tak wielki jak wielkie i nie do opanowania są żywioły. :)
Powiązane notki:
http://elkiblog.pl/index.php/zywioly/

cztery-zywioly

po 25% :)

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „Żywioly w działaniu. A na chusteczkę mi wiedza o nich?

  1. Abigail pisze:

    Skomplikowane :)… dobrze, że poznawać siebie można na wiele sposób…

    • elka pisze:

      Skomplikowane Abi, jak opowiedzieć coś co jest proste ale trudne? Jak powiedzieć że coś jest w nas i działa silnie, ludziom którzy nie wiedzą że mają w sobie to samo co na zewnątrz? Rozwijam w sobie tę wiedzę już od blisko 30 lat chciałabym by i inni chcieli siebie poznać. :)

  2. ktomasz999 pisze:

    …i tak wracamy do Hipokratesa. Coś w tym jest, na jego wiedzy powstała medycyna. I istnieje nadal, choć próbuje się z niej zrobić „ziemistą”, ścisłą naukę…
    Dobrze myślę, bo to coś nowego dla mnie…?
    Pozdrawiam.

  3. Olga Jawor pisze:

    Przeczytałam z coraz bardziej rosnącym zainteresowaniem. Bo w tym opisach ognistych, ziemnych, powietrznych i wodnych doszukiwałam sie oczywiście swoich i męza cech. Żywioły sie odpychają, ścierają albo przyciagają. Warstwami sie układają albo mieszają w dziwny melanż. Ciężko znaleźć czysty typ zywiołu. Jestesmy mieszankami.Wybuchowymi. Kipiącymi. Niby spokojnymi, ale od spodu bąbelkami sie w górę unoszacymi.Wciąz chcacymi być lepszymi, innymi…Poszukujemy kompromisów. Rzeźbimy siebie. To jest codzienny, niekonczący sie, czasem bardzo bolesny trud…
    Dziekuje Ci Eluś za ten arcyciekawy tekst!***

    • elka pisze:

      Olgo cieszę się że uznałaś ten temat za za ciekawy, pisząc go zdawałam sobie sprawę że nie jest łatwo opowiedzieć – przedstawić wiedzę, którą się budowało przez lata całe i jest ona tylko fragmentem większej całości. Ale uznałam że ważne to jest byśmy my ludzie zdali sobie sprawę jak bardzo jesteśmy częścią Natury i zbudowani jesteśmy nie tylko z gliny. Nasza forma w której występujemy i do której bardzo przywiązani jesteśmy to także ogień, woda i powietrze. Ludzie którzy się rozwijają i chcą być lepsi to ludzie niezwykli i miło mi że Ciebie i pośrednio przez Ciebie Twojego męża poznaję. Serdecznie was oboje pozdrawiam a Ciebie dodatkowo ściskam. :)

  4. kocica pisze:

    Ela, trudny temat – samemu jest trudno się zdiagnozować.
    Często brak samokrytycyzmu – dystansu – ktoś z boku widzi lepiej !
    Nie wiem jakim jestem żywiołem, ale na pewno mam w sobie dużo wody:)
    Znam inne metody wyrównywania żywiołów – joga w taneczny rytmie – choćby.
    Jeśli komuś brakuje żywiołu np. ognia to ręce ugięte w łokciach w górę – eee nie opisze tego – bo jeszcze komuś zrobię krzywdę.
    Pa

    • elka pisze:

      Nie jest łatwo Kocico pomóc na odległość. Poczytaj na mojej stronie dałam Ci adres pamiętasz? :) Na maila napiszę dokładnie jak obliczyć w sobie układ żywiołów, jeśli chcesz. :)

  5. kocica pisze:

    Sadełka nie mam, zupełnie brak sadełka :) więc nie wiem już sama :) Czy jest we mnie dużo wody ? Pomóż Ela !
    Pa

  6. kocica pisze:

    Ziemia – to wiem, ze mam problem :) Lata praktyki, ćwiczeń, wiem w czym jestem dobra a w czym gorsza. Ela nie wiem czy to się da wyrównać, bo jak ktoś dotyka głową bez problemu do kolan to będzie mu gorzej wyginać się w tył i na odwrót. Natura predysponuje – talent. Talentem moim jest giętkosć elastyczność, sprężystość :) a to jaki żywioł według ciebie ? Grzebanie w ogródku odpada, – kręgosłup mi siada.
    Mam mała przyczepność stóp do ziemi, mała powierzchnia stopy, nad tym pracuję od lat nad rozszerzeniem palców – to jest moje dziedzictwo genowe :)
    Ok, Ela skończę z pisaniem o tańcu to się odezwę.
    Pa

    • elka pisze:

      Jeśli jesteś sprężysta giętka elastyczna to i kręgosłup powinien być taki, prawdaż? Jeśli przy schylaniu ku ziemi boli, to nie kręgosłup to nerki.
      Bakteria w nich siedzi jakowaś. Nerki praca z nerkami na pewno znajdziesz sposób by sobie z tematem poradzić, zioła są. :) Więcej ognia niż wody u Ciebie widzę tak myślę. Ciepło pozdrawiam.

  7. kocica pisze:

    Ela to kręgosłup – za śmiało ciało wyginałam chciałam przekroczyć swoje możliwości fizyczne i wiekowe. Właściwe to od zawsze ćwiczyłam. Jakiś aerobik, callanetics… tylko po to aby skolioza się nie pogłębiała i dla formy a potem to już stopniowo wsiąkłam w jogę, która się mi nie nudzi tak szybko jak inna formy gimnastyczne. Różne bóle kręgosłupa miałam, mam i dlatego muszę uważać i praca w ogródku nie jest dla mnie, choć wiem że grzebanie w ziemi uspokaja skołatane nerwy – często bardziej niż ćwiczenia :)
    Ognia powiadasz, no to nad woda popracuje w ruchu :) Dzięki
    Pa

    • elka pisze:

      Popracuj a jam uparta jest pewien lekarz mówił że kręgosłup niezwykle rzadko boli. I tylko wtedy gdy to wypełnia kręgi się wytrze. Wtedy kości ocierają się o siebie i bolą. Mam wrażenie że najczęściej mylimy bóle chorych narządów z kręgosłupem bo też i ładniej brzmi, kręgosłup miast nerki mi wywaliły.
      Skolioza – według mnie moim zdaniem bolesna nie jest. Mnie boli owszem i to bardzo nie mogę schylona pracować ale ja wiem że to nerki. Buziak Kociczko.

      • kocica pisze:

        Ela nie będę chwalić się płytami z tomografii – jest, jak jest, ale mogłoby być gorzej :) Kręgosłup to dziedzictwo – też ! Choroby kręgosłupa bolą, ojj jak bolą – odlot totalny z bólu w bólu.
        Lecz systematyczne ćwiczenia chronią przed operacją kręgosłupa , i przed przewlekłymi bólami – ot i cała tajemnica :)
        Pa

  8. Ataner pisze:

    Elu, bardzo interesujacy tekst i na pewno wroce do niego. Mysle sobie, ze najwazniejsze jest w cos wierzyc, nie wazne w co – mozna wierzyc w zywioly, w drzewo, mozna tez wierzyc w moc przestrzeni kosmicznej.
    Fajne jest to, ze kazdy z nas moze wierzyc w co chce i nie ma przymusu.

    Ja wierze w ludzi, ich dobroc, w spojrzenie na swiat ktory nas otacza …. i caly czas sie ucze , i szukam:)

    • elka pisze:

      Żywioły są i doświadczamy ich pracy na co dzień. Woda co jakiś czas przypomina nam o sobie, przez lokalne powodzie. Wiatr ten sojusznik ognia przez huragany a sam ogień przez wulkany. Lawiny błotne to domena ziemi. Są a ponieważ forma nasza jest formowana przez żywioły są i w nas. :)
      W dobroć czasem też wierzę choć bywa że się w tej wierze zachwieję. Ale dla mnie jak i dla Ciebie najważniejsze jest się uczyć. Bez tego nie ma rozwoju. Serdeczności wielkie. :)

  9. Pingback: Empiryzm i Racjonalizm, żywioły. Heraklit :) Moje tłumaczenie pojęć dla siebie samej. | Zamyślenia …..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>